Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz „Przejdź do serwisu”, prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Free Sky sp. z o.o. z siedzibą w z siedzibą w Rzeszowie, ul. kpt. Stanisława Betleja 12, 35-303 Rzeszów.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: klikmapa@gmail.com.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Google LLC w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.

Miłość i Randki

Jak rozkochać w sobie chłopaka?

Wrzuć artykuł na Fejsa! poleć na NK

Jak rozkochać w sobie chłopaka? Podobno każdy wie i ma na miłość swoje sposoby, jednak sprawa jest o wiele prostsza jeśli rozkochujemy w sobie nowo poznaną osobę. Gdy chodzi o kogoś kogo już znamy z dawnych lat, ze szkoły, bądź z naszej klasy nie jest już tak łatwo gdyż wydaje mu się, że już nas zna. Jak rozkochać go na nowo, skoro kiedyś się nami nie zainteresował? Czasy szkoły i liceum to okres kiedy jesteśmy mniej dojrzali i gotowi na związki, nie zdajemy sobie wtedy sprawy z powagi sytuacji. Szukamy partnera i odrzucamy uczucia innych gdyż wydaje nam się, że to nie to czego szukamy. Nie znamy uczucia bólu jaki zadajemy, póki sami się nie zakochamy i nie zostaniemy odrzuceni. Z miłością bywa różnie, jednak ta pisana w gwiazdach i przeznaczona jest tylko jedna, a o nią warto zawalczyć.

Jak rozkochać w sobie chłopaka z klasy?

Zdarzają się sytuacje gdy zakochujemy się w mężczyźnie ze szkolnej ławki. Patrzymy na niego jak w obraz i znajdujemy się wszędzie gdzie on, oczywiście niby przypadkiem. Patrzymy na kobiety, które ściska i robimy wszystko by zainteresować go naszą osobą. Jednak zadanie okazuje się nie łatwe, o on jak na złość traktuje nas jak koleżankę. Dlaczego? Jak rozkochać w sobie chłopaka ze szkolnej ławki?

Doskonale was rozumiem, robicie wszystko i wciąż nic. Próbowałyście już naprawdę wszystkiego, nawet upodabniałyście się do jego partnerek, szukałyście wspólnych zainteresowań i wydaje wam się, że już bardziej ciekawe i interesując e być nie możecie. Doskonale znam to uczucie, gdyż i ja byłam zakochana w chłopaku ze szkolnej ławki. Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego się mną nie interesuje, czy byłam nieatrakcyjna, za mało inteligentna czy może po prostu nic między nami nie iskrzyło?

Mieliśmy po 16 lat, a ja patrząc na niego wyobrażałam sobie przyszłość. Tak robią nastolatki i tu widocznie popełniamy błąd, zrażając tym młodych chłopców, bo przecież oni dojrzewają wolniej. Gdy widzimy fajnego faceta i zakochujemy się, myślimy za bardzo do przodu, mężczyźni tego nie lubią i gotowi są uciec. Im wystarczy to co teraz, zabawa, wspólny czas i zero planów na przyszłość. No cóż - taki wiek. Ja nawet nie mogłam się do niego zbliżyć. Siedzieliśmy w jednej klasie każdego dnia, patrzyłam na niego, uśmiechałam się i zagadywałam, jednak jedyne co wspólnie robiliśmy to wygłupy i zwykłe koleżeńskie rozmowy.

Gdy uśmiechał się do mnie już wydawało mi się, że to jakiś sygnał lub znak, jednak następnego dnia było znów zwyczajnie, niby blisko siebie, a jednak daleko. Życie wybrało niestety dla mnie inną drogę, musiałam zmienić liceum. Nie zapomniałam o nim. Często spacerowałam w miejscach zajęć starej klasy, wysyłałam kartki świąteczne i dzwoniłam z życzeniami, pytałam znajomych co u niego i śledziłam jego życie. Nagle pojawiła się w nim inna kobieta i usidliła na dość długo. Znajomi uważali, że to coś poważnego, skoro tyle trwa. Postanowiłam się wycofać i również zacząć żyć.

Straciliśmy kontakt, jednak mimo wszystko szukałam jeszcze czasami jakiś informacji o nim, był świetnym biegaczem więc gdy oglądałam olimpiady, szukałam właśnie jego. W moich myślach i sercu był zawsze. Pomyślicie sobie pewnie teraz „no to nas pocieszyła, więc i my nie mamy szans”.

Teraz was zaskoczę i dam garść nadziei. Po 8 latach trafiliśmy na siebie w Internecie, właściwie to ja znalazłam jego zupełnie przypadkiem. Był wolny, jeszcze bardziej przystojny i czarujący jak przed laty. Natychmiast napisałam do niego wiadomość traktując to jako drugą szansę. Odezwał się i pamiętał mnie. Zaczęliśmy rozmawiać. Nie byliśmy już nastolatkami ze szkolnej ławki, a dorosłymi ludźmi po przejściach, którzy w życiu błądzili szukając prawdziwej miłości. Nie mogliśmy się nagadać, a co dziwne rozmawiało nam się równie dobrze jak w liceum.

Gdy zapytałam go jaką mnie zapamiętał, usłyszałam „zawsze uśmiechnięta, a co najważniejsze zawsze umiałaś mnie wysłuchać”. Poczułam się wspaniale i postanowiłam drugiej szansy nie zmarnować. Wymieniliśmy się numerami, a nasze rozmowy nie miały końca, było tyle do nadrobienia. Dzieliło nas 400km, jednak i to postanowiliśmy przełamać, spotykając się na święta. Mieszkał blisko mojego rodzinnego miasta, więc miałam po drodze. Niby w liceum nic nie iskrzyło i narzekałam na brak jego zainteresowania. Po 8 latach nie mogliśmy się od siebie oderwać, a mój kolejny przyjazd do niego był ostatnim, gdyż zostałam już na zawsze.

Teraz jesteśmy dwuletnim małżeństwem i mamy wspaniałą córeczkę , doskonale się rozumiemy i szaleńczo kochamy. Nie chcę wam jednak powiedzieć, że warto poczekać, bo tego nikt nie wie. Każdej z nas jest ktoś pisany, a całe życie zależy tylko od nas. Zadajecie sobie pewnie teraz pytanie „jak poderwać tego chłopaka po latach?” No cóż, myślę, że najlepiej jest być sobą, niczego nie udawać i nie starać się zanadto. I mówię wam to nie jako nastolatka, a dojrzała kobieta, która mimo upływu czasu i utracie nadziei, zdobyła serce ukochanego chłopaka ze szkolnej ławki. Gdy go pytam teraz jak? Odpowiada „swą miłością”, tak więc kochajcie ale gdy życie każe wam skręcić, nie wahajcie się, być może chce z powrotem postawić was na ich drodze w odpowiednim czasie. Być może musicie dojrzeć lub przeżyć inne związki, by ten był jedynym i niezniszczalnym, bo przecież młodość jest po to by szukać i eksperymentować, a jedyna miłość powinna być wieczna.

Komentarze:
Zakochana 2011-09-13 18:07:49

Aj.. Czuję, że teraz jestem zakochana.. i to na poważnie... Jak się kogoś kocha, to się sie myśli, tylko czuje.. Mimo że on mnie okłamuje i często wkurza.. nie potrafię zapomnieć.. Chciałabym z nim być..

sisi 2011-09-14 19:48:08

Moja droga jeśli chcesz z nim być to walcz, bo prawdziwa miłość jest warta walki. A jeśli cie okłamuje to z nim porozmawiaj i powiedź że jego zachowanie cię rani. Jeśli cię kocha z pewnością to zmieni. POWODZENIA

free 2011-09-17 17:21:12

Jakbym widziała siebie... Czuję się strasznie z myślą, że nic nie mogę z tym zrobić. A już w ogóle teraz gdy ta historia mnie w tym utrwaliła... Wszystko mi się z nim kojarzy, przypomina. Trudno zapomnieć czy się wycofać. Chociaż właściwie moje relacje z nim nie są nawet tak bliskie jak Twoje kiedyś. Cóż, może kiedyś to się zmieni? Mam taką nadzieję. Pozdrawiam

Sisi 2011-09-19 12:33:20

Dziewczyny miłość prawdziwa jest tak piękna że zawsze ją rozpoznacie. Każda kobieta w swoim życiu poznaje wielu mężczyzn i próbuje stworzyć z każdym z nich szczęśliwy związek, nie każdy jest nam jednak pisany i nie każdy idealnie do nas pasuje. Nie ma się czym załamywać w końcu macie być w życiu szczęśliwe, a jeśli już teraz odczuwacie rozczarowanie i żal to później nie będzie lepiej. Zamiast się smucić poznajcie innych mężczyzn którzy dadzą wam więcej szczęścia i uśmiechu a wy nie będziecie się wahać. Jeśli chcecie rozkochać chłopaka to przede wszystkim bądźcie sobą i niczego nie udawajcie, bo serce nie sługa, a jeśli będziecie w ich typie na pewno się spodobacie, a wtedy już możecie troszkę użyć powyższych sztuczek by złapać ich w swe sidła! POWODZENIA I PAMIĘTAJCIE JESTEŚCIE WSPANIAŁE I NA PEWNO NA KAŻDĄ Z WAS CZEKA ODPOWIEDNI MĘŻCZYZNA!

sisi 2011-09-19 12:36:19

A same widzicie że czasami warto poczekać:) Mi się opłaciło. Jednak są i sytuacje kiedy lepiej spasować i przestać się zadręczać. Będzie dobrze!

luśka 2011-09-21 17:06:13

Po przeczytaniu tej historii mam mentlik w głowie :( sama nie jestem pewna kto jest tym jedynym z jednej strony zakochałam się w takim jednym chłopaku i on chyba we mnie też ale nic z tego nie będzie po wakacjach wszystko wygało on ma nowa dziewczyne a ja poszłam na drugi plan .tak wogule to wcale nie mielismy okazji rozmawiac wogóle od początku znajomości nam się nie układało i tak jest aż do teraz .teraz znowu widze innego kolesia który chyba się w mnie zabujał ale boi się mi o tym powiedzieć bo jest wstydzioch :P no nie powiem ja też:D ale jak bym zrobiła 1 krok i by to był nie wypał to jak bym się czuła jestem w dołku. a teraz znowu po wakacjach zauważyłam że taki jeden też z klasy nie odrywa odemnie wzroku robi mi nazłość i sie uśmiecha

Sisi 2011-09-29 12:46:01

Droga Lusiu, za równo mężczyzna jak i kobieta może wykonać pierwszy krok! Nie musi on być w 100% znaczący ale przełamujący lody. Piszesz, że podobasz się chłopcom, a czy ci zainteresowani podobają się również Tobie? Jeśli jest wśród nich taki i masz ochotę przełamać lody, zrób to, jednak zostaw mu odrobinę niepewności. Ty zrobisz pierwszy krok ale on musi cię zdobyć:) Nie ma tak łatwo bo oni uwielbiają zdobywać!! Powodzenia!!!

Julia 2011-11-06 20:06:24

To opowieść jak Bajka po prostu tyle, że prawdziwa...

samotna 2011-11-27 23:48:01

a ja trochę inaczej postąpiłam odrzuciłam miłość choć on mnie kochał a to dlatego ze wiedziałam że to nie To.....na początku było wszystko oki a pózniej gdy sie nie widywalismy było coraz gorzej....a teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam? Może mogłam z nim być nadal? sama nie wiem...

Sisi 2011-12-12 16:25:57

Droga "samotna" jeśli będąc z nim nic nie czułaś, teraz również byś nic nie czuła. Tęsknisz bo jesteś samotna, a tak był obok ktoś kto cię adorował i okazywał ci swą miłość. Myślę iż zrobiłaś słusznie gdyż nic nie robiłaś na siłę, byłaś uczciwa. Jeśli spotka cię ten jedyny i właściwy facet, i coś między Wami będzie na pewno to zauważysz i nie będziesz musiała specjalnie czekać ani też się zastanawiać. Po prostu to poczujesz!Powodzenia!

nie szczęśliwa hehe 2012-02-29 16:42:10

ja też mam problem bo taki koleś ze szkoły strasznie mi się podoba od 6 lat i nic i jak napisałam na nk mu czy mnie lubi to mi odpisał że nie powie mi tak bo sobie narobie nadziej a nie powie mi nie bo się obrażę a jak miałam opis taki że kocham cię i pierwsza litera jego imienia to on do mnie tak co to za opis a ja że nie o nim a on że jak mam z kim pisac to po co z nim pisze co to on jakiś informator chyba się obraził na opis że nie o nim ale nie wiem i do tej pory mineło 2 tygodnie a on mi nie odpisuje trochę się patszy na mnie na lekcjach i ma dalej focha proszę o pomoc co mam robić i co to znaczyło z jego miejsca plis szypko podszebuje pomocy

Sisi 2012-05-08 11:18:14

Moja droga nieszczęśliwa!!! popełniasz wielki błąd narzucając się swojemu wybrankowi. Mężczyźni uwielbiają zdobywać, a jeśli kobieta mu się narzuca i sama podaje się na tacy, to nie ma szans , bo sama się skreśla. Ze słowami KOCHAM nie warto się śpieszyć, nawet jeśli się same cisną na język. Jeśli związek jest już poważny i mężczyzna się w niego angażuje równie mocno jak ty, wtedy możesz wyznać miłość. W przeciwnym razie nie ma się co wychylać, najlepiej czekać aż on pierwszy wyzna miłość i nawet jeśli potwornie go kochasz nie śpiesz się! Naszą rolą jest uwodzenie, ich zdobywanie!!!!Nie rób żadnych opisów, podtekstów bo staniesz się natrętna a on jeszcze bardziej niedostępny, faceci tego nie znoszą, dla nich to dziecinne. Ja wiem że czasami gdy się kocha to aż sie chce wtulić w tą osobę i wykrzyczeć jej miłość ale to niestety przynosi odwrotne rezultaty! W razie pytań pisz śmiało na maila sisistsylistka@wp.pl lub gg 8921604, odpowiem ci na pytania i pomogę

Belator 2012-05-08 12:34:40

Poznałem wspaniałą dziewczynę nie należy do najszczuplejszych ale ma wspaniałe oczy i w ogóle. Dobrze się dogadujemy, wspaniale układa nam się rozmowa i jestem w niej zakochany z tym że ona jest z miejscowości pod Żarami a ja z Zielonej Góry i jest ode mnie o 9 lat młodsza. Co zrobić ? Walczyć o jej miłość czy odpuścić sobie ze względu na różnice wiekową ?

Dorisska ;>> 2012-05-14 21:39:23

,,Belator'' jezeli sie kocha to sie nie patrzy na wiek. milosc to milosc.Wiadomo super wazna sprawa i czy jest sie starszym czy mlodszym to to nie ma znaczenia LICZY SIE TYLKO UCZUCIE.naprawde ;)).

Dorisska ;>> 2012-05-14 21:47:19

Nw czy te wasze sposoby pomaga.:( chyba nie. Ja mam taki problem ze ja sie zabujalam w chlopaku z mojej klasy i jak jestesmy sami np.jak sami rozmawiamy to jest super albo spedzamy razem czas.A jak jest obo moja przyjaciiolka to on juz nm ma gdzies ;(( , a jest nia zainteresowany chociaz ona ma chlopaka-jago najlepszego przyjaciela.najpierw robi nadziej a potem mnie olewa .Dlaczego jest jego taka reakcja na moje zarywanie??? Czemu w jej towazystwie sie zmiena??? Błagam pliss pozOzcie walczyc o niego czy zapomniec o nim skoro ma mn gdzies???

Sisi 2012-05-21 12:44:48

Droga Dorisska, daj sobie z nim spokój. Walczyć można o miłość jeśli pojawia się po obu stronach, jednak nic na siłę. Jak to mówią "serce nie sługa"! Jeśli nie jesteśmy w typie danej osoby lub nie iskrzy między Wami nie ma sensu. Choć jeśli bardzo kochasz i ani trochę w głowie nie masz rezygnacji spróbuj tak. Zaprzyjaźnij się z nim. Bądź zawsze gdy będzie tego potrzebował ale się nie narzucaj, spraw by nagle zaczął cię potrzebować, by wiedział kurcze na niej mogę polegać!! Często w ten sposób facet zauważa coś wyjątkowego co było pod nosem. Jeśli dasz mu coś wyjątkowego jak zaufanie, wsparcie on spojrzy na ciebie inaczej. Tylko pamiętaj nie rób nic nachalnie, nie narzucaj się, wszystko stopniowo, krok po kroku. Widzisz czasami najlepsi specjaliści nie pomogą jeśli nie ma miłości po obu stronach, mam jednak nadzieję że w tym przypadku jest inaczej. Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Ps. W razie pytań pisz na moje gg 8921604 gdyż tu nie zawsze mam czas zaglądać!

Sisi 2012-05-21 12:48:22

Drogi Belator, tak jak napisała Dorissa w miłości wiek nie ma znaczenia, jednak powinieneś sam to czuć, jeśli masz wątpliwości i pytasz o radę innych zastanów się czy na pewno czujesz to o czym piszesz? Na stępie podkreślasz że jest grubsza, a jakie to ma znaczenie? Czyżby jednak troszkę ci to przeszkadzało? Miłość czujesz tak bardzo że wady partnera całkowicie znikają, a tym bardziej wiek. Czy jej przeszkadza różnica wiekowa między Wami? Jeśli na prawdę jesteś zakochany daj Wam szansę, ślubu od razu brać nie musisz!!Powodzenia.

Blondi 2012-05-28 23:46:34

wyjechałam na studia, z myślą, iż i tak nie poznam nikogo godnego uwagi, gdyż pół roku wcześniej byłam zauroczona, ale nic z tego nie wyszło. Na moim roku już w pierwszym tygodniu poznałam chłopaka, który bardzo mi się spodobał, choć uświadomiłam to sobie dopiero kilka tygodni później. On też cały czas starał się przebywać w moim towarzystwie, szukał rożnych pretekstów do tego - choć nie jestem pewna czy sobie tego nie uroiłam, ale pojawiał się wszędzie, gdzie tylko byłam. Jednak dowiedziałam się, że jest bardzo bogaty, ja niestety nie - uważam, że lepsza dla niego jest dziewczyna jego pokroju, dlatego postanowiłam udawać, że nic mnie nie obchodzi jego osoba tzn. nie zagadywałam go, nie traktowałam tak jak innych chłopaków- na luzie. Mimo to często zdarzały się momenty, kiedy nasze oczy się spotykały i wtedy on patrzył mi w oczy tak długo i głeboko, do tej pory się to zdarzało. Teraz właśnie uświadomiłam sobie, że powinnam jednak spróbować, jednak teraz to on stał się dla mnie niedostępny, nie zagaduje już i nie przychodzi do mnie. Płaczę teraz każdego dnia jak idiotka, bo uswiadomiłam sobie, ze nikt inny się dla mnie nie liczy, tylko on. Teraz skończyły się nam zajęcia i zobaczę go ostatni raz chyba w przyszłym tygodniu. Nie wiem jak przeżyję te wakacje bez codziennego widywania go, skoro w czasie głupiej przerwy majowej wariowałam z tęsknoty. Boje się, ze znalazł sobie inną, albo znajdzie we wakacje, nie wiem jak sobie z tym poradzę, wiem tylko, że nie potrafię wyrzucic go ze swojego serca. Co mam zrobić, by się przekonać, czy jeszcze mu zależy, jesli w ogóle mu zależało kiedykolwiek ? ;/

Sisi 2012-05-29 22:54:37

Droga Blondii Muszę przyznać, że nie łatwa sprawa. Ale wiesz co ja bym zrobiła teraz na twoim miejscu by się przekonać czy chciałby cię bliżej poznać? Podeszłabym do niego w ostatni dzień Waszych zajęć i zwyczajnie zaproponowała wspólną kawę przed przerwą wakacyjną. Jeśli się zgodzi pogadacie, poznacie się lepiej, zobaczysz czy warto za nim wzdychać. z pewnością ocenisz sytuację z jego strony. Być może dał sobie spokój skoro tyle się starał a ty nie reagowałaś. Na pewno nie ma sensu płakanie w poduszkę całe wakacje, za kimś kogo nie znasz. i pamiętaj kasa do miłości nie ma nic, nie powinna mieć znaczenia, bo to uczucia są najdroższe!! Powodzenia!!

K. 2012-06-10 17:25:56

Ja mam troszkę inną sytuację. Od prawie roku jestem w związku. Na samym początku nie traktowałam tego bardzo poważnie, ale po pewnym czasie coraz bardziej się zakochiwałam. Będąc przy moich chłopaku czuję się tak jakbym mogła zdobyć cały świat. Jest niesamowicie! Jestem na prawdę szczęśliwa. M. jakiś czas temu powiedział mi, że prawdopodobnie pojedzie na studia magisterskie do Krakowa (400 km od miejscowości w której mieszkamy) i że chyba będziemy musieli się rozstać, bo nie wyobraża sobie związku na odległość. Powiedział, że nie chciałby tego, ale studia są dla niego ważne). Poczułam się tak jakby mi wbił sztylet w serce, ale przyjęłam to ze spokojem. Chcę żeby był szczęśliwy i żeby mógł się spełniać. Nie mogę stawać mu na drodze... Kilka dni temu rozmawiałam z naszym dobrym kumplem, bo musiałam komuś się wygadać. Ściągnął mnie na ziemię... Z hukiem... Powiedział, że rozmawiał niedawno z M. i że ten niedawno oznajmił mu, że przez ostatni rok w ogóle nic do mnie nie czuł. Zabolało... i to bardzo. Postanowiłam z nim porozmawiać. Powiedziałam czego się do wiedziałam. Płakałam, on też. Powiedział, że zależało mu na mnie, chciał żebym była szczęśliwa, starał się jak mógł, ale nie mógł nic poczuć. Nic zupełnie. Tak jakby był pusty w środku. Powiedział, że nigdy nie chciał mnie skrzywdzić... Nie spaliśmy prawie całą noc. Leżeliśmy wtuleni w siebie i popłakiwaliśmy cicho. Kiedy w końcu przysnęłam, obudziłam się jakoś o wschodzie słońca. M. obejmował mnie bardzo mocno, serce biło mu jak szalone. Kiedy rano wstaliśmy, staraliśmy zachowywać się normalnie, tak jak zawsze. Przed moim wyjściem M. przytulił mnie i poprosił żebyśmy dali sobie jeszcze trochę czasu, żebyśmy nie robili nic pochopnie. Nie wiem co robić. Kocham go i chciałabym żeby on też mnie pokochał. M. przez 4 lata był w związku. Wszystko rozpadło się jakieś 2 lata temu. Może nadal kocha tamtą...

tequila 2012-08-11 18:43:19

A ja sie zakochalam ,rozkochal mnie w sobie tak ze az brak mi slow.caly czas o nim mysle od rana do wieczora,w nocy,jak sie obudze,jak klade sie spac,to jest jakas masakra.wychodze gdzies I wszystko mi go przypomina.wychodze przed dom ...nie moge...wychodze z drugiej strony tez nie moge,jade samochodem nie moge...wracam do domu to samo...ogladam tv tez nie moge,jak sasiad mieszkajacy nade mna lazi po mieszkaniu tez nie moge bo to mieszkanie tego co mnie rozkochal...ide do pracy ...to samo....no I co wy na to?wszystko mi sie z nim kojarzy.wszystko

patrycja 19 2012-08-24 10:59:53

dziewczyny nie jesteście same. Mój chłopak po dwóch latach związku zdradził mnie. Zaczęliśmy ze sobą chodzić w wieku 17 lat. Przyznał że gdy chodził do szkoły z internatem przespal się z jedną dziewczyna. Gdy zdradził mnie drugi raz powiedziała mi o tym jego mama ponieważ przyłapała go w łóżku z inna. Chciałabym żeby to wszystko była nie prawda. Jestem z nim w ciąży w drugim czwartym miesiącu ale nie wrócę do niego bo skoro zdradził mnie dwa razy nie zawacha się zrobić tego kolejny raz. Radzę wam nie planujcie za szybko przyszłości z chłopakiem. Na to przyjdzie czas. Wkońcu znajdziecie tego jedynego. Dlatego nie wchodzcię to tego samego błota dwa razy bo może to się źle skończyć. Jesteście młode więc korzystajcie z życia. Na prawdziwą miłość przyjdzie czas:)

patrycja 19 2012-08-24 11:01:33

dziewczyny nie jesteście same. Mój chłopak po dwóch latach związku zdradził mnie. Zaczęliśmy ze sobą chodzić w wieku 17 lat. Przyznał że gdy chodził do szkoły z internatem przespal się z jedną dziewczyna. Gdy zdradził mnie drugi raz powiedziała mi o tym jego mama ponieważ przyłapała go w łóżku z inna. Chciałabym żeby to wszystko była nie prawda. Jestem z nim w ciąży w drugim czwartym miesiącu ale nie wrócę do niego bo skoro zdradził mnie dwa razy nie zawacha się zrobić tego kolejny raz. Radzę wam nie planujcie za szybko przyszłości z chłopakiem. Na to przyjdzie czas. Wkońcu znajdziecie tego jedynego. Dlatego nie wchodzcię to tego samego błota dwa razy bo może to się źle skończyć. Jesteście młode więc korzystajcie z życia. Na prawdziwą miłość przyjdzie czas:)

bella 2012-08-26 17:56:04

tequila znam to uczucie mam nadzieje ze u ciebie skonczy sie to szczesliwie nie tak jak u mnie, wmawiał mi ze to milosc a po kilku miesiacach zakonczyl wszystko jednym smsem.

zuzka 2012-08-26 17:57:09

Jednak nadal wierzę że miłość to naprawde piekna rzecz...

liv 2012-09-03 20:10:48

ja jestem tera w nowej szkole i luknęłam dzisiaj na moją nową klasę. był tam taki jeden długowłosy przystojniak. jeszcze go nie znam ale nie mam zielonego pojęcia jak do niego podejść i go poznać (a potem poderwać :)), bo on cały czas siedział z kolegami...

załamana... 2012-09-05 15:19:18

zakochalam sie w facecie ktory mnie oszukiwal przez 8lat a on mi teraz muwi ze nic tak naprawde do mnie nie czuje ze mam inna jak o niego walczyc co mam teraz zrobic prosze o porade....oklamywał mnie przez tyle lat mial mnie i ja ?????

k.c 2012-09-05 21:32:07

zakochałam się po raz pierwszy ale on jest odemnie starszy o 4lat byłam z nim ale juz nie jesteśmy razem. powiedział mi że może jeszcze kiedyś bedziemy razem nie wiem czy mam w to wierzyć czy nie. wiem że moge go starcić i to na zawsze.

