Prezenty

Prezent dla nauczyciela

Wrzuć artykuł na Fejsa! poleć na NK

W zapomnienie odchodzą czasy, kiedy nauczyciele dostawali na koniec roku od uczniów symboliczną bombonierkę czy różę. Teraz na horyzoncie pojawiają się weekendowe wyjazdy do SPA, lodówki, telewizory, biżuteria czy porcelana. Tuż przed końcem roku wśród rodziców rozpoczyna się burzliwa dyskusja: co, komu i za ile? Co roku przy tej okazji media zasypują nas mniejszymi bądź większymi skandalami i aferami, mówiącymi o tym, co nauczyciel „zażyczył” sobie od uczniów na pożegnanie. A życzeń jest wiele: od eleganckiej zastawy, poprzez zestaw porcelany Rosenthala aż po weekendowy voucher do SPA dla dwóch osób! Składki na takie prezenty oscylują w granicach od 50 do nawet 100 zł od dziecka!

Nie dajmy się jednak zwariować. Nauczyciel to praca jak każda inna, na dodatek pensja nauczyciela pochodzi z budżetu państwa, do którego wszyscy wpłacamy podatki. Wobec tego wielu rodziców oburza się i nie godzi na fundowanie nauczycielom dodatkowych prezentów. „Prezentowy szał” i afery z nim związane zaowocowały w wielu szkołach wewnętrznymi regulaminami, wydanymi przez dyrektorów szkół. Regulaminy te zakazują nauczycielom przyjmowania jakichkolwiek innych prezentów niż kwiaty bądź czekoladki. W Karcie Nauczyciela, regulującej prawa i obowiązki tej grupy zawodowej, nie ma bezpośredniego zapisu, z którego wynikałby zakaz przyjmowania prezentów od uczniów. I nauczyciele i rodzice powinni jednak mieć na uwadze, że od września 2007 roku nauczyciele stali się funkcjonariuszami publicznymi. W związku z tym obowiązuje ich artykuł 228 Kodeksu karnego, który stanowi: „kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” Wielu rodziców uważa zasypywanie nauczyciela lawiną prezentów za zwyczajna łapówkę. Prawdą jest jednak, że ogromną część winy za taki stan rzeczy ponoszą sami rodzice, którzy prześcigają się w pomysłach na coraz bardziej wyszukany upominek. Część się buntuje, jednak większość spuszcza głowy i płaci. Nie chcą czuć się gorsi lub zostać okrzyknięci sknerami. Również wielu nauczycieli uważa, że wręczanie im czegokolwiek ponad kwiaty jest niesmaczne i stawia w ich krępującej sytuacji. Najroztropniej robią ci, którzy z góry informują uczniów, że nie życzą sobie żadnych prezentów. Dla wielu najważniejsze jest to, czy dziecko wyniosło coś z lekcji; jego zachowanie, kultura, wiedza. Jeżeli tak jest to prawdziwy nauczyciel czuje się szczęśliwy i wystarczy mu szczere „dziękuję” zamiast sterty luksusowych gadżetów.

Jeżeli jednak koniecznie chcemy kupić nauczycielowi coś ponad wspomnianą różę wysilmy swoją wyobraźnię i kupmy coś niedrogiego, ale praktycznego i zapadającego w pamięć. Bardzo dobrze z wyborem prezentów radzą sobie uczniowie szkół średnich, którzy kwestie wyboru prezentów biorą we własne ręce. I tak prezentem – hitem dla nauczyciela biologii są 12 – 18 cm maskotki, przedstawiające w powiększeniu komórki ludzkiego ciała, bakterie lub wirusy. Dobrym rozwiązaniem dla historyka będzie replika broni białej, dla polonisty nowy bestseller itd. Ciekawym pomysłem dla wychowawcy może okazać się wykonana własnoręcznie przez uczniów tablica pamiątkowa lub album. Jeżeli na prezent składa się cała klasa można pokusić się o zamówienie grawerowanej tabliczki pamiątkowej lub gotowy kosz łakoci. Pamiętajmy jednak, że najważniejszy jest klimat pożegnania uczniów z nauczycielem. Na ten klimat cała klasa pracuje przez wszystkie lata, aż do momentu rozstania. Jeżeli uczniowie swoja postawą dają nauczycielowi powód do dumy i zadowolenia jest to dla niego najpiękniejszy prezent. Wtedy wszystkie, choćby najcudowniejsze, dobra materialne zejdą na drugi plan.

Komentarze: