Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz „Przejdź do serwisu”, prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Free Sky sp. z o.o. z siedzibą w z siedzibą w Rzeszowie, ul. kpt. Stanisława Betleja 12, 35-303 Rzeszów.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: klikmapa@gmail.com.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Google LLC w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.

Miłość i Randki

Romans nie potrzebuje żadnych definicji, gdyż każdy doskonale wie co oznacza, jak powstaje i jak się kończy. Romans dotyka osób wolnych, lubiących przygody, szalony seks i związki bez zobowiązań z nieznajomymi. Jednak dotyka też tych już związanych, którzy na swej drodze mimo iż nie powinni, spotykają się z innymi. To ludzie, którzy w swoich związkach popadają w rutynę i nie odnajdują wszystkiego czego potrzebują lub brak im adrenaliny, która sprawia im dużo przyjemności.


Dla jednych romans to pomyłka i wyrzuty sumienia, które nie pozwalają normalnie żyć i skupić się na dotychczasowym życiu, jednak dla innych to narkotyk bez którego nie potrafią normalnie funkcjonować. Czy na romans jest jakieś wytłumaczenie? Zapewne ci, którzy go doznali odpowiedzą tak i wymienią poniższe powody do zdrady:

• Monotonia i rutyna w stałym związku w którym partner nie zmienia nic i dziwi się, że narzekamy.
• Zdrada partnera, która powoduje u nas chęć zemsty.
• Poszukiwania dobrego seksu, którego nie daje nam ukochany partner życiowy, a my potrzebujemy takiego seksu.
• Niezrozumienie ze strony partnera życiowego, od którego nie możemy odejść ze względu na dzieci, a też pragniemy
odrobiny szczęścia.
• Pomyłka z wyborem partnera życiowego, którego boimy się zostawić, gdyż może sobie z tym nie poradzić, robimy to dla jego dobra.
• Brak nam czegoś w codziennym związku i staramy się dowiedzieć czegoś poprzez poszukiwania i doświadczenia z innymi.
• Miłości nie da się wyjaśnić, gdy się pojawia, my poddajemy się jej bez granic.
• Nie planowałem/łam tego i z tego powodu jest mi strasznie przykro, nawet nie macie pojęcia przez co musiałam/łem przejść.
• Popełniłam/łem błąd dla chwili przyjemności, która gdy się skończyła, przyniosła same nieszczęścia

Takich argumentów, używają zazwyczaj ludzie, którzy kiedykolwiek mieli do czynienia z romansem na własne życzenie, jeśli jednak stanęli po drugiej stronie, jako osoby oszukiwane i zdradzone ich powody zapewne wyglądałyby zupełnie inaczej. Jedni sprawiedliwie lub mniej sprawiedliwie, brali by winę na obie strony, bo zazwyczaj nic nie dzieje się bez przyczyny. W innym zaś przypadku nie padły by żadne miłe słowa, mężczyzna z ukochanego, zmieniłby się w największą szowinistyczną świnię, która nie ma czego szukać w ich życiu. No cóż tak to bywa, że najłatwiej radzić gdy nas coś nie dotyczy.

O czym warto pamiętać wdając się w romans?

Każdy romans, nawet ten najpiękniejszy, czy też stworzony w imię miłości w końcu znajduje swój punkt wyjścia. Z początku wszystko układa się cudownie, podwójne życie jest wielką tajemnicą, romansująca osoba jest radosna i promienna, a więc w domu również panuje cudowna atmosfera. Jednak gdy w związku stworzonym w romansie zaczynają się schody, sprawa wychodzi na jaw, lub cała miłość pryska.

Partner z romansu pragnie zostać jedynym i pojawia się problem, który zazwyczaj jest niemożliwy do rozwiązania. Rozpada się, któryś ze związków, a z pewnością cała sytuacja nie trwa wiecznie, gdyż nie można w nieskończoność prowadzić podwójnego życia. Tak więc warto zadać sobie pytanie „Czy warto angażować się w jakikolwiek romans?”, bo chwila uniesienia niesie za sobą wiele konsekwencji, a godzina rozkoszy z kochankiem, zazwyczaj odpłacana jest dwiema godzinami samotności. Warto również pomyśleć o osobie zdradzanej, czy chcielibyśmy znaleźć się w podobnej sytuacji? Z pewnością nie i nie ma się co dziwić.

Romanse nie powstały niedawno, są od zawsze, z pewnością tak długo jak długo istnieje miłość i związki. Te same błędy popełniają ludzie dziś, co popełniali ludzie kiedyś, a romanse historyczne przedstawiają podobne historie do ówczesnych. Kiedyś jednak romansem nie nazywano związku dwojga ludzi, pośród których jedno już było w związku z kimś innym, a jakikolwiek romans dwojga ludzi, również tych całkowicie wolnych. Kobieta spotykająca się od niedawna z mężczyzną nie mówiła, że się spotykają, czy są razem, a romansują.

Takie więc i te podobne do naszych często przedstawiają romanse historyczne, do których warto zajrzeć z ciekawości lub dla przyjemnej i wciągającej lektury.

Polecane książki to:
„Czarny Anioł” Miki Waltariego
„Zaklęty dwór” Walerego Łozińskiego
„Spadek” Patrica Cabot
„Wojna i pokój” Lwa Tojstoja

Komentarze:
ona26 2012-01-07 23:39:06

ja zdradziłam bo mój facet nigdy nei miał dla mnei czasu, wiecznie zły, niezadowolony.... rozstalismy sie poł roku przed slubem. a dziś... jestemm żoną tego z kim go zdradziąłm spodziewamy sie dziecka. jestem baardzo szczesliwa ale nie zawsze bajka tak dobrze sie konczy.

drago 2012-03-29 11:42:27

Mozna powiedzieć, że na dobre wyszło :) Niech wie co stracił - następnym razem będzie wiedział, co jest najważniejsze. Choć zamiast zdradzać, mogłaś po prostu odejść. Pozdrawiam

Sisi 2012-06-05 16:53:03

Czasami człowiek działa przez impuls. Nie znalazłaś w partnerze czego potrzebowałaś więc go zmieniłaś, twe potrzeby były już tak silne, a ty zaniedbana że dopuściłaś się zdrady. Choć ja wiem czy można to nazwać zdradą? Bardziej brutalnym odejściem. Gdybyś po prostu odeszła, męczyłaby cię samotność, tęskniłabyś i wracała, a to najgorsze co może być, błędne koło. Było ci źle i nagle zaznałaś tego czego ci brakowało, zobaczyłaś jak było ci źle i że byłaś nieszczęśliwa więc odeszłaś! Tak się zdarza, nic nie dzieje się bez przyczyny! życzę szczęścia, a twój eks pewnie również znajdzie kobietę, która pokocha na zabój i już nie zaniedba!

Marta38 2012-07-29 13:22:14

To bardzo trudna sytuacja zakochać się w kimś będąc w związku i mając dzieci. Ich dobro zawsze jest najważniejsze i o ile małżeństwo choć bez miłości nie jest patologiczne to bardzo trudno podjąć decyzję czy odejść. Może z nowym ukochanym też kiedyś wszystko wygaśnie?

kleo 2012-08-15 16:43:27

Ja zdradziłam, bo mój mąż nie miał dla mnie czasu. Liczyły się tylko jego potrzeby. Ale mężczyzna , z którym zdradziłam otworzył mi oczy na kilka spraw, że powinnam mówić mężowi na co mam ochotę i czego potrzebuję. Zadziałało, mąż zmienił się, jest taki jak kiedyś. Zdrada wyszła mojemu małżeństwu na dobre.

nastka 2012-08-26 16:10:40

A powodem mojej zdrady było rozczarowanie małzenstwem. Mój maz stracil moje zaufanie po tym jak wpakował nas w niesamowite długi, wiele miesiecy udawał ze nic złego się nie dzieje a co gorsze wmieszał w to naszego 11letniego syna. Po tym straciłam do niego szacunek i zaufanie, odebral mi poczucie bezpieczenstwa. Przez długi czas zastanawiałam sie nad tym co do niego czuje i wiem na pewno ze to nie jest miłość. Zakochałam sie w innym mężczyźnie, niestety żonatym,który po wielu miesiącach zapewniania o łaczącej nas miłości postanowił zostac z żoną. Na pożegnanie powiedział ze mnie okłamywał...

on33 2012-09-05 21:47:54

Mam romans z mężatką od kilku miesięcy. Początkowo nic nie zapowiadało takiego obrotu wydarzeń. Gdybym mógł cofnąć czas...nie "pakowałbym" się w tą historię :/ Okres wakacyjny sprzyjał...Pojawiło się uczucie i zaczęły się problemy, a teraz doszło do tego więcej obowiązków rodzicielskich i Ona nie może dla mnie znaleźć czasu..Frustrująca jest ta cała sytuacja. Na chwilę nawet zakończyłem, a może tylko tak mi się wydawało, całą przygodę, ale znowu kilka spotkań. Nie oczekuję, że ktoś mi tutaj doradzi, wiem doskonale jakie jest najlepsze wyjście z tej sytuacji...PORA SIĘ POŻEGNAĆ, za nim to nie skończy się źle :/ smutno mi i to bardzo, ale myślę o Jej dzieciach, jak ciężko by im było gdyby się o wszystkim dowiedziały...Zresztą Ona powiedziała, że nie odejdzie od męża przede wszystkim ze względu na dzieci. Nie pakujcie się ludzie w romanse, to nic dobrego na dłuższą metę....:/

Podpisz się...samotna 2012-10-28 01:08:11

Dodaj swój komentarz...ja jestem od trzech lat w separacji,przypadek sprawil ze wdalam sie w romans z zonatym mezczyzna, zakochalam sie,dla niego to tylko seks jest mi ciezko bo teraz nie wiem co mam zrobic, czuje sie strasznie samotna

BEYBY 2012-11-17 23:30:33

Cięzkie jest życie osoby która ma romans ciagle to przeżywam kocham dwóch facetów z jednym jestem od 17 lat a z drugim od 2,5 roku nie jest kolorowo bo ma 2 dzieci ale nie kocha tak żony jak mnie a ja odwrotnie bardziej męża ale jego też mocno i chyba już bardziej emocjonalnie.I nie wiem co gorsze z tej sytuacji .W życiu nie myślałam że tak kiedyś będzie i tak się zakocham ale ,,,bywa i załowac bede pózniej ...ZYJĘ CHWILĄ CHODZ NIE JEST TO CZĘSTO MAJAC DWIE RODZINY

takitam 2012-12-11 14:48:56

KU przestrodze....mam romans , może flirt z mężatką ja sam mam żonę i dziecko. I co najgorsze jestem jej szefem w firmie. Zawsze mi sie podobała, kiedyś napiliśmy się na imprezie integracyjnej i tak wyszło że chciałem ją pocałować, Ona odmówiła, ale...od tego się zaczęło smsowanie, spotykanie się wieczorami potajemnie. nie ma sexu, całuje ją ledwie w policzzek, nawet nie w usta, Ona toleruje to zachowanie ale się nie angażuje, niby chce niby niechce, dziwna sprawa bo Ona jest jakby wycofana, ale z drugiej strony jak jej kiedys powiedziałem że to nie mam sensu itp, to ona z głosem załamanym "to już mam zapomnieć że nic nie było ...." no i takie teksty co jakiś czas jak widzi, że chce się rozstać, ale przy tym ciągle jest wycofana i się cały czas zastanawia czy to ma sens, jakaś chora gra z jej strony..sam niewiem, albo typowo babskie zachowanie że chciałabym ale nie mogę. W każdym razie jest to męczące i napewno dam sobie spokój, bo również jestem przekonany, ze jakby zabrnęło to dalej, to wtedy byłyby jaja i sytuacja skomplikowałaby się strasznie.

Sisi 2013-01-11 23:46:10

Cóż romans się zdarza z różnego powodu zazwyczaj przez to iż w obecnym związku czegoś nam brak! jednak jeśli tak jest nie dawajcie się w romanse a porozmawiajcie z partnerem szczerze, że wam czegoś bardzo brak ...może w ten sposób uchronicie się przed pułapką jaką jest romans?

nieszczęsliwa 2013-02-04 19:23:56

sama nie wiem czy to romans czy raczej przyjażń Na mężu się zawiodłam i to bardzo częste awantury i bicie spowodowały żę złosiłam się do ośrodka przemocy w rodzinie .Obecnie szykuje mi się przeprowadzka zdecydowaliśmy się rozstać ja nie potrafię mu wybaczyć . ten drugi pojawił się w pracy jest inny niż mąż ,ale ma własną rodzinę . potajemne spotkania codzienne rozmowy telefoniczne zawsze mamy wspólny temat ale to wszystko potajemnie . I tak plotki się rozeszły że nas coś łączy a tak naprawdę to ja sama nie wiem co nas łączy nie spaliśmy ze sobą chociaż było blisko ja się wycofałam czułe spojrzenia jego wzrok mnie paralizuje , spędzamy każdą chwile razem wiem że on dla mnie znaczy wiele ale nie wiem ile ja znaczę dla niego dziś mi powiedział że nie jestem koleżanką z pracy tylko czymś więcej ,cyt. ty to coś innego niż koleżanka ale co innego to nie wiem nasze spotkania trwają już od ponad roku i wiem że prędzej czy póżniej zaciągne go do łóżka i wcale nie żałuje tego co zamierzam zrobić chce w końcu zacząć żyć i być szczęśliwa chociaż gdyby miało to trwać tylko chwile . byłam przykładną żoną przez 14 lat a mąż i tak mnie nie doceniał dopiero teraz załuje to czego narobił ,ale teraz już nie chce za póżno. czy to jest romans

Marionetka 2013-03-03 15:54:58

Jestem w związku z mężczyzną, nie jesteśmy małżeństwem, ani nawet zaręczeni. Od początku połączyło nam niesamowite uczucie trwa już niecałe dwa lata a nasza miłość jest cały czas taka sama a nawet lepsza. Jesteśmy bardzo blisko ze sobą. W łóżku też jest cudownie, niczego mi nie brakuje.. i muszę tutaj dodać, że jest to mój pierwszy partner seksualny. A mimo to kusi mnie zdrada.. Poznałam faceta, on również jest w związku, między nami wytworzyło się coś takiego co trudno nazwać.. Zanim do niczego nie doszło próbowaliśmy to skończyć ale nie dało rady, musieliśmy się spotkać jeszcze raz.. Nie doszło do niczego.. Tylko pocałunki... Ale pożądanie urosło jeszcze bardziej.. Oboje rozmawiamy teraz otwarcie o możliwości zdrady naszych połówek.. Ja nie umiem się jemu oprzeć a on mi.. Potrafimy całe dnie i noce ze sobą pisać, wiele nas łączy, chcemy tego samego.. Ale też od samego początku wyjaśniliśmy sobie, że nie ingerujemy w związki. Jest mi dobrze z moim obecnym partnerem, planujemy przyszłość, i jemu tak samo. Więc nie zamierzamy tego zmieniać.. Ale teraz pytanie skąd się to bierze ? Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, on zresztą też.. Czuję się jak jakaś marionetka, że coś pcha mnie w jego stronę, a ja nie mogę nic zrobić..

Alka 2013-03-04 15:53:40

Jak się kogoś kocha, to wierność nie jest żadnym wyczynem. Skoro do głowy przyszedł romans, to znaczy tyle tylko, że jest się hipokrytką/hipokrytem. Owszem, "jednorazową zdradę" mogę zrozumieć. Jesteśmy tylko ludźmi, czasem oddajemy się chwilowym emocjom. Ale stały romans? To jest już obrzydliwe i niesmaczne. I Proszę nie gadać głupot, że "kocham obu, a jednego bardziej", nie istnieje coś takiego. Trzeba się zdecydować i tyle, a nie szukać żałosnych wymówek i udawać zrozpaczoną.

Jer22 2013-04-09 22:19:55

kochajcie się i szanujcie miłość trzeba pielęgnować a owoce będą smaczne ,zastanówcie się przed a nie po fakcie..........?

Wanda 2013-04-10 06:38:56

Ludzie wy jestescie chorzy-zdradza to nie kocha . Naiwni.A wy wszyscy Ci ktorzy zdradzaja swoich partnerow idzcie do lekarza,bo czuby chore jestescie!!!!!!!