Oliwka 2012-09-21 20:35:38

ratunku !!!!!! zakochałam się w chłopaku mam 10 lat chodzę do 4 klasy tylko że go przejęła taka idiotka z jego klasy on najpierw kochał mnie ale bardzo się go wstydziłam to co mam zrobić że by jej go odebrać proszę pomóżcie mi bardzo proszę co mam zrobić 23.09.2012 muszę go mieć więc szybko pisać odpowiedzi

Z.W. 2012-09-25 09:55:30

Zakochałam się w chłopaku, on to wie, cały czas zmienia dziewczyny i nie zwraca na mnie uwagi. On jest dla mnie wszystkim, co robić?

nika 2012-10-06 16:47:59

zawsze zakochana bylam w jednym chlopaku i czuje ze caly czas go kocham,bo mysle o nim ciagle chociaz nie chcialabym...mimo ze mam innego,nawet mamy dziecko razem-nie uklada sie nam nawet probowalismy sie rozejsc ale los tak sprawil ze bedziemy mieli drugie---nie wiem co robic bo nic nie czuje do niego

zalamana :-( 2012-10-10 19:42:23

Wiec tak mieszkam w angli od roku (i slbo muwie PO angielsku) jestem w nowej szkole I jden kolega mi sie strasznie mi sie podoba i on mine zaprosl NA randke a odmuwilam tears wiem ze zle zrobilam . Caly czas onim mysle gapie sie NA niego i tears on mine ignoruje ale kolerzanki muwiom ze on mine lubi ale jak nie wyjdzie to co zrobie.. Ale on chyba ma dziewczyne ale nie jastem pewna Mysle o him caly czas Co zrobic?????? Prose pomuszcie :-(

Julla ;D 2012-10-27 20:05:15

Hej ;D..przeczytałam twoją historie..wspaniała,miałaś na prawdę szczęście.. Ja też mam problem,od tego roku chodzę do nowej szkoły,i jest tam taki jeden fajny chłopak ;3..ale mam wrażenie,że interesuje się mną tylko dlatego,że jestem 'nowa'..Zauważyłam,że pare chłopaków z tej klasy zaczęło mnie 'podrywać'jednak nie on ;c..Mimo to,że czasem się uśmiechnie itk..nadal nie jest to to co bym chciała ;d..nie chce od razu być nachalna,bo to bez sensu,ale nwm co mam zrobić żeby jakoś go ' zdobyć' :/ proszę pomóż ..

taka sama ;c 2012-11-04 00:37:46

oj doskonale was rozumiem, bo sama zakochałam się w chłopaku, którego znam zaledwie miesiąc i nawet nie znam go na żywo, ale poznała nas nasza wspólna koleżanka, tzn. moja najlepsza przyjaciółka, a jego koleżanka, bo to siostra jego kolegi. no i odrazu odnalazłam z nim wspólny język, przynajmniej mi bardzo fajnie sie z nim rozmawia, lubię z nim pożartować no i to wszystko.. bo mam wrażenie że on tego nie odwzajemnia i jestem dla niego tylko laską do pośmiania się a nie do miłości ;c przyjaciółka twierdzi że wszystko przychodzi stopniowo, najpierw przyjaźń potem miłość i ma racje, ale wątpie że kiedykolwiek będe jego przyjaciółką a co dopiero miłością. minusem jest to że mieszkamy daleko od siebie, ale jest możliwość spotkania się w wakacje/ferie, bo przyjeżdża często do miasta gdzie ja też jeżdże, bo studiuje tam moja siostra , tylko nie wiem właśnie jak go do tego zachęcić :c błagam pomocy! strasznie mi zależy i mam chyba jakieś błędne nadzieje bo ostatnio często do mnie zagaduje i poprosił mnie o nr gg czyli to znaczy że dobrze mu sie ze mną gada ale mogę się mylić. błagam jeśli ktoś sie zna na takich sprawach i umiałby doradzić to prosze o kontakt na gg: 45188795 . a co do historii tutaj opisanej to jest piękna, aż nie do wiary że życie może sie okazać taką bajką, chciałabym sama to przeżyć <3

agula 2012-11-14 12:47:37

kto ma być dla kogo to będzie,uczucie to fajna sprawa jeśli jest odwzajemnione tak wiec kochajmy się ,spieszmy się kochać pozdrowionka

balbina 2012-11-14 12:49:17

Nikt tak naprawdę nie wie co to uczucie,jest póżniej go nie ma.Po 16 latach małżeństwa pierwszy raz mąż mnie pobił po paru godzinach powtarza że kocha czy to miłość?na pewno nie .pozdrawiam

klaudia 2012-11-15 15:48:52

przeczytałam porady i troch to dało

Anka 2012-11-27 18:37:13

ale kwas

sisi 2013-01-11 23:28:33

Balbino jasne że to nie miłość, bicie jest najgorszą rzeczą jaka może spotkać kobietę. I myślę, że posunięcie się do takiego czynu nie ma żadnego wytłumaczenia. Dla mnie jeśli to była miłość nadszedłby jej koniec, bo miłość czasami sie kończy ,dlaczego?

