Astrologia i parapsychologia

Bioenergoterapia to jedna z form medycyny niekonwencjonalnej. Oparta jest ona na niepotwierdzonych naukowo właściwościach energetycznych bioenergoterapeuty. Terapia bioenergoterapeutyczna polega na odblokowaniu pewnych kanałów energetycznych w organizmie człowieka. Kanały te zwane są w chińskiej medycynie meridianami. Otwarcie meridian umożliwia organizmowi samozwalczanie choroby i powrót do homeostazy. Współczesna nauka i medycyna uznaje, iż nie ma dowodów na istnienie ani kanałów energetycznych w ludzkim ciele, ani też na istnienie jakichś nadprzyrodzonych właściwości energetycznych ciała bioenergoterapeuty.

Zawód bioenergoterapeuty można zdobyć poprzez zdanie egzaminu państwowego w Cechu Rzemiosł przy Izbie Rzemieślniczej. Egzamin można złożyć w dwóch poziomach: czeladniczym i mistrzowskim. W Polsce występują dwie grupy zawodowe bioenergoterapeutów. Jedna skupiona jest przy Cechu Rzemiosł Różnych, druga zaś przy Zakładach Doskonalenia Zawodowego. Obie te instytucje legitymują się prawem potwierdzania umiejętności potrzebnych do wykonywania zawodu bioenergoterapeuty. Bioenergoterapeuci zrzeszają się ponadto w Polskim Stowarzyszeniu Bioenergoterapeutów „BIOPOL”. Stowarzyszenie to zarejestrowane jest w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie pod nr VIII Ns Rej. 744/89. Bioenergoterapeutom dyplomowanym dyplom wydaje Polska Izba Rzemieślnicza. Zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem bioenergoterapeuta nie jest osobą lecząca, lecz korygującą pola bioenergii w ludzkim organizmie.

Z założenia istotą bioenergoterapii ma być diagnozowanie i korygowanie zaburzeń w aurze człowieka. Aura to pole bioplazmatyczne, a wszelkie jej zaburzenia można skorygować za pomocą strumieni energii. Zgodnie z niepotwierdzoną przez naukę teorią, ludzka aura składa się z siedmiu warstw. Zgodnie z tą teorią, warstwy owe są odpowiedzialne za drowie fizyczne i emocjonalne człowieka, a co za tym idzie również za zdrowie psychiczne. Jakakolwiek choroba somatyczna czy psychiczna znajduje swoje odzwierciedlenie w aurze i jest w niej widoczna. Zatem zadaniem bioenergoterapeuty jest zlokalizowanie wszelkich zaburzeń w aurze i dokonania w niej korekty. Korekta taka ma na celu usunięcie blokad energetycznych, co ma być równoznaczne z przywróceniem homeostazy w organizmie pacjenta i jego wyzdrowieniem. Według bioenergoterapeutów, w zależności od stopnia zaburzeń, do wyleczenia koniecznych jest od kilku do kilkunastu zabiegów.

Podobnie jak w przypadku innych, nieodkrytych przez naukowców zjawisk, również i bioenergoterapia ma swoich zagorzałych przeciwników i równie wielu zwolenników. Najczęstszym podnoszonym argumentem przeciw bioenergoterapii jest: pacjent, mając nadzieję na szybkie i bezbolesne wyleczenie za pomocą bioenergii, nie zwraca się z prośbą o pomoc do lekarza, lub zwraca się z nią zbyt późno, gdy choroba jest już w stadium znacznego zaawansowania. Ponadto współczesna, dość dobrze rozwinięta nauka, w żaden sposób nie stwierdza istnienia biopól, aur, bioenergii, ani bioprądów. Również tłumaczenie zasad ich działania nie znajduje uzasadnienia w żadnej ze współczesnych nauk, także w fizyce. W jednej ze swoich wypowiedzi prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz, bioenergoterapię nazywa bez ogródek: „jawną brednią” lub „bioenergogłupotą”.

Natomiast zwolennicy bioenergoterapii wychodzą z założenia, że medycyna konwencjonalna nie ma uznania u niektórych chorych, dlatego też szukają oni pomocy tam, gdzie uważają, że mogą ją znaleźć. Często jest to właśnie gabinet bioenergoterapeuty. Trafiają do niego osoby chore chronicznie, którym lekarze akademiccy nie są już w stanie pomóc. Wśród klientów bioenergoterapeutów zdarzają się także osoby, które w oczach medycyny konwencjonalnej nie są chore lub nie mają szans na wyleczenie. Bioenergoterapeuta wychodzi zatem z założenia, ze źródłem każdej choroby jest ludzka psychika, sfera wewnętrznych uczuć i emocji. Jakiekolwiek nieprawidłowości w tej sferze bioenergoterapeuta może zaobserwować poprzez ludzką aurę.

Również negatywne zdanie na temat bioenergii ma Kościół Katolicki. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich (por. KKK 2117)

Komentarze: