Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz „Przejdź do serwisu”, prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Free Sky sp. z o.o. z siedzibą w z siedzibą w Rzeszowie, ul. kpt. Stanisława Betleja 12, 35-303 Rzeszów.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: klikmapa@gmail.com.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Google LLC w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.

Choroby i Leczenie

Padaczka (epilepsja) to grupa schorzeń przewlekłych, których istotą są napady o nagłym początku i nagłym ustępowaniu. Podziały padaczki są różne, np. w zależności od charakteru napadów (napady małe, duże, psychoruchowe, uogólnione, częściowe). Inny podział dotyczy umiejscowienia uszkodzeń mózgu. Tu wyróżnia się padaczkę, np. czołową, ciemieniową, potyliczną i skroniową.

Padaczka skroniowa - przyczyny

• najczęściej uszkodzenie skroniowych okolic mózgu w następstwie nieprawidłowego porodu,
• uraz czaszki.

Charakter napadów skroniowych zależy od:

○ rozległości uszkodzeń okolic skroniowych mózgu,
○ od wieku dziecka.

Padaczka skroniowa u dzieci

Padaczka skroniowa u niemowląt i dzieci 1-2 letnich - przeważają drgawki kloniczne uogólnione (konwulsje) - niezależne od woli, krótkie, szybkie i powtarzające się skurcze mięśni szkieletowych całego ciała.

U dzieci 3-6 letnich - napady skroniowe mogą mieć formę:
• Napadowych bólów brzucha (padaczka brzuszna) - napady nagłych i krótkotrwałych bólów brzucha. Występuje w okresie pełnego zdrowia, bez względu na jakość i ilość spożytych pokarmów. Bólom tym towarzyszyć może zblednięcie lub silne zaczerwienie twarzy, lekka sinica wokół ust i nosa oraz senność po ustąpieniu napadu.
• Drugą formą są napady padaczkowe małe, w czasie których, w odróżnieniu od typowych napadów małych, występuje: mlaskanie, głośne przełykanie, żucie, lub kilkakrotne powtarzanie zawsze tych samych słówy, sylab, zdań.

U dzieci 7-8 letnich - pojawiają się typowe dla padaczki skroniowej:
• Napady psychoruchowe - polegają na kilkunastnosekundowych zaburzeniach świadomości, w czasie których dziecko bezwiednie wykonuje wiele prostych czynności, np. zwija i rozwija róg kołnierzyka, gładzi się po włosach, głośno cmoka. Czasem napady te mają charakter bardziej złożony: mimo zaburzenia świadomości dziecko nadal wykonuje tę samą czynność, którą zaczęło przed napadem, np. gryzie i żuje bułkę. Dziecko nie pamięta czynności wykonywanych w czasie napadu, a czasem nie wie, że miało napad. Jest to zjawisko amnezji ponapadowej.
• Zaburzenia spostrzegania - zakłócenia procesów poznawczych przejawiające się występowaniem złudzeń zmysłowych (iluzje), omamy wzrokowe i słuchowe, makropsje (polegające na wrażeniu, że przedmioty lub osoby powiększają się i przybliżają), mikropsje (polegają na widzeniu przedmiotów i osób pomniejszonych i jakby oddalonych).

U dzieci 9-12 letnich - odróżnia się zaburzenia psychosensoryczne:
- wzrokowe - dziecko widzi żywe poruszające się postacie ludzi, zwierząt, krasnoludków, osób świętych,
- słuchowe - np. słyszy muzykę, rozmowy,
- węchowe - np. czuje zapach gazu, nafty, pasty podłogowej, benzyny itp,
- smakowe - odczuwa dziwne smaki w ustach, np. smak krwi, ropy, goryczy.

Zaburzenia te dziecko ocenia krytycznie i jest przekonane, że to co widzi, słyszy, czuje jest nierzeczywiste i nierealne.

Padaczka skroniowa może też występować u dorosłych. Napady skroniowe u dorosłych polegają na:

○ Różnego rodzaju doznaniach psychicznych.
○ Wrażeniu obcości otoczenia.
○ Zniekształceniu postaci i rzeczy.
○ Nierozpoznawaniu twarzy i osób.
○ Zaburzeniach interpretacji - pacjent odbiera nowe przedmioty lub sytuacje jako dobrze znane, już widziane lub przeżyte wcześniej (deja vu, deja vecu), albo odwrotnie przedmioty i sytuacje znane wydają się mu zupełnie obce, nowe (jamais vu, jamais vecu). Niekiedy chory ma wrażenie nagłego napływu odległych wspomnień, odczuwanych bardzo żywo i wyraźnie, lub też przesuwanie się obrazów z życia "jak na filmie".

Charakterystyczne dla padaczki skroniowej są ponapadowe stany pomroczne, w czasie których chorzy pozornie sprawnie i jak gdyby przytomnie wykonują mniej lub bardziej skomplikowane czynności.

Padaczka skroniowa - leczenie:

Podstawowym leczeniem w tego typu padaczce jest farmakoterapia. Celem leczenia jest zmniejszenie częstotliwości napadów. Rokowanie zależy w znacznym stopniu od wczesnego rozpoznania, właściwego doboru leków, systematycznego leczenia oraz podatności chorego na leczenie.

Komentarze:
Iza 2012-03-27 12:59:02

Od dzieciństwa mam problem z rozpoznawaniem twarzy,co bardzo utrudnia w dorosłym życiu i od pewnego czasu zauważyłam ,że pachnie mi gazem ,myślałam ,ze to wina instalacji i wzywałam różnych fachowców ale w końcu uświadomiłam sobie że to ze mną jest coś nie tak,gdy zaczęłam wyczuwać gaz w bankach i innych miejscach publicznych.To co przeczytałam na temat padaczki skroniowej dużo wyjaśnia.

M 2012-09-01 15:48:46

Mój problem polega na tym, że pojawia się czasem dziwne uczucie tak jakbym był nieobecny tzn. wiem kim jestem, co robię itd, ale szokuje mnie to, że jestem w swojej osobie i przeraża mnie to przez moment, po czym wszystko wraca do normy.Czy ktoś wie co to może być?Kiedyś miałem częściej sytuację, a teraz kilka razy w roku mi się to zdarza...

Gliwiczanka 2012-11-13 07:48:13

Mój problem jest niepodobny do opisywanych. Ataki zaczynaja sie w czasie snu.budzi mnie wielkie buzowanie w lewej czesci głowy z dźwiękiem podobnym do przewodów wysokiego napięcia i bolesny ucisk Jestem ciagle zmęczona i często zasypiam nagle na kilka chwil.ten stan trwa kilkanaście dni i mija na cztery ,piec dni . Potem znów zaczyna sie od nowa.I tak już 5lat.prosze o pomoc lub radę bo czuje ze już nie wytrzymam .

K 2013-01-02 10:40:26

Gliwiczanka, w Warszawie jest dobry lekarz. Dr n. med. Andrzej Rysz. Musisz poszukać w necie gdzie przyjmuje. W moim przypadku jako jedyny rozpoznał padaczkę skroniową. Poprzedni lekarz podejrzewał glejaka ;) Pozdrawiam

bolo 2013-01-03 17:09:23

Witam wg lekarzy mam padaczke lecz wg wszystkich dostepnych badan nie wykryto u mnie choroby. stosujac leki w keppra w dawce 2500mg, neurotop retard 2100mg oraz topamax 200mg na dobe nie dzialaja. mam utrate swiadomosci na kilka sekund, nie pamietam co sie dzieje w otoczeniu, nie mam drgawek

A. Z. 2013-01-09 03:49:59

ja mam zdiagnozowana padaczke skroniowa ale nie pd dziecka. Przyczyna sa "blizny na mozgu" w tym obszarza jak i zatawka ktora nosze od urodzenia. Jedyne co mnie dreczy to dlaczego objawy pojawily sie dopiero jak mialam ok 18 lat mimo ze uszkodzenia mozgu mialam od poczatku... Ataki z drgawkami mialam tylko 3 razy od poczatku, nagle utraty swiadmosci zdarzaja saie kilka razy w miesiacu. kilka razy w tygodniu miewam dziwne smaki w ustach lub napiecia miesni twarzy.

Ania 2013-01-16 17:25:37

Witajcie. Jestem po dwóch operacjach głowy-glejak w części skroniowo-czołowej. Podczas ataku mam chwilowy odlot ok 5-20 min a później nie rozpoznaję osób, mam deja vu, powierzchnie spacerowe ulegają zniekształceniu, po ataku wydaje mi się ze chwilę wcześniej przebywałam zupełnie w innym otoczenie i wśród innych ludzi. na szczęście te ataki mam średnio 1x na 2 tygodnie. pozdrawiam

HANIA 2013-01-19 23:12:11

Hej.Ja choruję na padaczkę skroniową pare lat.Obecnie przyjmuje leki keppra i depakine.Moje ataki zazwyczaj pojawiaja się w nocy,gdy rano wstaję to już wiem,ze kilka dni mam wyjete z życia.Podczas ataku przeszywa mnie prąd od stóp do głów,potem mam uczucie jakbym była w jakimś śnie.rozumiem i słysze co kto do mnie mówi aczkolwiek po czasie nie pamietam nic.Kiedyś czulam zapach wydzielajacy się z nosa siarki i miałam wyostrzony zapach i smak.Oczywiście pojawia się uczucie deja vu.Wszystko trwa doslownie chwilę,ale potem długo nie mogę dojśc do siebie.Towarzyszy mi przy tym lęk przed czymkolwiek,wrażenie jakby coś miało się wydarzyć nie dobrego.W ciągu dnia miewam to z 5 razy i trwa ze 3-4dni i tak co miesiąc.Pozdrawiam.

Maciej 2013-02-12 20:07:18

Mój przypadek jest ściśle związany z poziomem stresu- a en wiąże się z bezpieczeństwem i pracą :/ Długie lata wyglądało to tak że miałem opinie w samych superlatywach ale po pierwszym ataku BHP'owiec panikował i dowidzenia. Ja mam wpierw deja vu z zaburzeniem węchowym i w przeciągu 3 min pojawia się Grand mall (chyba że uda mi się całkowicie wyciszyć), dzień nieświadomości, a potem nawet kilkudniowe deja vu i zakwasy. Jak mam pracę to nawet rok mnie nie tknie, ale sesja na ciężkim kierunku inżynieryjnym okazała się mordęgą.

poklikaj ze mną. 2013-03-28 12:17:03

Witam.mam 31 lat,w wieku 2 lat usunięto mi prawą nerkę-ponieważ jak to określili lekarze:była zwapniala od urodzenia.potem po roku wycięli mi goz nowotworowy,który powstał na prawym nadnerczu.w wieku 3 lat zachorowalem na padaczkę skroniowa-choruje cały czas.mam ataki leki-wciąż czegoś się boję-czegokolwiek.niestety chyba z tego powodu nie mam przyjaciół:-( i to strasznie mnie boli.pomyślałem,ze jeżeli napisze tu o swojej chorobie,to ktoś będzie chciał się ze mną zaprzyjaznic-porozmawiac:-( a wiadomo najlepiej chory dogada się z chorym-prawda?tym bardziej ze to ta sama choroba,proszę piszcie-rysiek12012@wp.pl ja naprawdę czuje się opuszczony-samotny.

Kazik 2013-05-21 08:30:57

Mam 52 lata a ataki padaczki występują u mnie od 4 lat. Właściwie to przesadzam bowiem od ok 3 lat napadów prawie nie mam co nie znaczy, że jestem zdrowy. Moje napady polegały np. na podskokach w miejscu, strącaniu naczyń ze stołu, ścieraniu ręką rozlanych na stole wcześniej płynów a czasami gdy byłem na zewnątrz nagle zaczynałem biec. To wszystko było poza moją świadomością ale na szczęście trwało zaledwie kilkanaście sekund. Początkowo brałem Depakine ale ta działała w ograniczonym stopniu potem próbowałem króciutko Kepprę lecz bez efektu. W końcu przeszedłem na Neurotop Retard który działa niemal bezbłędnie. Mam jednak fatalną pamięć a wiele wydarzeń z mojego życia mam poprostu wymazanych. Wydaje mi się, że zmieniłem się od kiedy choruję. Odizolowałem się od otoczenia choć nie jest to jednoznaczne. Bywam między ludźmi kiedy muszę, potrafię być komunikatywny ale nie szukam kontaktów towarzyskich. Zadaję sobie pytanie czy kiedyś przestanę brać leki i nie bardzo w to wierzę. Moja rada dla innych: szukajcie leku, który zadziała bo warto.

Olka 2013-05-22 21:40:50

Ja równiez choruję na padaczkę skroniową.Jestem chyba weteranka bo leczę się już około 20lat. Z początku brałam różne leki aż w końcu jestem na neurotopie.Lekarz powiedział,że jestem skazana na ten lek do końca życia,Mimo wszystko cieszę się bo dzięki niemu funkcjonuję a było ciężko.

Stanisław 2013-07-02 12:19:19

Choruję na padaczkę od ok.15 lat.Co miesiąc miewam stany podgorączkowe ok.37,5 st.Zażywam Trileptal 300 dwie tabletki dziennie.Raz w miesiącu miewam krótkie wyłączenia świadomości,potem wszystko wraca do normy.Mam zamiar zmienić lekarz ale zastanawiam się czy to warto w moim wieku.Obecnie skończyłem 66 lat.

Lidka 2013-08-16 16:07:44

Moje dziecko leczą psychotropami na schizofrenie a mi sie wydaje ze ona ma własnie padaczke skroniowa i czołowa mu macha okresowo rękami i czesto nie pamieta jak był w takim amoku

łukasz 2013-09-15 20:42:15

hej,mi urywają się filmy na kilka minut,są bezkonwulsyjne,przyjmuję convulex 500 ale bez szałowych efektów.mam 31 lat a ta choroba daje mi się we znaki że powoli tracę chęć do życia,nie wiem co mam robić

EWA 2013-09-16 15:01:19

mam 50 lat .Chooruje 9 lat .Zachorowałam 3 miesiące po rozpoznanej cukrzycy typ 1 .na poczatku był horror ;objawy deżawi, przewijajace się filmiki, mdłości, lęki itak 2 -3 razy w miesiącu przez kilka dni.Leczyli mnie już prawie wszystkimi lekami . Obecnie jest 50% lepiej zażywam convulex 300-0-500 oraz Topamax 25-25-50 .Mam już dość .Cały czas pracuję,ale już nic mi się nie chce

mysza 2013-09-16 20:22:44

hej moja corka od pol roku ma napady aylacza sie zasypia po silnym ataku teraz bieze timonil retard ma stwierdzona padaczke skroniowa jest to strasznie uciazliwe z tego co piszecie w dalszym zyciu a ja juz mam dosc ostatnio zlamala reke bo miala .utrate swiadomosci

Hania 2013-11-03 23:01:52

hej pisalam ostatnio w lutym.od tamtego czasu u mnie nie ma zadnej poprawy,wrecz na gorsze.czuje,ze brak mi checi do zycia a mam zaledwie 27lat,dobra prace i rodzine.Nic mnie nie cieszy,chyba popadam w depresje.Ataki nadal sie mnie czepiają,deja vu też,sceny filmikowe tak samo,doslownie kino za darmo!!!wszystko jest do bani!!!Nie widze nadzieji na lepsze jutro.A do tego niska samoocena i częste poplakiwanie w poduszkę z byle powodu.Nie chce mi się już żyć!!!Pozdawiam Ryśka,który też przeżywał ciężkie chwile.Mam nadzieje,ze u Ciebie Rysiu słońce świeci:)

jolika 2013-11-04 17:48:17

hej, choruję od 5 lat na padaczkę skroniową. W szpitalu zrobiono mi wszystkie możliwe badania i okazało się, że jestem zdrowa. Biorę keppre 500 i depakine 500. Ataki są rzadkie, wiem, że jeśli nie wezmę przez parę dni dawki leków to będę mieć jeden atak po drugim. Biorę leki jest ok, nawet same ataki to nie tragedia. Jednak boję się, że będę mieć atak w pracy, w ogóle nie mówię, że jestem chora, nikt w pracy nie wie. Też czuje się do bani. Uważam, że moje życie mogłoby się skończyć teraz i wcale bym nie żałowała tych słów. Nie mam dla kogo zdrowieć a rodzina uważa, że choroba chorobom a wszystko inne co się ze mną dzieje to lenistwo.

Joanna 2013-11-18 14:06:55

Jolika, nie wiem jak dokładnie wyglądają Twoje ataki i jaką wykonujesz pracę, ale z własnego doświadczenia mogę Ci napisać, że jeżeli ktoś nie wie o twojej choroby, to może nawet nie zauważyć kiedy masz atak. U mnie tak jest i ludzie albo nie mają pojęcia, iż coś jest nie tak, albo myślą, że się na chwilę rozkojarzyłam. Tak więc atak w pracy to nie koniec świata. Większość ludzi nawet nie wie, że taka choroba istnieje.

magda 2013-12-02 10:28:22

ja od 15 lat mialam takie napady i neurolog nie znal przyczyny,dopiero teraz trafilam do neurologa który mi pomógł.zaczełam leczenie.jest troche lepiej ale najgorsze sa lęki w nocy.mam nadzieje ze to kiedyś minie.

Krystyna 2013-12-04 03:12:15

Leczylam sie od 11 tego roku zycia a teraz mam 54 lat i od 15 lat nie mam atakow bylam u terapeuty

Teresa 2013-12-05 17:05:06

Haniu to co napisałaś w lutym to tak jakbym czytała swoją historię. Mam dokładnie to samo :( brałam kepprę przez 3 lata ale i tak takie dziwne stany "miesiączkowe" wystepowaly, wiec ja ostatnio odstawilam. Bez leku male ataki sa nadal moze jedyna roznica to to, ze ból głowy jest wiekszy, ale jakos daje rade a zaoszczedzone pieniadze wydaje na inne przyjemnosci. Chcialabym znalezc jakiegos porzadnego lekarza, ktory potrafi z tej choroby wyciagnac. Nie wiem tez jak sie to ma do sprawy zajscia w ciaze a bardzo bym chciala, ale sie boje. Haniu prosze odezwij sie na maila terressa@o2.pl

Maja 2013-12-06 00:30:59

mam 24 lata, dwa lata temu stwierdzili padaczke skroniową. Bralam leki może 3 miesiące, wydaje mi sie,ze powinnam powtorzyc badania.. z moja psychika coraz gorzej i pamięć też do bani..

maja 2013-12-14 15:44:16

mój chłopak choruje na padaczkę, ostatnio mi o tym powiedział. Objawy, o których napisaliście w komentarzach występują również u mojego chłopaka.Powiedziałam mu, że absolutnie mi to nie przeszkadza, że jest chory będę go wspierać tylko boje się, że jak nadejdzie atak nie będę umiała mu pomóc :( nie wiem czy to prawda, słyszałam, że osoba chora na padaczkę często dostaje ataku podczas stosunku.Czy to prawda?

Andrzej 2013-12-26 00:50:38

Mam 13 lat, kilka dni temu w artykule naukowym "Focus" (nr. 219) czytałem sobie tą gazetę gdy zainteresował mnie tam artykuł na temat deja vu. Byłem przekonany że deja vu u każdego człowieka jest tak częste jak u mnie, aby się upewnić (lub podnieść się na duchu) że nie mam ale spotkała mnie wielka gorycz gdy 10 minut temu przeczytałem więcej informacji na ten temat i wszedłem na tą stronę. Boję się niemiłosiernie, deja vu spotyka mnie raz/dwa razy w miesiącu (plus-minus). Bardzo mnie ciekawił/ciekawi ten temat (różne tajemnicze wyładowania bioelektryczne w mózgu, niezwykłe zwiększenie wydajności mózgu itd.), ale teraz ten "temat" mnie "za rekrutował". Może nie odżywiam się jak normalne "dziecko" tylko "rąbię" same słodycze i nie jem za dużo warzyw i owoców to raczej padaczka nie w tą stronę, prędzej anemia (która mnie nie dopadła dzięki Bogu) czuje się zdrowy. Świat mnie wprost wciąga (interesuje) a tu "bach" wielkie nieszczęście-epilepsja. Zdarza mi się właśnie słyszeć widzieć, czasem czuć rzeczy nieprawdziwe nawet na porządku dziennym, które perfidnie uważam za totalnie nierealne np. w nocy zobaczyłem kiedyś "niby" w półśnie kulę złożoną z mniejszych kul o dziwnym niedocierającym do mnie świetle co uważam za wbrew prawom fizyki, było tak ciemno że tylko było widać między chmurami delikatnie migocące gwiazdy a światło tej kuli jeśli już to delikatnie docierało do moich oczu ale w około TEGO OBIEKTU nic nie było widać prócz delikatnego światła z zewnątrz a światło tej kuli był raczej odcieniu żółto-białego, które tak naprawdę widziałem katem oka, a gdy odwróciłem wzrok ku temu a kula zostawiając za sobą nikłą smugę zniknęła jakby uciekła przed wykryciem. Powiedziałem o tym mamie (choć uważałem to za nieprawdziwe), a w odpowiedzi usłyszałem taką wypowiedź: "Andrzejku, mógł być to twój aniołek." . Pamięć mam wspaniałą, (w wielu tzw. przypadkach), zbieranie wiedzy to moje hobby choć ocen nie mam najlepszych w klasie. Nie mam ataków padaczkowych (tak myślę przynajmniej) nie tracę nagle przytomności i nie dostaję też jakiś drgawek. Kiedy się na coś spojrzę to wydaje mi się że zmienia to swoje położenie wraz innymi obiektami co wiem że jest nieprawdziwe, bo zawsze było tam gdzie było zanim się spojrzałem i się w to wpatrywałem. Wymieniłem kilka z moich symptomów wskazujących na epilepsję. Czy są jeszcze jakieś zagrożenia "czyhają" na mojej drodze? Czy są jakieś metody "bez igłowe" by to wyleczyć? Proszę, niech ktoś odpowie. Mój e-mail to: gatunek8472@gmail.com

Andrzej 2013-12-26 01:00:10

Przypomniałem też sobie, że w dzieciństwie mój tata spadł ze schodów i mocno się uderzył w głowę że stracił przytomność, czy to też mogłoby być jednym z czynników które by wpłynęło na powstanie tzw. ewentualnej choroby?

PATI 2013-12-28 21:02:04

Mam 40 lat,padaczke skroniowa stwierdzono u mnie w marcu b.r. Zawroty glowy,mdloci,uczucie ciaglego zmeczenia i napady zasypiania towarzyszyly mi prawie codziennie.Koszmar! Bralam lyrice,fycompe teraz jestem na lamotryginie.Ataki sa rzadsze,pomimo to bardzo utrudniaja mi zycie. Praktycznie nie moge nic zaplanowac .Czy ja kiedys wyzdrowieje? Ja jeszcze teraz jestem w szoku i nie moge uwierzyc ,ze to skroniowka.Przy tym jeszcze problemy z koncentracja.Straszne to. A tak na marginesie -czy mozna prowadzic samochod?

bloody 2013-12-30 01:42:01

Rowniez choruje na padaczke skroniowa. Ataki calosciowe nie wystepuja u mnie czesto natomiast po przeczytaniu tych informacji odnajduje u siebie takze inne objawy. Jest np. Deja vu oraz dosc czesto czuje sie przytloczona- tak jakby cale otoczenie bylo mi obce. Najgorsze jednak jest uczucid ciaglego leku, poniewaz przed kazdym ze swoich atakow calosciowych mialam aure, ktora polegala u mnie na tym, ze widzialam migoczacd punkciki, wszystko mi sie rozmazywalo a po okolo minucie nie widzialam juz nic i tracilam przytomnosc. Czasem kdac nawet ulica, kiedy odbijaja sie wszedzie swiatla mam dziwne uczucie jakby mialo mi sie zaraz cos stac.

Stanisław 2014-01-15 21:50:59

Po przekroczeniu temperatury 38 st.C.miewam utraty świadomości 5-10 min.Stany takie występują przeważnie jeden dzień w miesiącu.Po ustąpieniu tych objawów zachowuję się normalnie.Mam 67 lat.Choroba występuje u mnie od 52 roku życia.

Wiki 2014-01-17 15:18:58

Od 3 lat mam padaczkę skroniowa i rizmawia ze mną ktoś zza światów

Eva 2014-01-20 17:31:51

Padaczkę skroniową zdiagnozowano u mnie w wieku pokwitania, a jest ona wynikiem urazu okołoporodowego. W symbiozie z tym schorzeniem żyję już pół wieku. Jedyną przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu bywają niestety ludzie i ich reakcje. Słowo padaczka działa jak przysłowiowa płachta na byka na większość naszego społeczeństwa, jak mniemam zwyczajnie niezorientowanego w wielu zagadnieniach. Wolno im, tym bardziej, że rodzajów epilepsji jest niezliczona ilość, każda zwykle traktowana bardzo indywidualnie. Niestety, zdarza się, że sami lekarze, którym nie można przecież przypisywać niedouczenia, również reagują w sposób niewłaściwy na wiadomość o schorzeniu. Temat choroby omijam zatem jeśli tylko nie wymaga tego sytuacja. Nigdy nie traciłam, podczas kilkusekundowych napadów, świadomości ani też przytomności. Napad polegał zawsze na szczękościsku, co jedynie uniemożliwiało przez chwilę rozmowę. Od wielu lat zdarzają się one tylko we śnie nocą, nie zawsze wiem, że miało to miejsce. Doświadczenie życiowe podpowiada mi, żeby nie obciążać nikogo nadmierną wiedzą o swojej chorobie - ciekawość i zła interpretacja jest często efektem zwykłej ludzkiej podłości. Żyjemy w czasach, sprzyjających rozwojowi nauk medycznych, pozostaje zatem liczyć na pomoc w odciążeniu od nieprzyjemnych doznań. Dobrego Nowego Roku, trzymajcie się ciepło i uwierzcie - z czasem można nauczyć się z tym paskudztwem żyć zupełnie spokojnie. Pozdrawiam, powodzenia.

PATI 2014-01-23 21:10:55

Droga Evo, bardzo fajnie do tego podchodzisz ,z wielkim optymizmem i na spokojnie.Masz racje - na slowo padaczka ludzie robia ze zdziwienia wielkie oczy( a moze strachu?),ze czasami chce mi sie smiac.Ale trzeba zyc dalej,nie poddawac sie.Ja zawsze sobie mowie ,ze sa gorsze choroby.Trafilam na bardzo kompetentnego lekarza,ktory to co robi,robi z wielkim oddaniem.I bardzo mu za to dziekuje.Trzymajcie sie wieczorowa pora.I glowy do gory:)))

Balbinka 2014-02-27 04:22:37

Mam dokładnie identyczne objawy jak napisano powyzej, choruje na to paskudztwo juz ok 20 lat, jako dziecko bylo zagapianie sie, pozniej samo deja vu, a teraz jest strasznie, mam 28 lat, ataki zaczynaja mi sie w nocy, przed miesiaczka wtedy wiem co mnie czeka, musze uwazac na siebie przez 3-4 dni, trace pamieć na chwile wszystko wydaje mi sie obce, nie wiem kim jestem, to straszne coraz trudniej mi z tym życ, nigdy nikomu nie przyznalam sie do choroby, rowniez w pracy, niestety jedna osoba juz sie dowiedziala, zastala mnie przy tym gdy nie wiedzialam gdzie jestem... nie potrafie poradzic sobie z ta choroba czy ma ktos podobne objawy pomóżcie prosze

Balbinka 2014-02-27 04:33:50

Pomocy cierpie na ta chorobe ponad 20 lat, zawsze ataki zaczynaja sie noca tuż przed miesiaczka, im jestem starsza tym objawy sa coraz straszniejsze, obecnie mam 28 lat, trace pamiec nie poznaje ludzi otoczenia, nie wiem kim jestem to straszne, nigdy nikomu nie przyznalam sie, ze choruje na to paskudztwo nikt w zasadzie nie zauwazal bo to sie dzieje tylko w mojej głowie, jednak musla jedana osoba zauwazyc, gdy zapytalam jej gdzie jestesmy, stojac obok domu... jest mi tak glupio wstydze sie tej choroby nie potrafie sobie z nia radzic, pomozcie prosze ma ktos podobne objawy???

K 2014-03-01 17:55:52

Hej Balbinka, objawy Twojej choroby to procent tego co ja mam, aczkolwiek z racji że jestem facetem to nie zaczynają się przed miesiączką :) Moje objawy to dziwne aury, podczas których czuję się jakbym był w jakimś obcym miejscu, dziwne odbieranie dźwięków, otoczenia, przedmiotów, jakby były obce. Uczucie jakbym miał zaraz umrzeć i oczywiście tak jak u Ciebie kompletna dezorientacja w terenie. Obecnie mam 30lat, choruję od 20lat, a dowiedziałem się że mam padaczkę skroniową dopiero 5lat temu jak dodatkowo zacząłem tracić świadomość i wyłączałem się na ok 30sekund czemu towarzyszył ślinotok, wykręcało mi ręce i wiele wiele innych objawów. Wcześniej oczywiście nikomu nie mówiłem że coś mi się dzieje z moją głową póki rodzice sami nie zobaczyli. Próbowałem różne leki, obecnie biorę Kepprę i Lamitrin. Nadal mam aury takie same jak wcześniej, ale moje zawieszki są łagodne, wyłączam się na 30sekund i nic więcej. Jeśli ktoś nie wie że jestem chory to nawet tego nie zauważa. Podobno robię sie troche czerwony jakbym się na coś wkurzył :) To co moge Ci doradzić to co zauważyłem po sobie: przede wszystkim regularny sen 8h stałe godziny, dieta bogata niestety w tłuste potrawy ;) i unikanie stresu. A na ćwiczenie pamięci polecam czytanie książek, ja nie czytam więc wiadomo :) Troche zabawnie jest jak spotkam kogoś kogo kojarzę z twarzy ale nie pamiętam skąd go znam i taka niezręczna sytuacja, bo nawet nie pamiętam jak ma na imię :) Oczywiście w pracy wszyscy wiedzą, że jestem chory, moi znajomi również i nie mam z tego powodu problemów. Nie chcę się z tym kryć, nie jest to powód do wstydu czy izolowania się. Raz jadąc autobusem stałem przy drzwiach szykując się do wysiadania i złapała mnie zawieszka i przejechałem tak ze 3 przystanki, ciekawe jaka była reakcja kierowcy, pewnie coś w stylu "no wysiadasz pan czy stoisz jak idiota" ;) Druga sytuacja z kolegą z pracy, pracuję w handlu i kolega dzwoni do mnie i mówi że dziś padaka nic nie sprzedał, na co ja: ej w tej firmie to ja mam wyłączność na padakę :P Grunt to pozytywne nastawienie i nie przejmowanie się opinią innych, ta choroba to nie powód do wstydu.

Pioter 2014-03-02 13:00:33

Witam wszystkich, na epi choruje ponad 30 lat, biorę Depakine i lamitrin. W dzieciństwie miałem ataki z utratą przytomności, od kilku lat mam spokój, ale męczą mnie napady strasznego lęku czuje się wtedy jak by we mnie były dwie osoby,mam ciarki na całym ciele mam cały czas kontakt z otoczeniem trwa to parę sekund. Po wszystkim czuje ogromna ulgę, lekarz kazał mi iść do psychiatry na konsultacje. Czy ktoś z was tak miał. Życzę zdrowia.

Balbinka 2014-03-05 04:59:35

Dzieki chłopcy, za pocieszenie, ja byc moze za malo leku biore tylko 0,5 finlepsinu,to prawie nic, wiec widocznie powinnam zwiekszyc dawke,choc spotkalam sie z opninia, ze leki przeciwpadaczkowe powioduje ta utrate pamieci, nie wiem ile w tym prawdy, podziwiam kolege K , ze tak bez obaw informujesz znajomych o tej chorobie, ja sie strasznie wstydze, w pracy nie przyznalam sie oczywiscie, zaznaczylam ze nie choruje, nawet nie wiem czy by mnie przyjeli, ataki w pracy miewam, lecz stoje na wlasnym singlu i udaje ze wszytsko jest ok, jesli z nikim nie rozmawiam nikt nie wie, nie widzi, a ja mam koszmar w glowie jakies przewijanie filmow przypominaja mi sie zdarzenia z przeszlosci, a ja nie wiem kim i gdzie jestem:(trwa to do 1 minuty. Od zawsze mam problemy z rozpoznawaniem twarzy, czasem, az glupio mijam ludzi ktorzy mnie znaja patrza na mnie a ja nic...tak w nawiasie zapytam rozumie ze alkoholu nikt z was nie pije??, bo ja przyznam ze zdarza mi sie to, do 22 lat nie pilam wcale wtedy objawy byly mniej dokuczliwe, a teraz jest tragednia , nie wiem co mam zrobic, pytalam oczywiscie lekarza, co sie okazalo, ze lekarka bledego pojecia nie ma o tej chorobie, ja mam wieksza wiedze w tym zakresie od niej, wiec jak tu sobie radzic ehhh, zycie z ta choroba wydaje mi sie ograniczone :( co gorsza jest raczej nieuleczalna... ja mam to po urazie glowy, oczywiscie sama to zdiagnozowalam bo jako dziecko mialam straszny wypadek... czy sa jakies cienie szansy na pozbycie sie raz na zawsze tego, moze jakas operacja??

K 2014-03-05 11:23:34

Pioter psychiatra nic nie poradzi, da Ci prochy które Cię otumanią i nic poza tym.

K 2014-03-05 11:52:59

Balbinka o piciu zapomnij. Ja biorę obecnie Kepprę od chyba od trzech lat, chyba jeden z najdroższych leków na padaczkę, plus Lamitrin, wiem że minimalna ilość alkoholu może spowodować trwałe uszkodzenie wątroby. Co do operacji, nie wszystkie przypadki padaczki leczy się operacyjnie i pozostają tylko leki, dieta i spokojny tryb życia (jak w moim przypadku) oraz badania kontrolne wątroby co minimum pół roku. Często po operacji również występują napady ale łagodniejsze, więc operacja nie jest złotym środkiem jak niektórzy myślą. Musisz udać się do jakiegoś dobrego neurologa/neurochirurga. Na forum już polecałem komuś lekarza. Dr n. med. Andrzej Rysz. Na obecną chwilę nie wiem gdzie przyjmuje, na pewno w Warszawie. W szpitalu im.Prof.W.Orłowskiego w Warszawie jest również poradnia neurologiczna na ul.Czerniakowskiej 231, tel.22-58-41-290. Polecam również lek.med. Jarosława Jakubowskiego (mój obecny lekarz). Przyjmuje na Koszykowej w CePeLek wojskowej przychodni.

Marta 2014-03-14 20:41:40

Czy moje dziecko ma objawy padaczki skroniowej?.. ma 9 lat.. Ma codziennie zawroty głowy kilkuminutowe na zmianę z mikropsja i oddaleniem. Najczesciej przy skupianiu wzroku na czymś- np. pisaniu :( Mowi ,że czasem przeczuwa ,że zaraz pojawi sie problem ... Cala akcja z tymi dziwnymi napadami zaczela sie 2 tyg temu- podczas infekcji z gorączka...goraczka ustapila- zaburzenia widzenia zostaly ;/ Kiedyś dziecko mowilo ,że zdaza mu sie odczuwac deja vu, ale nie bralam tego zbytnio do glowy, bo wiele osob takie wrazenia ma i nie swiadcza o chorobie. Dziecko mialo zaburzenia widzenia, histerie, utraty swidomosci przy goraczkach niemal od zawsze, ale tylko przy chorobach.Obecnie jestesmy w trakcie diagnozy- ale czy ktos mial podobnie ? prosze o jakas odpowiedz...

III 2014-03-16 14:39:08

Kochani. Po urodzeniu dziecka stwierdzono u mnie padaczkę skroniową. Od zawsze zauważałam u siebie różne stany (straszne nerwy... do tego stopnia, że myślałam że skocze z balkonu. Płacz bez powodu. Wyłączanie się, ucisk głowy, Oddalanie i przybliżanie obrazu. Miałam również stany w których czułam, że ktoś mnie śledzi, nie mogę oddychać. Czułam że mogę komuś zrobić krzywdę, jeśli nie da mi spokoju. Wydawało mi się, ktoś wychodzi z szafy i zrobi mi i mojej rodzinie krzywdę. Zaniki pamięci... itd.) Po urodzeni mój stan pogorszył się.Chowałam noże bo bałam się, że moge zrobić coś strasznego. Trafiłam do szpitala. Zrobiono mi wtedy wszystkie możliwe badania. Wśród nich było też EEG które zostało zrobione po nieprzespanej nocy. Stwierdzono wtedy, że mam padaczkę. Dostałam skierowanie do neurologa i psychiatry. Załam się jeszcze bardziej. Dostałam wtedy Depakine 500 i proszki wyciszające. Bałam się, że zostanę z tym wszystkim sama. Mój świat w jednej chwili stanął w gruzach. Zapisałam się do pierwszego lepszego neurologa, który po rozmowie ze mną stwierdził, że w moim przypadku tylko psychiatra! Ludzie jak można powiedzieć cos takiego człowiekowi po kilku minutach rozmowy!! Dzięki Bogu mam cudownego męża, który wspierał mnie w tym wszystkim. Odświeżyłam znajomości wśród farmaceutów i dostałam namiary na cuuudownego lekarza dzięki któremu zawdzięczam drugie życie. Neurolog i co ważniejsze epitolog Dr Elżbieta Cieślak ze szpitala na Banach w Warszawie. Terminy są dalekie ale z całego serca Wam polecam. Przyjmuje tez prywatnie na Bitwy Warszawy nr 10. Pierwsza moja wizyta była prywatna ale już na samym wywiadzie ze mną poleciła mi a żebym przychodziła do niej do szpitala na NFZ bo chciała mi zrobić badania za które prywatnie płaciłabym bardzo dużo.Nie naciągała mnie na kasę. Dzięki temu skierowała mnie na badanie PET/CT na które czekałam tylko 2 tyg a nie 2 lata. Dzięki temu badaniu odpowiedziała mi na milin moich pytań. Jes cudowną kobietą. Nie mogłam od razu zmienić leków które przepisano mi w szpitalu ale po wielu badaniach stwierdziła, że przez ten lek działa na mnie w negatywny sposób. na jedno leczyło ale pojawiały się inne dotąd nieznane mi objawy... np drżenie rąk. zmieniła mi lek na plus Lamitrin. Co trzy miesiące kieruje mnie na badania (aż 27 z dwóch fiolek krwi) Na dzień dzisiejszy czuje sie doskonale. Obiawy w dużym stopniu ustąpiły. Nie mam myśli samobójczych. Jestem weselsza pełna życia. Działa na mnie jak psycholog. Zawsze poświęca się dla każdego pacjenta w 100%. Wizyty u niej trwają godzinę a nie zbywa człowieka w 5 min. Wytłumaczyła mi, że nie jest to choroba psychiczna. Jesteśmy tacy sami jak inni ludzie w niczy nie jesteśmy gorsi. Podstawową rzeczą którą trzeba przestrzegać to ograniczyć stres,. Piszę ograniczać bo z samego doświadczenia wiem że nie można go wykluczyć w 100% Po wizytach w jej gabinecie czuję się jak nowo narodzona. Leki bardzo mi pomagają. Dlatego wiem, że każdy człowiek musi dostać odpowiednie do siebie dzięki którym na pewno poczują sie lepiej. Musimy przestawić się na iiny tok myślenia. Nie załamujcie się!!! Ja byłam w dołku. Myślałam że swiat jest do dupy i jestem ofiarą losu. Dla wielu ludzi choroba ta wiąże się z chorym umysłowo, ale tak nie jest. Wszystko dzieje sie w naszych głowach. Kochani musimy patrzec na swiat w innych kolorach. Nie załamujcie się. Nie dajcie sie zamknąc w zakładzie psychiatrycznym ( jak mi zalecano) musicie trafić tylko na dobrego lekarza, który nie będzie Was dołował i przepisze Wam odpowiednie dla Was leki. Możemy żyć normalnie, bez lęków i dziwnych nie wytłumaczalnych sytuacji. Nie wyleczymy się w 100% ale w 80 możemy zaradzić naszym obiawą. I ja jestem tego przykładem!!!! Nie chcę się wymądrzać bo nie o to chodzi, ale rozumiem was wszystkich. Sama pisałam sobie najgorszy i najstraszniejszy scenariusz a mimo to podniosłam się i znowu świeci dla mnie słońce. Musimy nauczyć sie z tym życ. Nie załamujcie się. Każdy z nas może pokonać swoje słabości. Nie ZAMARTWIAJMY SIĘ. tEZ MOŻEMY CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM!!! Grunt do dobre nastawienie. Wiem że często jest źle i mamy wrażenie że wszystko sie wali, ale pamiętajmy że to wszystko dzieje sie w naszym umyśle. Możemy to kontrolować. Dajmy sobie tylko pomóc. Kochani trzy podstawowe rzeczy. Dobry lekarz, odpowiednie dla nas leki( bo często przepisuja te które nie konieczne nam odpowiadają) i pozytywne nastawienie. Powtarzano mi, że jeśli tylko zauważę coś nowego nie występującego do tej pory to mówmy to naszemu lekarzowi. Musimy nauczyć sie o tym rozmawiać. Starajmy się nie denerwować bo to zamartwiać, bo to na pewno nam nie pomoże. Wiem, że łatwo pisać... ale jak sami czytacie ja nauczyłam się z tym żyć i dzieki pozytywnemu nastawienu i braniu REGULARNIE - O STAŁYCH GODZINACH leku znowu potrafiłam powrócic do świata żywych. Trzymam kciuki za Was wszystkich. Nie poddawajcie się!!!!!!!

ryfta ;) 2014-03-16 17:09:35

Choruje od 2009 roku lekarze ciagle zmieniaja mi leki teraz jestem a neurotropie 1200 i levetiracetam 3000 mg na dobe. Padaczka skroniowa od guza muzgu jest za okiem rejon T1 prawa strona . Ataki mam co tydziem . Ale kazdy wyczowam co daje mi jakies 60 s na reakcje. Najpierw deja vu ( to aura ) potem utrata swiadomosci skurcze calego ciala ale bez drgawek nie upadne odrazu tylko njpierw klekne a potem na glebe na koniec slinotok nagromadzona slina po ataku wyplywa z ust potem jeszcze nic nie kojarze przez jakis czas wtedy automatyz moja zona sie smije ze wtedy sprzatam i ukladam wszystko . Kazdy na tym forum jest jakos zalamany . Ja jak wyczuje atak to klade sie na glebe atak mija dochodze do siebie i zycie toczy sie dalej najbardziej dobija rodzina nie jedz na roweze . Nie jedz sam gdzies daleko. Liczy sie swiadomosc i odpowiednia reakcja jezdze w gory lubie to ostatnio bylem nad czarnym stawem wazne zeby inni wiedzieli co i jak moze byc powiedziec ze bedzie atak szybko znales miejsce zeby sie polozyc a atak poprostu przyjdzie i minie opinie innych zaleta braku nieswiadomosci nic nie pamietam to tak jakbym sie przygotowywal do ataku a nigdy ich niebylo bo nie pamietam ( chyba ze zakwasy albo znalezione nowe siniaki jak sie puje kompac ) ja odkiedy zachorowalem poznalem zone ozenilem sie urodzil mi sie syn ( i najwiecej pracy nad soba kij zemna ale musialem przy dziecku uwazac ja mam luzeczko w kazdym pokoju zeby dziecko szybko odlozyc i polozyc sie na ziemi bo juz w szpitalu na porodzie spokuj ale jak wziolem malego pierwszy raz na rece to po minucie szybko go odlozylem i mialem atak ) dacie rade wszystko zrobic tylko trzeba na kazdy atak byc gotowym a z kazym rokiem wiem wiencej o epilepsji nie jako teorja tylko jak ona u kazdego z osobna wyglonda zeby nauczyc sie czytac swoje objawy i reagowac na nie

Hania 2014-04-06 23:59:18

Cześć Kochani.Trochę Was się tu pojawilo od zeszlego roku.To głupie,że tak piszę,ale cieszę się ze nie jestem sama.Ostatnio pisalam w grudniu.Lecze się już kilka lat.Czesto zmieniaja mi leki.Obecnie mam lamitrin 50 i epiramat 100 bo żadne nie przynosza rezultatów.Napady występują nawet co 2 tygodnie.A w ciagu jednego dnia zawiechy mam aż z 6 razy.Masakra,aż zbiera mnie na wymioty.Nie wspomne,ze przy tym towarzyszy mi ten zajebisty lęk.Najchetniej bym nie wychodziła z domu.No i to uczucie aury,doskonale wiem o czym piszecie.Lekarz powiedział mi,że to choroba nie wyleczalna.Jeśli trafie na odpowiedni lek to dobrze,bede go brac do końca życia,wtedy nie beda napady upierdliwe.Hmmm ciekawe co czas pokarze.Pozdrawiam.

TOMASZ 2014-04-18 18:27:07

czesc u mnie rozpoznano padaczke sk. w2011r(31LAT), wyladowalem w szpitalu na Banacha w w-wie i zyciE się skonczylo,stracilem prace jestem na recie TYMCZASOWEJ . U mnie napady sa noca ,slinotok krew i bol rak .nog oraz glowy .Biore tegretol napady się zmniejszyly ale glowa boli okropnie brak checi na wszystko i tu jest problem ,zona nie umie tego zrozumieć.2 lata temu eeg nic nie wYkazalo w czerwcu ide na rezonans taki bardziej wiarygodny i mam nadzieje ze nic nie wykaze .Już raz prubowalem skonczyc z sobą ale jeszcze zyje,lubie piwo czasami pije chec do zycia zerowa ,nie mam skim porozmawiać ,mój lekarz jak mu mowie co mi się wydarza w czasie ataku to mi niewierzy. Nie będę już nudzil POZDRAWIAM WSZYSTKICH trzymajcie się mocno.

Hania 2014-05-07 22:51:57

Hej Tomek.Doskonale Cie rozumię,też wiele nieopowiadam męzowi,bo pomysli,ze jestem kosmitką,a mam zaledwie tyle lat co Ty.Opisz swoje obawy,wyżal się,a napewno poczujesz sie lepiej.Pozdrawiam.

Balbinka 2014-05-23 05:57:50

2 miesiace mialam spokoj i znow to samo, to jest straszne, cigle placze nie rodze sobie z tym, wstydze sie z kimkolwiek romawiac o tym na zywo, mial straszne ataki w tym miesiacu, trwaly do paru minut, ja kompletnie zdezorientowna, raz w sklepie dostalam ataku i nie pamietam jak kupilam warzywa, to straszne :( raz pod prysznicem dostalam ataku, malo tego noca nie mam pojecia co sie ze mna dzieje budze sie z pogryzionymi policzkami od srodka, nie wiem jak to sie dzieje ja nic nie pamietam, czy ma ktos podobne objawy? Boze nie moge sobie z tym poradzić, życ sie odechciewa doslowie, Co moge zrobic...

mariola turko -ryczan 2014-06-22 15:33:30

wedlug mnie przyczyny mozgowe w padaczkach skroniowych moga byc wywolane przez podawanie lekow wczesniakom lub noworodkom po urodzeniu, ukrywaniem dokumentacji medycznych matkom podczas wypisow ze szpitali ( tzw,, historie leczenia szpitalnego"). moge sie mylic ale w niektorych przypadkach w moim miescie zemsty byly na dzieciach za seks ojcow.

Anita 2014-06-25 20:15:02

Moja choroba zaczęła się się bardzo wcześnie ponieważ około 3 roku życia. Z tamtego okresu pamiętam jedynie jeżdżenie po szpitalach. No i dokumentacje leczenia szpitalnego, które przechowuje do tej pory. lekarze przez bardzo długi czas twierdzili że jest to inna odmiana epilepsji, tylko że żadne leki mi ie pomagały a ataki ciągle się powtarzały, więc przestali mnie leczyć jak miałam jakieś 12 lat. Piszę ataki ponieważ moja choroba objawia się: zaburzeniami równowagi, zaburzeniami mowy, wymiotami (czasami mnie mdli i czuję jakby coś stało mi na żołądku) , zawrotami głowy( chociaż to bardziej przypomina jakby się kręciło całe moje ciało) denerwuje mnie kiedy ktoś głośno mówi -telewizor, denerwuje mnie światło i zapachy czuję zbyt intensywnie, jestem strasznie zmęczona i osłabiona- to chyba wszystkie objawy, które nie zawsze występują razem.Ataki występują różnie czasami nie mam przez 2-3 miesiące, a czasami co dziennie albo co drugi dzień czy też raz w tygodniu. Po 18-stym roku zaczęłam znowu chodzić do neurologa i znowu diagnoza po EEG że jest Epilepsja lecz leki które dostawałam nic nie pomagały tylko pogarszały, moje ataki były intensywniejsze. Zmieniłam lekarza, który już żadnych badań mi nie wykonywał i stwierdził że jemu te objawy wyglądają na migrenę przez jakiś czas się u niego leczyłam a leki jakie otrzymywałam to tylko leki uspokajające, ale również nic nie pomogły, chyba tylko tyle,że podczas ataków te głosy ,światło mnie aż tak bardzo nie drażniło. Potem Lekarz zniknął z mojego miasta a ja nadal nie wiem i nie mam udokumentowanej żadnej choroby a mam już prawie 29 lat.Najgorsze jest to kiedy jestem między ludźmi, rozmawiamy siedzimy a tu nagle zaczyna się atak póki mogę to wychodzę i dzwonię po męża ale kiedy już nie daję rady się podnieść ani coś powiedzieć to czekam z nadzieją że zostanę sama albo ktoś kto zna moją chorobę po mnie przyjdzie i mnie zabierze. Wstydzę się a jak mam komuś powiedzieć co się dzieje to same łzy cisną mi się do oczu i z plątającym się bardzo mocno językiem staram się cokolwiek powiedzieć. Już nieraz na ulicy na mieście(ponieważ ataki różnie mi się przytrafiają) słyszałam za plecami : Patrz taka młoda i ćpa, albo -ale najebana (w sensie pijana) idzie, ponieważ do domu trzeba jakoś dotrzeć. ale nikt nie pomyśli że jestem chora że może trzeba by pomóc.Dziwię się ze do tej pory ani razu nikt nie zadzwonił na policję, żeby sprawdzić moją trzeźwość.Czy jest ktoś może kto ma podobne objawy i ma zdiagnozowaną chorobę bo mi przez 23 lata nie udało się tego zrobić żaden lekarz do tej pory żadnej konkretnej diagnozy nie postawił- to były tylko domysły. A może znacie jakiegoś konkretnego neurologa który specjalizuje się w trudnych przypadkach.

Stefania 2014-07-01 23:52:50

Witam,! Ja choruje na padaczke czesciowa od roku 2006 .Jestem teraz na nowych lekach bo na depakinie chrono zle sie czulam. Teraz jest lepiej. Staram sie zyc normalnie.

Barbara 2014-07-03 22:57:03

Witajcie, chorowałam na padaczkę skroniową 20 lat temu, miałam wówczas 24 lata i byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem. Miałam kilkusekundowe utraty świadomości, zdążyłam zawsze usiąśc lub zatrzymac się na drodze, w trakcie ataku na twarzy pojawiał się dziwny grymas, a bezpośrednio po byłam dziwnie otumaniona i senna i nigdy nie pamiętałam co robiłam wcześniej przed atakiem. Zawsze jednak przedtem pojawiało się uczucie zapowiadające. Przyznam,że same napady nie był dla mnie bardzo uciążliwe i dało się z tym życ, chodziłam do pracy i praktycznie nikt nie wiedział o moim chorowaniu. Najgorsza była dziwna depresja, która dopadła mnie w ostatnim trymestrze ciąży. Czułam się strasznie, codziennie błagałam Boga,żeby choc na chwilę pozwolił mi czuc się dobrze i normalnie postrzegac świat. Tej depresji nie jestem w stanie opisac, budziłam się rano i już wiedziałam czy odczuwam wszystko normalnie czy też jestem znowu w transie. Nikomu o tym nie mówiłam,bo nie byłam w stanie słowami opisac mojego stanu.Wówczas będąc w ciąży nie wiedziałam co mi jest i na co choruję, najbardziej się bałam o dziecko. Poród był koszmarny - miałam atak za atakiem, nie rozumiałam co się ze mną dzieje, rodziłam bardzo długo, synek był mi obojętny i instynkt macierzyński rodził się długo. Miałam nadzieję,że po porodzie wszystko wróci do normy; niestety depresja i ataki wróciły wręcz ze zdwojoną siłą. Miewałam po kilka napadów dziennie, w końcu nie wytrzymując napięcia kazałam się zawieźc do znajomego lekarza, a tego prosiłam o skierowanie do szpitala psychiatrycznego, bo uznałam, że po prostu wariuję i nie daję rady dalej funkcjonowac. Lekarz przekazał mnie do neurologa, który po pierwszym wywiadzie ( będąc także świadkiem mojego napadu) wystawił diagnozę : padaczka skroniowa. Byłam przeszczęśliwa - to dziwnie brzmi - wiem, ale w końcu ktoś nazwał mój stan chorobą i podjął się leczenia, a ja nie czułam się już jak wariatka. Przeszłam badania tomografii i rezonansu głowy, które wykazały niewielkie ogniska zapalne w płacie czołowym. I tyle, a obawiano się guza .... Dostałam tegretol - pierwszy i jedyny lek, który miałam brac przez 3 lata. Odstawiałam stopniowo po 2,5 roku. Po zażyciu pierwszych dawek wszelkie stany chorobowe ustąpiły jak ręką odjął i od tego czasu do dnia dzisiejszego nie miałam ani jednego napadu i najmniejszych oznak depresji. Czułam jakbym narodziła się na nowo,aż się bałam cieszyc - wróciło normalne życie, radośc, kolor ( przedtem otoczenie miało tylko czarno-białe kolory). Po zakończeniu leczenia urodziłam jeszcze jedno dziecko. Czytając Wasze opisy, widzę,że miałam niesamowite szczęście, dobrego lekarza i Bóg nade mną czuwał; minęło od tego czasu tyle lat, a ja czuję się wolna i szczęśliwa:) Życzę Wam jak najdłuższych okresów wolnych od napadów, radości i optymizmu; dobrze ustawionego leczenia i zrozumienia otoczenia - takie ważne.

Balbinka 2014-07-07 00:19:44

Barbara, doskonale cie rozumie, ale i podziwiam ze zdecydowalas sie na dziecko, ja sie obawiam mojej chroby i ciazy, przeciez musimy spac regularnie, niedobor snu jest najczestrza przyczyna atakow, boje sie ze nie poradze sobie z tym wszystkim nie czuje sie jakby gotowa, a jednak cos w srodku pragnie abym miala to dziecko bo czuje ze czasem nie mam dla kogo zyc, smutne ale prawdziwe...

Barbara 2014-07-23 07:57:42

Balbinko, chorowałam 20 lat temu, NIC nie wiedziałam o tej chorobie, nie było internetu, byłam młoda - i wówczas dla mnie było jasne,że skoro zostałam zdiagnozowana i dostałam odpowiednie leczenie to wszystko ustąpiło. Myślałam,że tak to wygląda w każdym przypadku padaczki. Dopiero teraz widzę,że to wcale nie jest takie proste i tylu ludzi leczy się latami z różnymi efektami. A mnie lekarz powiedział,że po 5 latach bez ataków mogę się czuc wyleczoną. I dlatego zdecydowałam się na drugie dziecko, bo czułam się dobrze i byłam długo po odstawieniu leków. Trzymaj się Balbinko - i napiszę Ci jeszcze jedno - nie wiem, czy jesteś wierząca, ale tam, na górze jest KTOŚ, kto Cię kocha .... może powinnaś z NIM porozmawiac...?

Joanna 2014-08-10 12:24:47

Witam, Choruję na padaczkę skroniową od dzieciństwa ale nie leczyłam się. Jak byłam mała wstydziłam się powiedzieć o tym komukolwiek, potem gdy byłam troszkę większa powiedziałam o tym mamie ale ona to zbagatelizowała... Potem jakiś to ustało. Wyszłam za mąż i po jakimś czasie powiedziałam o tym mojemu małżonkowi który można powiedzieć że za uszy zaciągnął mnie do neurologa - ja nie chciałam iść bo twierdziłam, że to nic takiego. Moje ataki wyglądały i wyglądają zawsze tak samo: zaczyna bić mi mocniej serce, pojawia się stan jak Déjà vu - wydaje mi się ze już tu byłam, to już się działo, była taka sytuacja albo nawet widziałam już te wiadomości które idą na żywo - w tym czasie mam w głowie jakieś głosy które dziwnie mówią o jakiś rzeczach które wykonuje w danej chwili (poronione to jakieś jest...), potem na chwile tracę świadomość, wzrok i słuch. Po czym wszystko wraca do normy. Trwa to dosłownie kilkanaście sekund może kilkadziesiąt. Dostałam Tegretol w dawce 200 mg, potem co jakiś czas pojawiały się ataki więc dawkę miałam zwiększana obecnie zażywam 600 mg. W między czasie leczenia a leczę się już mniej więcej 3 lata przez prawie rok nie miałam ataku. Obecnie chciałabym mieć dziecko ale boje się o niego jak będzie w brzuszku i co będzie jak będę zażywać tegretol. Mój neurolog powiedział, że gorszy dla dziecka będzie atak niż tabletki.

Barbara 2014-08-16 07:54:37

Joanno, kiedyś mój lekarz powiedział mi,że sam atak padaczkowy nie ma bezpośredniego wpływu na dziecko. Zagrożenie tkwi w samej sytuacji, kiedy w czasie ataku możesz np.upaśc, zrobic sobie i pośrednio dziecku fizyczną krzywdę.Ale ataki padaczki skroniowej są zazwyczaj - jak napisałas- spokojne, więc jako tako nie zagrażasz sobie fizycznie. Jednak zwracał bardzo mi uwagę na ciążę - żeby odłożyc do zakończenia leczenia, albo w razie zaciążenia nieplanowanego natychmiast zgłaszac lekarzowi, wówczas zmienia się rodzaj leków na mniej inwazyjny. Wolałam poczekac, nie chciałam ryzykowac zdrowia dziecka.

ewa 2014-08-19 15:58:58

cześć. Najprawdopodobniej mam padaczke skroniowa, ponieważ od kilku miesięcy mam ból głowy, wymioty, czuje się nie obecna,zmęczona. Strasznie się tego boję, bo mam nie całe 18-ście lat i branie leków przez całe życie mnie przeraża.

megufa 2014-10-29 14:13:28

Witam. Myślę że też jestem w klubie skroniowych, próbuję się diagnozować od kilkunastu lat z marnym skutkiem- jestem zdrowa jak koń, przynajmniej badania niczego nie wykazują, jednak objawy- obcość, utrata przytomności, świadomości, "inne" smaki i dzwięki, zawroty głowy i deja vu. Byłam u kilku lekarzy i nic. Proszę, jeśli ma ktoś namiary na dobrego neurologa na śląsku proszę o kontakt tu, lub maliowy- alina.p7@op.pl pozdrawiam A.

faskij 2015-01-20 19:38:33

Witajcie, od dwóch lat zastanawiałam się co mi jest i zwlekałam z wizytą u lekarza, myślalam ze to nie ma sensu bo i tak nie zdiagnozuja co mi jest. Otoz mialam ``ataki`` tak to sobie zazywalam...jakby silne de javu, jakbym znala te osoby, czasem jakbym byla ta osoba i chcialam sobie bardzo przypomniec o co chodzi, ale nic z tego...nastepnie pieczenie na jezyku, chec wymiotowania i wyprozninia...jakies lekkie ciarki po calym ciele...dziwny smak...no i strach, na poczatku zawsze plakalam, a pozniej sie przyzwyczailam, nastepnie po jakis paru chwilach..jkabym nie rozpoznawala otoczenia choc wiedzialam gdzie jestem, okropny bol glowy i mdlosci . Dziaisiaj mialam 5 atakow co pare godzin...wpislam w internecie ``dejavu i ból glowy`` i wszrescie znalazlam ! Uspokoilam sie wreszcie, przynajmniej wiem co mi jest i wiem ze lekarz tez bedzie wiedziec.

agnieszka 2015-01-22 10:37:31

czesc.wreszcie odwazylam sie napisac.zazwyczaj rano czuje sie fatalnie i nie kontaktaktuje za dobrze.myla mi sie wyrazy i robie mnostwo bledow .mam zdjagnozowana eplepsje od 15 lat ,ale dopiero od paru miesiecy czuje sie naprawde fatalnie i radze sobie coraz gorzej.biore trileptal i keppre ,wylaczam sie czesto w ciagu dnia ,miewam deja vu i przeszkadzaja mi wszystkie zapachy swiata ,wiec nie mam ochoty na jakiekolwiek posilki ,zmuszam sie ,by zjesc sucha kromke chleba. czasem zadaje sobie pytanie jak dlugo to bedzie jeszcze trwalo?