Sisi 2013-01-11 23:31:51

Drogie Panie! Porad można pisać tysiące, jednym przypadną do gustu, inne z Was nic ciekawego w nich nie zjadą. To normalne, każda z Was jest inna, szuka innego partnera, ma innego mężczyznę na oku który pragnie czego innego. Jak zdobyć mężczyznę jest bardzo indywidualne, bo zależy to od mężczyzny o którego zabiegamy. Powyższe porady są ogólne, dla jednych przydatne dla innych mniej. Jeśli macie własne pomysły, podpowiedzi piszcie, może coś z waszych pomysłów przyda się innym. nikt nie jest w stanie poradzić wszystkiego, a razem możemy te porady wzmocnić i podbudować:) Drogie kobitki kto jak nie my, przecież dla nas nie ma rzeczy nie możliwych i facetów nie do wyrwania:) Pozdrawiam

karala 2013-09-29 22:21:58

jestem zakochana od 2 lat w pewym chlopcu ale on jest mlodszy o 2 lata a ja sama mam 15... on ma taka piekna anielska twarz codziennie o nim mysle jednak kiedys patrzelismy sobie w oczy a teraz on chodzi do innej szkoly i wg

Kama 2013-10-24 15:46:58

Jestem zakochana w chłopaku z klasy. Pewnego dnia na facebooku mi pisać serduszka, itp. Następnego w szkole olewał mnie i podrywał taką jedną blondynka. Nienawidze jej!

Zakochana :( 2014-02-08 21:46:41

Zakochalam sie w takim jednym chłopaku.. Ja mu sie nie podobam, ale on mi bardzo. Kiedyś sie bujal w mojej przyjaciółce,ale teraz mówi ze niby nie. Ja nie wiem co mam robić :( ... Proszę POMÓŻCIE !!! Jest jeszcze taki jeden ja sie w nim nie bujam ale on czasem sie pyta jakiegoś nauczyciela czy może koło mnie usiąść na lekcji albo coś w tym stylu i ja nie wiem czy on sie we mnie buja czy nie... Jak myślicie...? A! I kiedyś taki chlopak A. Jak siedzieliśmy na świetlicy i taki Szymon mi dokuczal to powiedział ze jak ja chce to on może go kopnąć, ale ja powiedziałam ze sama to mogę zrobic... Trochę to głupio wyszło no nie? Albo kiedyś coś jeszcze powiedział , ale tez go olalam.. Sama nwm czm... Trochę sie wstydzilam chyba... Co mam robić bo ja już nie wiem..!? On jest chyba rok starszy i chodzi do tego gimnazjum co ja ( chodzi z moja przyjaciółka na lekcje gitary)...

tina 2014-12-10 20:03:22

A ja mam 9 lat a kocham 11 latka

aisjak 2015-03-30 19:08:46

U mnie to wyglądało tak, że ja się zmieniłam dla niego, w sumie ja byłam na poczatku bardziej z dystansem, on pragnął ode mnei ciepła, ciągłej bliskości, spedzania razem każdej wolnej chwili.... a teraz - ja pragne od niego tego same. Niestety on juz zmienil zdanie. Rzucił mnie. Zamowilam urok na urokmilosny24.pl żeby go odzyskać. I nagle dziś pojawił się u mnie z kwiatami. Dam mu szansę.

Igi 2016-03-31 02:31:10

Mam 30 lat jestem sama smutna Jeżeli mogę wam coś doradzić jeżeli masz chłopaka i jesteś z nim kilka lat szybko wychodź za mąż jeżeli kochasz bo przyjdzie wiek kiedy już będzie ciężko I nawet możesz być super piękna to i tak ci nie pomoże wiem z własnego doświadczenia z wiekiem rosną wymagania są przyzwyczajenia i często już się nie chcę mieć kogoś na głowie i się przyzwyczajasz do samotności co jest lepsze to Że kiedy masz 23 lata i fajnego chłopaka przez sobie decyduj się na pójście do przodu czyli ślub gdy wasz ślub jest ważny on już cię nie zostawi bo po co mieć bo młodym wieku rozwód i to są święte słowa pozdrawiam