Ines 2015-01-24 01:28:16

Witam. Czytam wasze wypowiedzi i przeróżne artykuły na temat padaczki Skroniowej, i juz sama nie wiem co mi dolega. Zaczęło się około półtora roku temu... Deja vu, zawroty głowy, mdłości tak silne, ze wymiotowalam raz po razie az brakowało mi tchu. Niedawno ok 3 miesięcy był kompletny spokój i myslalam ze mi przeszło. Jednak od miesiąca jest znów to samo i coraz częściej (nawet 5-6 razy dziennie). Do tego wszystkiego od jakiegoś czasu budze się w nocy przestraszona i nie poznaje swojego partnera. Na drugi dzień kompletnie nic nie pamiętam. Byłam najpierw u laryngologa, ktory stwierdzil ze to korek w uchu który może uciskac na błednik. Korek usuniety, a ja nadal mam te problemy. Juz sama nie wiem co z tym zrobić, a przeszkadza mi to w życiu codziennym. Wpisując w przeglądarce moje objawy wyszukuje mi artykuły dotyczące właśnie tej choroby. Czy jest to uleczalne, czy leki mają jedynie załagodzić objawy ? Pozdrawiam serdecznie

jaaaa 2015-01-25 23:30:40

Witajcie. Choruję na padaczkę skroniową od 7 lat. Pierwsze objawy miałam po kilku nieprzespanych nocach. Dodatkowo cierpię na encefalopatię-uszkodzenia mózgu. Choroba objawia się w ten sposób, że nie poznaję twarzy znajomych, czasem własnej twarzy w lustrze, czasem czuję zapach kawy, lub spalin samochodowych, które nie istnieją. Widzę na pająki na ścianie, które są halucynacją. Nie poznałam własnej łazienki, gdy wymienili w niej dzrzwi. Przed snem miewam omamy słuchowe słyszę rozmowy z całego dnia, mam też omamy wzrokowe, gdy jestem w półśnie. Raz zapomniałam, gdzie mieszkam.Zasypiam po jedzeniu na 5-6 godzin, potem ledwo żyję, jestem bardzo zmęczona.Mieqam niskie napięcie mięśni.

Magda 2015-02-17 16:13:42

Ja z pewnym apelem.Róbcie proszę badania obrazowe mózgu rezonans lub TK. Epilepsja jest też czasem powodowana nowotworem. Tak było u mnie. Z tego można wyjść, tylko najpierw trzeba się zbadać. Ktoś pisał o dziwnych lękach. U mnie podstawowym właśnie objawem jest deja vu/deja vecu i połączony z tym okropny lęk- lek przed tym co " juz było". Czasem też mam dzwne doznania sensoryczne.Po ataku zmęczenie i przymroczenie. Nikogo nie chce straszyć, ale badajcie się. Życie jest krótkie.

paweł 2015-04-06 11:30:32

Poznałem, dziewczyne już kolejnego dnia miala atak padaczki a pp dwóch godzinach następny w odstępie dwóch godzin 2 ataki .dzień wcześniej wypił sporą ilość alkoholu nie wzięła tabletek ...objawiło się tym że kończyny zaczęły się jej wycinać patrzenie w jeden punkt padaczką trwała kilka sekund.. prosze powiedzcie jak musi dbać żeby do tego niedoszlo Pozdrawiam paweł

Krystyna 2015-05-03 15:32:48

Mam 62 lata od jakieś pół roku czuję dziwne zapachy których nie ma w moim otoczeniu, również rano jak się budzę to po całym ciele przechodzą mi takie pulsujące prądy to tu to tam. Zapisałam się do pani neurolog w moim mieście, bardzo miłej pani słuchającej pacjenta, komunikatywnej. Skierowała mnie na badanie tomografii głowy z kontrastem nic nie wykazało, czysto, dostałam skierowanie na EEG no i tam są duże zmiany, mam w maju rezonans magnetyczny z kontrastem zobaczymy co tam wyjdzie. Pani doktor powiedziała mi że to jest padaczka skroniowa, zdziwiłam się ja i padaczka, takie objawy, ale są różne objawy przy padaczkach. Poczytałam forum i wiele z tych opisów pasuje do mnie. Ja na razie nie mam aż tak dużo tych objawów. Uspokoiłam się trochę bo już myślałam że mam jakiegoś "do tyłu chodzącego" w głowie. Dziękuję wszystkim za opisy jestem trochę spokojniejsza bo wiem że z tym można żyć, chociaż ciężko. Odezwę się po rezonansie magnetycznym. Pozdrawiam

Robert. 2015-06-16 11:49:32

Mam 46 lat i od wielu lat choruję na padaczkę. W ciągu całego leczenia zażywałem różne leki począwszy od fenytoiny, przez nowe leki trzeciej generacji do depakiny i levetiracetam i to w potężnych dawkach 2 razy dziennie. Rozpoznawano u mnie wiele rodzajów padaczek, lekarze nie do końca byli pewni co do rodzaju padaczki. Lecz po jednym skumulowanym napadzie padaczkowym, gdy znalazłem się w szpitalu lekarze w końcu po wielu latach leczenia postanowili mi zrobić rezonans magnetyczny, po TK głowy z kontrastem gdzie podejrzewano guza mózgu. Dopiero po konsultacji z lek. neurochirurgiem ze specjalistycznego szpitalu sprostowali swoją początkową diagnozę, zmieniając guza mózgu na naczyniaka jamistego prawej półkuli mózgowej. Dowiedziałem się co nieco na temat naczyniaka i zgodziłem się na bezinwazyjną operację mózgu. Pozdrawiam.

wika 2015-06-23 11:39:19

Wika. Witajcie kochani mam 33 lat. Na epi choruje od 3 roku życia. Testowano na mnie tuzne leki min conwuleks depakine i inne. Obecnie biorę trileptal 600 2 razy dziennie. A gdy ma aurę biorę clonazepam. Coc gdy szykuje się mocny atak nad ranem to i to nie pomaga. Muszę dodać czego się wstydze. Przez te chorobę mam straszne problemy z leczeniem nawet naj prostrzym, iem i rrobię byki w pisani u. ..

wika 2015-06-23 11:47:44

Musimy się dzielić swoimi odczuciami . Pozdrawia wszystkich. Nie bujmy się o tym mówić.

K 2015-08-16 23:07:19

Paweł przede wszystkim osoba chora na padaczkę nie może pić alkoholu. To że nie weźmie leków wcale nie daje jej przyzwolenia na spożycie alkoholu, jedynie pogorszy sytuację.

przegrany on 2015-08-24 22:09:11

moja przygoda z padaczką trwa juz ponad 10 lat ale to zabrało mi wszystko ochotę na zycie wycofałem sie od ludzi ze społeczeństwa mam już wszystkiego dosyć im więcej myślę ,ze jestem zerem tym jest mi lepiej pozwala mi to przetrwać kazdy dzień jest łatwiejszy ze świadomością ze nikt mnie nie chcę też już się pogodziłem z tym ze będę sam to wiem od tego razu gdy zachorowałem znajomych nie mam więc jest lżej mi z tym faktem smutne ale prawdziwe ale dla tych którzy mają padaczkę i szanse na miłosc na rodzinę to niech jej nie zmarnują tylko wykorzystają w 1000 procentach

Pawel Pazoła 2015-09-16 07:58:32

Hej Wika możemy popisać na priv ?

Tomek 2015-10-19 20:43:30

„Bywają sekundy, nie więcej jak pięć, sześć, kiedy się czuje znienacka obecność wieczystej harmonii, osiągniętej całkowicie. To nie są rzeczy ziemskie. Nie mówię, że idą z nieba, lecz mówię, że człowiek, jako istota ziemska nie może tego znieść. Trzeba się odmienić fizycznie lub umrzeć. Jest to uczucie wyraźne i bezsporne. Raptem jak gdyby odczuwa się całą przyrodę i człowiek mówi sobie: „Tak to jest prawda” (...) Najstraszniejsza rzecz, że jest tak przerażająco jasno i tak radośnie. Gdyby to trwało dłużej niż pięć sekund – dusza nie wytrzymałaby i musiałaby zniknąć. Przez te pięć sekund przeżywam całe życie i za te sekundy oddałbym całe życie, bo warto.” Tak jakbym to poczuł znam wszystko odpowiedzi jak patrzę to jaśniejszymi kolorami jakbym już widział raj na ziemi przypominają mi się wszystkie modlitwy modlę się zaczęło mi się jak załamałem się i rodzina wiedząc że mam padaczkę odwróciła się i mnie traktowali że jak chory to jestem inny z wiekiem jak zdałem sobie sprawę że mam tylko matkę i nie wiele się w moim życiu odmieniło każdy mi wpajał że jestem kamieniem na sercu i powinienem skończyć w carytasie to mimo wszystko mama mnie leczyła sama bo ojca nie mam. Jak to wszystko zrozumiałem był dzień będąc załamanym skoczyłem z 1 piętra chcąc popełnić samobójstwo ale przeżyłem to chyba w jakimś celu i poleciałem w pieżamie do kościoła modląc sioę o pmoc. Jak przyjechało pogotowie okazało się że jednocześnie w tej chwili miałem atak miałem omamy wzrokowo słuchowe jak mnie o coś zapytali to powiedziałem we mnie jest szatan. Rodzina mi wbijała że od początku jestem zły to tak jakbym przez lata to kodował. Ale wieżę tak nie jest mam pracę może lekka nie jest płaca też nie za wysoka od skończonych 18 lat starałem się coś znaleźć i pracuję a rodzinie nie mam za co dziękować tylko matka pomogła mi ponieść mój krzyż. Pracuję i sobie mówię choć idę ciemną doliną przez życie zła się nie ulęknę.

Tomek 2015-10-19 20:45:05

U mnie też to jest padaczka skroniowa :(

Krystyna z Płocka 2015-10-27 21:11:54

Krystyna. Pisałam w maju. Jestem już po badaniu rezonansem magnetycznym, diagnoza - w skr. ognisko demielinizacji, prawdopodobnie naczyniopochodnej. Dostałam lek Depakine Chrono 300. Po pół m-ca zapachy ustąpiły, ale potem po 3-ch m-cach wróciły wić pani doktor zwiększyła mi dawkę rano 300 a wieczorem 500. Różnie bywa, raz zapachy są a raz ich nie ma. Ale na szczęście nie ma innych objawów. Tylko jak czytam wasze wpisy to się strasznie boję, że i mnie to dopadnie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, w grupie raźniej.

Farelka 2016-01-08 16:15:36

Jeśli chcecie być pewni diagnozy lekarza i żyć w spokoju bez obawy o to że napady zamienią wasze życie w koszmar to polecam wam konsultację z prof. Tadeuszem Bacią z Warszawy lub dr Marią Zubiel z Łodzi. Fachowcy najwyższej klasy. Dr Zubiel jest epileptologiem i neurologiem dziecięcym oraz lekarzem zajmującym się leczeniem boreliozy i koinfekcji a prof. Bacia to epileptolog wysokich lotów. U nich nie ma mowy o pomyłce. Wiem sama po sobie. Od 5 lat żadnych napadów, a naprawde było ich wiele...

Waldek 2016-01-20 11:52:36

Chciałbym sie podzielić moimi doświadczeniem u mnie napady występują tylko w nocy i najczęściej jak wyśpię się w dzień .Ataki to coś takiego jak rozładowanie elektryczne ,trzaski w głowie ,błyski każdy atak jest podobny ale inny ogólnie bardzo nieprzyjemny .Pierwszy atak miałem w wieku 18 lat a więc bardzo dawno wówczas myślałem że umieram, teraz jestem już przyzwyczajony ale mimo to jest to za każdym razem nieprzyjemne przeżycie .Lekarz stwierdził u mnie padaczkę skroniową początkowo brałem leki ale skutek był wręcz odwrotny .Teraz żyję z ta chorobą już 30 lat na szczęście częstotliwość ataków nie powiększa się .Czasami czuję swąd spalenizny także mam bardzo duże problemy z orientacją co mi bardzo przeszkadza w codziennym życiu ...Jeżeli ktoś ma podobne problemy ze zdrowiem proszę napisać parę słów

zatroskana 2016-02-18 13:48:35

bardzo prosze o odpowiedz, jeden z czlonkow mojej rodziny , bardzo mi bliski ma takie stany wylaczenie, nie wie gdzie jest i skad sie wzial,ostatnio zemdlala, czesto czuje dym z papierosa, ostatnio tem miewa sny widzi sowe, czesto mowi ze podczas snu jakby lewitowal, ze opuszcza swoje cialo, potem spada bo sie boi, a rano jest strasznie obolala, czy to rowniez typowe objawy padaczki? boje sie o ta osobe, poniewaz kilka lat temu w usa byly masowe przypadki kiedy chorzy widzieli ta sowe i dzialyy sie potem z tymi osobami zle rzeczy, morderstwa, samobojstwa, zaginiecia, nawet dr ktora badala te przypadki wkoncu zle skonczyla, prosze o jakies wskazowki, pozdrawiam i zycze zdrowia i wytrwalosci

Krystyna z Płocka 2016-03-06 12:17:34

Do zatroskanej. Objawy a przynajmniej część jak zapachy wokół siebie których nie ma. Tak ja miałam, piszę miałam bo biorę lek, po którym już ich nie czuję, zostały mi tylko te "wyładowania" tak je nazywam. Gdy budzę się w nocy to przez moje ciało w różnych miejscach to tu to tam przebiega jakby prąd, i w głowie również na moment z jednej skroni do drugiej. Ale to za chwilę przechodzi i zasypiam ponownie. Rano gdy się budzę to czuję się dobrze. Co do innych objawów to nie mogę nic powiedzieć, chociaż jak poczytasz fora, to ludzie mają różne. Myślę, że Twój członek rodziny powinien iść do neurologa i zrobić odpowiednie badania i aby potwierdzić albo wykluczyć tę chorobę. Z nią można żyć, nie martw się. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę zdrowia :) :)

milka 2016-03-07 14:18:52

Witam. Ja od 3 lat mam dziwne napady... robie cos albo z kims rozmawiam i nagle pojawia mi sie obraz cos jakbym o danej rzeczy sytuacji myslala...widze osoby ktorych nie znam a wydaje mi sie jakbym juz te sytuacje gdzies widziala wtedy pojawia sie pot na moim czole lęk szybkie bicie serca i strasznie sie boje... nie wiem co sie dzieje,...anna

Ladybertin 2016-09-06 14:47:12

Ja choruje na padaczke skroniowa od ponad roku. Przez ponad 8 miesiecy lekarze nie potrafili stwierdzic co mi jest. Zaczelo sie od podrecznikowych symptomow nerwicy, bole brzucha, glowy, problemy z trawieniem i dziwne "momenty" kiedy zapominalam gdzie jestem i co robie. Trwaly one kilka sekund, po czym dostawalam ogromnego bolu gowy i bylam senna przez kolejny dzien lub dwa. Lekarze zbagatelizowali te "moementy" poniewaz nie nazwalam ich atakami padaczki. Twierdzili ze to NORMALNE przy nerwicy, na ktore mnie leczyli przez te 8 miesiecy. Ataki stawaly sie coraz czestrze, coraz to wyrazniejsze. Kazdy wygladal troche inaczej, ale mialy jedna wspolna ceche- dziwny scisk zoladka, tak jakby ktos mi wlewal tam ciezka, gesta ciecz i miedzyczasie sciskal ten zoladek z zewnatrz. Ciezko to opisac. Czesto odczuwam zapach spalonych wlosow ( co podobno jest aura poprzedzajaca atak) ale ataku nie ma. Momenty gdzie wszystko sie rozplywa lub znieksztalca, albo dzwiek nagle ucieka to tunelu, uczucie upadania na plecy nie ruszajac sie z miejsca. No i ten lek przed czyms czego nie ma. Przez kilka pierwszych atakow nie moglam zrozumiec o co chodzi i balam sie przynzac przed najblizszymi, ktorzy pomysleli by ze zwariowalam. Zrestza to temat na inna wypowiedz:) Tak czy inaczej zmienilam lekarzy, czesc badan zrobilam prywatnie i wyszlo szydlo z worka. Padaczka skroniowa. Wszystko od razu sie wyjasnilo i poczulam ogromna ulge! Moge sie w koncu leczyc:)!

Ania 2016-11-27 13:16:38

Dzień dobry, padaczkę skroniową zdiagnozowano u mnie w lutym. Pierwsze objawy pojawiły się dużo wcześniej ale nie zdawałam sobie z tego sprawy. Przecież wiele osób ma Deja vu. Najgorsze jest to, że nawet nie wiem czy wtedy miałam ataki, bo nikt mi nie powiedział, że dziwnie się zachowywałam. Rok temu mój narzeczony powiedział, że gadałam głupoty. Podobno ręką gładziłam łóżko i powiedziałam, że rozwieszam ubrania na wieszakach Nie uwierzyłam narzeczonemu, bo przecież siedziałam na łóżku i oglądałam telewizję. Kolejnym razem w pracy poczułam zapach spalenizny i powiedziałam do koleżanki, że chyba coś się dzieje z drukarką. Nikt oprócz mnie nie czuł tego zapachu. Na całe szczęście z tą samą koleżanką wracałam do domu. I wtedy w metrze miałam kolejny atak. Rozmawiałyśmy i po pewnym czasie usłyszałam od koleżanki, że majaczyłam. Zapytała się mnie co ja robię a ja odpowiedziałam, że wymieniam płyn w samochodzie. Na drugi dzień koleżanka kazała mi się umówić do neurologa, bo moje zachowanie i objawy jakie mam są podobne do epilepsji. Niestety miała rację. Lekarz zlecił mi rezonans i EEG. Badania potwierdziły to padaczka. Zakaz prowadzenia samochodu, branie lekarstw dwa razy dziennie. Przez dwa dni płakałam. Nie mogłam się z tym pogodzić. Byłam u kilku lekarzy, bo lekarstwa nie pomagały. Miałam częste ataki. Gadałam głupoty. Najczęściej "reperowałam" prąd. Nawet podczas kolejnego EEG jak pani doktor zapytała czy wszystko w porządku i czy możemy kończyć odpowiedziałam, że nie bo muszę rozłączyć kable. Mój narzeczony naprawia AGD i RTV. Może dlatego ciągle gadałam o prądzie. Wreszcie trafiłam na super lekarza. Zwiększono mi dawkę na 2 x 1500 levetiracetam. Najgorsze jest to, że padaczka zabrała mi to co kochałam. Kilka razy w tygodniu tańczyłam salsę. Uwielbiałam sylwestry, imprezy taneczne. A teraz nie mogę uczestniczyć w takich spotkaniach, ponieważ muzyka źle na mnie działa. Prawie zawsze jak słyszę muzykę to mam atak. Jestem wtedy bardzo poddenerwowana. Kiedyś muzyka w sklepach, u fryzjera, kosmetyczki nie przeszkadzała mi. Ostatnio poszłam do kosmetyczki, w tle słychać było muzykę. Byłam umówiona na 17:30. Jak zawsze byłam wcześniej, nie lubię się spóźniać. O 17:30 ocknęłam się w domu i nic nie pamiętałam. Zadzwoniłam do kosmetyczki i zapytałam co się wydarzyło. Usłyszałam, że w pewnym momencie wstałam i wyszłam. Nic nie pamiętam. Jak trafiłam do domu, którędy szłam, co się działo po drodze. Znowu ryczałam. To takie głupie uczucie, jak nie wiemy co się z nami dzieje. Minęło kilka dni i poszłam do sklepu kupić koleżance prezent na urodziny. Nawet nie zwróciłam uwagi, że po cichu gra muzyka. Pamiętam, że wybrałam prezent, zapłaciłam. A później ocknęłam się jak siedziałam na krześle a obok mnie było dużo ludzi. Powiedzieli, że byłam strasznie blada i miałam dziwne oczy. Na początku wstydziłam się, że podczas spotkania w pracy mogę powiedzieć jakąś głupotę. Ale teraz jak ataki zmieniły się wolałabym gadać głupoty, przecież w dzisiejszych czasach nie jest to nic nowego. Nawet zakupów świątecznych nie mogę zrobić, bo muzyka gra w każdym sklepie. Ale nie poddaję się. Wymyśliłam, że tego czego nie kupię w Internecie to użyję zatyczek do uszu i uda mi się sprawić przyjemność najbliższym. Wszystkim Państwu życzę zdrowia, żeby ataki zniknęły i utrudniały życia. Pozdrawiam serdecznie.

krystyna 2017-04-27 09:27:36

ja choruje od malego dziecka teraz mam 57lat iczesami uda mi sie ostrzec ludzi ze za moment bedzie dobrze ale im nie muwie jaka mam chorobe bo sie dziwia ze dobze wyglada i ty chora czesami gadaja ze jestem symulant bo udaje ja czesami boje sie ze padne na ulicy i ci nikt nie pomoze

Gienia. 2017-08-10 04:19:28

Czy moze mi ktos z Was napisac jak mozna rozpoznac padaczke u 2 letniego dziecka [chlopca]

Jerzy 2017-12-29 18:03:19

mam 70 lat, choruję od 10 na padaczkę skroniową. mam ataki w nocy, raz w m-cu, jak z tego wyjść. biorę levetiracetam sam zmniejszyłem dawkę do 0,5 bo lek powodował białaczkę,,, poradźcie coś,,

Ania 2017-12-30 20:16:46

Szanowna Pani nie jestem fachowcem w tej dziedzinie jedynie osobą chorą na padaczkę. Polecam kontakt z moim lekarzem Neurolog Epileptolog Dr n. med. Andrzej Rysz 502-27-77-17. Wspaniały lekarz, dzięki Panu doktorowi od roku nie mam ataków.