baron Willibald von Dirks 2013-06-01 11:10:41

Bardzo interesujące komentarze, ale chyba zbyt powierzchowne.. Zresztą, czy słowami da się wyrazić najgłębsze emocje, tak bardzo indywidualne dla każdego człowieka? Nawet najwięksi poeci nie zawsze sobie z tym radzą. Więc może zacznę od pytania: co to jest Miłość? Definicja z którą się ostatnio spotkałem i chyba trafia w sedno: to 'podziw, szacunek i namiętność' dla partnera. Ilu z nas zastanawia się i jak często, czy są obecne w naszych związkach? Czy nie budzimy się często zbyt późno, zajęci codziennymi obowiązkami i nie przecieramy oczu ze zdumienia, że coś się wydarzyło obok nas a my to przegapiliśmy? Że związek się chwieje albo już dawno się rozpadł a my tego nie zauważyliśmy? Rutyna, wygoda i życie 'obok' nie rokuje dobrze, czasem potrafi trwać ale za wygodę i letarg trzeba płacić. Teraz o drugiej stronie medalu. Szukamy czegoś, czego nam w związku brak, czasem podświadomie. Spotykamy drugą osobę, która daje nam to wszystko. Stajemy wobec trudnej decyzji wyboru. Dobrze, kiedy koszty zmiany są małe, nie ma dzieci, lub dzieci już 'są na swoim', pozostaje tylko rozstanie z dotychczasowym partnerem. Wiem, że umiejętnie i szczerze przeprowadzone rozstanie, pozwala pozostać nieraz w przyjaźni z byłym partnerem, więcej, daje mu nieraz szansę także na nowy, lepszy związek. Po początkowym trudnym okresie rozstania, może dla obu stron nastać dużo lepszy okres. Nie można się jednak łudzić, że wszystko przechodzi bezboleśnie, jakieś straty zawsze są. Piszę to dlatego, że mnie coś takiego również spotkało. Nie jest to jeszcze finał i na dobrą sprawę jest sporo przeszkód do pokonania. Ale, skoro decyduje się na taki krok dwoje ludzi przekonanych o wzajemnej miłości, która przyszła dość późno, to chyba warto zaryzykować. Trochę się rozpisałem, więc nie będę już rozwijał tematu, to ma być głos w dyskusji a nie referat ;-)

Pola 2013-06-29 00:03:14

Moja historia jest dosc dziwna,w zeszlym roku,poznalam w pracy mezszczyzne,wymienilismy sie numerami,spotkalismy sie,przypadlismy sobie do ''gustu'',po jakims czasie postanowil to skonczyc,bylam strasznie zawiedziona...minal rok odezwal sie...i co dzis sie spotkalismy,pierwszy raz sie calowalismy.Czulam motylki w brzuchu,nie to co w malzenstwie,a szkoda...

loczek 2013-08-31 16:01:24

moja historia tez nie jest jedyna w swoim rodzaju, a mianowicie jestem żonatym facetem mama wspaniałą żonę i dwoje dzieci, poznałem kobietę dziewięć lat temu to była zwykła pani z urzędu zakochałem się od pierwszego wejrzenia, ona jest mężatką i ma dwoje dzieci. udało mi się umówić z nią kilka razy na kawę i nic więcej. przez kolejne kilka lat próbowałem o niej zapomnieć nie dzwoniłem nie pisałem do niej i co i nic nie udało się zapomnieć, od paru miesięcy znowu dzwonimy piszemy do siebie spotkaliśmy się kilka razy było cudownie jest namiętna czuła i takie tam. od nie dawna ona znów zdystansowała się do mnie mówiąc że najważniejsze sa nasze rodziny i ma racje. problem jest taki ze ja zakochałem się i to bardzo i teraz boli serce okropnie.

karla 2014-03-06 14:50:58

Głowa do góry ...przeciez masz wsaniałą żonę i dzieci !! miłość przejdzie z czasem .

szalona82 2014-05-31 11:10:39

Coz ja wlasnie wdalam sie w romans.......niemyslalam ze jestem do tego zdolna moj maz siedzi w pracy mijamy sie wdrzwiach nara czesc i tyle czasem zazartuje ze dzis kochanek mnie rozbierze on to ma za dowcip jednak tak wlasnie sie stalo ,,,teraz niewiem co dalej osoba3 czyli kochanek jest starszy odemnie o 30 lat ani bogaty ani przystojny ale cos mnie ciagnie do niego

Wariat2 2014-06-04 10:43:44

Najlepiej się wygadać jak najszybciej obiektowi swoich pożądań ja tak zrobiłem i teraz mam nadzieje ,że zniknie to napięcie między nami. Jeśli chodzi o mnie to nic się nie zmieni i może nawet przeczytam jakiś romans.

Niezakochana 2014-07-14 03:35:42

Ach, mnie też się marzy jakiś taki romans, miłosne uniesienie... :) ale nie zdrada - lepiej odejść... Ci którzy zdradzają to tchórze!!! A tu tak trudno się zakochać :( :( :(

ka_cha84 2014-09-14 13:47:51

A ja właśnie zaczynam "tonąć"... Jestem w związku od 7 lat, mamy dwójkę wspaniałych dzieci, do tej pory nawet przez głowę mi nie przeszło wikłanie się w romans... ale czegoś zaczyna mi brakować w tym związki... i jak na zawołanie kolega z pracy od roku namawia mnie na romans, sam tez jest żonaty i ma dwójkę dzieci, do tej pory jakoś zbywałam jego zaloty żartami ale czuję, że zaczynam się w nim zakochiwać i nie wiem jak to się skończy...

master 2014-12-17 04:49:07

Zdrada? Romans? Brak szacunku dla partnera i tyle.

Zdradzona 2015-03-27 21:01:03

Nie wiem, czy to wszystko jest normalne, ale ja zostałam zdradzona przez męża z moją najlepszą koleżanką, oni mieli romans.. ludzie pomyślcie czasem o dzieciach, a ja je mam. I nie wiadomo czasem co w tej sytuacji robić, pozdrawiam osoby, które totalnie nie myślą o rodzinie. I jak łatwo można zrujnować cudze życie i psychikę.. Pomyślcie lepiej o prawdziwej miłości z odpowiednią osobą. A nie cudzym mężem. Zawsze kończy się to wielką tragedią..

Opuszczony 2015-06-01 10:37:28

A czy miłość z seksem można połączyć? Jeżeli nie to nie ma tematu. Jeżeli tak to dobrze że mnie żona opuściła bo i tak życie bez seksu to nie życie tylko cierpienie. Ze mną nie chciała się bzykać, tylko dlaczego nie opuściłem jej 3 lata wcześniej?!?

Kasia 2015-09-17 10:44:14

Kochani, a co powiecie o tym - mam partnera i kochanka, mój kochanek też ma partnerkę. problem w tym, że mój kochanek oprócz swojej partnerki i mnie ma też inne kochanki. Jestem wściekła, bo ja oprócz swojego partnera mam tylko 1 kochanka, a nie więcej. Co robić?

jarek 2015-10-09 15:06:18

RE: ...Kasia 2015-09-17 10:44:14 Kochani, a co powiecie o tym - mam partnera i kochanka, mój kochanek też ma partnerkę. problem w tym, że mój kochanek oprócz swojej partnerki i mnie ma też inne kochanki. Jestem wściekła, bo ja oprócz swojego partnera mam tylko 1 kochanka, a nie więcej. Co robić? Kasia nic nie rób zadzwoń do mnie co tak sama będziesz się zastanawiać ? Wspólnie coś wymyślimy ;)

INNA 2016-01-28 19:27:01

Miłość to najpiękniejsza rzecz jaka zdarza się w życiu, musi jednak być czysta,szczera, nie splamiona grzechem. Taka miłość mocno dowartościowuje człowieka, inne układy są w ostatecznym rozrachunku rujnujące. Kochać też się trzeba uczyć, to nie tylko uniesienia i pożądanie. Romans ma sens gdy szukamy partnera na całe życie, ale lepiej najpierw poznać obiekt swoich namiętności by uniknąć rozczarowań. Polecam książkę "Sztuka miłości" autor-Alan Loy McGinnis A przede wszystkim sięgnijcie do Biblii- tam stwórca mężczyzny i kobiety podał definicję miłości- tej prawdziwej: Miłość jest wielkodusznie cierpliwa i życzliwa. Miłość nie jest zazdrosna, nie nadyma się, nie zachowuje się nieprzyzwoicie, nie szuka własnych korzyści, nie daje się rozdrażnić. Nie prowadzi rachunku krzywdy. Nie raduje się z nieprawośći ale się współraduje prawdą.Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje. Miłość nigdy nie zawodzi" CZYŻ NIE PIĘKNE! Powodzenia w miłości! Ja też kocham tego samego mężczyznę od wielu lat.

danuta palto 2016-03-13 02:52:33

witam,wdalam sie

INNA 2016-04-27 00:02:59

Napisz co czujesz i co sama o tym myślisz. Szukasz akceptacji i zrozumienia czy pomocy?

TAMTA 2016-05-27 21:51:59

Witam. Mąż zdradził mnie trzy razy. jesteśmy 15 lat po ślubie i dopiero podjęłam decyzję o rozwodzie a mimo to ciągle czegoś się boję.Mam ochotę odwdzięczyć się tym samym ale brakuje mi odwagi i obawiam się że stracę do siebie szacunek.Czasami chciałabym zrobić coś bez zastanowienia. Brakuje mi miłości i zaufania do drugiej osoby. Mam fajnego kolegę , który jest po rozwodzie ale boję się że romansem zniszczymy naszą fajną relację. Co mam robić? Czuję że jeszcze trochę i oszaleję.

Mała mi 2016-08-26 00:26:32

Tak czytam wasze posty...i zastanawiam się czy dodać do nich swoje 5gr. Mam męża długoletni związek.... mamy dzieci. Problem zaczął się jakieś 6 lat temu jak on mi oznajmił że się zakochał... później niby mówił że mnie nie zdradził... nie uwierzyłam mu... do dziś mam do niego dystans,i ty razem ja ciągle myślę o kimś innym. Miałam romans... i brne w to dalej.... problem taki ze każdy facet się we mnie zakochuje.... a mnie to męczy, sytuacja ciężka... jeden ma rodzinę i żonę a zakochany we mnie, dr nie ma nikogo i zakochany jak nie wiem co... mąż ma mnie od 2 lat ponad gdzieś nie sypiamy nawet razem, a mi brakuje bliskości, czułości, seksu, chce rozwodu. Bo dłużej już nie mogę tego znieść. Wolę żyć sama przed się. I nikogo nie krzywdzic. A kochać chyba a kogoś już nie umiem,.. lub się boję... jednak pociągają mnie różni faceci.,.. zonaci... nie chcę mówić mężowi że go zdradziłam bo on by mnie zabił. Bo już raz mnie pobił (z reszta nie raz )bo był zazdrosny o to że mnie zobaczył z kolegą jak rozmawiałam pod market em,,,, a jak bym mu powoedzialam o zdradzie to pewnie by mnie zabił.... ;( co robić jak się z tego związku uwolnić. Bo miłości nie ma tu od lat i pożycia małżeńskiego też nie ma od lat...

INNA 2016-09-19 09:49:11

TAMTA-witam Cię. Podjęłaś decyzje że się rozwiedziesz-to już coś- decyzja. Nie odpłacaj mu tą samą monetą bo najbardziej skrzywdzisz siebie /no i może tego z którym to zrobisz/ A ten fajny kolega po rozwodzie- czy on jest odpowiedni i gotowy na mądry dojrzały związek-tylko wtedy to ma sens. Jeżeli macie fajną relację to ją ciągle budujcie, bez pośpiechu, ale najpierw uporządkuj swoje sprawy. Zyczę sukcesu!

INNA 2016-09-19 09:51:03

Mała mi- już czas to wszystko poukładać-musisz sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie: "chcę być z nim czy nie" i podjąć zgodne z tym działania. Potem będziesz sama, albo jeszcze znajdziesz milość. Zadnych zonatych! Zadnych romansów zaczynajacych sie od erotyki! Poznaj człowieka i daj się poznać i zbuduj swój nowy zwiazek cegiełka po cegiełce. Ale NAJPIERW się uwolnij. Powodzenia! Zyczę szczęścia.

Tamara 2016-10-04 17:59:58

Tez zdradzilam. Jestesmy po slubie 3 lata czyli powinien byc mna zafascynowany, bo to dosc krotku staz. Niestety jako mlody facet (28lat) nie chce seksu. Ja potrzebuje bliskosci czulosci a tu nic. Kochanek jest wspanialy. Komplementy, podarunki. Adoruje mnie na kazdym kroku. Ma zone ktora nie zwraca na niego uwagi. Chcial tylko porozmawiac, wyzalic sie. Zakochal sie we mnie. Na poczatku szkoda mi bylo go ranic i przestac sie odzywac wiec ze wzgledu na niego utrzymywalam kontakt. Pozniej i z mojej strony pojawilo sie uczucie ktore doprowadzilo do szalonego romansu. Jestem z mezem ale i tak mysle o kochanku. Spotykamy sie tak czesto jak tylko to mozliwe. Nie chce przerywac tego ramonsu a kochanek ze wzgledu na to co do mnie czuje tez nie odejdzie. Dobrze mi z tym podwojnym zyciem. Moze jestem egoistyczna nie mowie ze nie, moze bede wszystkiego zalowac. Poprostu ciesze sie chwilami spedzonymi z kochankiem

INNA 2016-10-11 21:14:55

Tamaro, taki romans jak twój jest jak narkotyk- uzależnia! Twój mąż-jak piszesz-nie chce seksu, ale czy zadałaś sobie pytanie i trud by dociec dlaczego? Nie zrobiłaś tego, poszłaś na łatwiznę. Dlaczego więc ciągle z nim jesteś? A kochanek-żona na niego nie zwraca uwagi-też się nie kochają /nie współżyją /? Dlaczego? Nie ma skutku bez przyczyny. Problem polega na tym że gdy ludzie zdradzają ostatecznie zawsze ktoś cierpi- albo ich bliscy albo oni sami lub wszyscy naraz, a odwyki narkotyczne to bardzo trudna sprawa. W najlepszym wypadku ktoś się odkocha ale i tak wyrzuty sumienia dadzą o sobie znać. Chyba się zachowujecie trochę jak dzieci które "bawią się w dom"

kinga 2016-12-05 09:05:15

Miałam już romans , ( 6 lat) , kochałam go. Skończylo sie depresją. I choć wmawiałam sobie nigdy więcej, znowu jeden kolega o mnei zabiega i ofertuje mi takie własnei życie. najgorsze , że jego starania sprawiają , ze coraz trudniej mie się jemui oprzec:(dajcie siłe bym umiała mu powiedziec w koncu nieee.Juz klika razy próbowałam. Nie działa. narazie nie było seksu. Ale to i tak juz uwazam za zdrede emocjonalną z jego strony. A ja jestem singlem który ciągle ładuje się w irracjonalne związki.Masakra Jaka ja głupia jestem.:(

stan 2016-12-11 10:27:02

Ja poznałem wspaniałą kobietę pisaliśmy ze sobą przesyłała mi swoje nagie zdjęcia co jeszcze więcej mnie do niej ciągnęlo obecnie wyszła za mąż a ja wciąż oniej myślę

kocica 2017-01-11 21:22:06

Maz wyjechał za grąnicy i zostawił mnie samo na dwa miesiące, z nudu odnowilam kontakt z byłym chlopakiem, okazało się ze jest żonaty ma dziecko ale nie szczęśliwy.szybko doszło do spotkania no i stało się, Zawsze bylo nam dobrze w łóżku i nic się nie zmieniło, jest cudownie.

mini 2017-05-11 21:30:38

A ja mama męża, dobrze mi z nim, kocham go, mamy cudowny seks bo znamy swoje potrzeby. A flirt z innym męższczyzną daje dodatkowy dreszczyk, doznania, podnieca... Jest też świetny w łóżku ... I dobrze mi z tym ...

leeds 2018-03-24 14:43:53

Jestem samotna, rozwiedziona. Zdradzona. Wystawiłąm męzowi walizki. Zycie z mężem to był dla mnie dramat. Jestem od 7 lat sama. Spotykam się sporadycznie z pewnym mężczyzną. Pomogł mi się pozbierać a potem z dnia na dzień zaczęłam sie do Niego przywiązywać. Bardzo go szanuję, tęsknię za nim, myślę, że kocham. Ale to nie jest rokujące. Spotkania są ciepłe, mamy dużo tematów ale ja jednak czuję, że nie jestem tą jedyną. On twierdzi, że szukam drugiego dna. Postanowiłam wygasć nasza znajomość. Czuję się oszukiwana. Nie chcę nikomu niszczyć związku. Poza tym uważam, że stać mnie na kogoś, kto będzie wobec mnie uczciwy.

Ten zły 2018-05-25 14:05:40

Mam żonę, dzieci. Nie jest już tak jak wcześniej. Kryzys też już był. Dzień za dniem. Niedawno poznałem kobietę. Nie szukałem tego, to przyszło do mnie. To nie seks, czuję, że ją kocham. Jest tak dobrze, że aż boli. Spalcie mnie na stosie, bo to z pewnością złe. Wiem, że to zabrzmi może banalnie, ale czy w życiu trzeba walczyć o swoje szczęście, słuchać serca. Czy ktoś nam wybaczy, że uczucie wygasa? Czy trzeba zawsze walczyć o przetrwanie, jeśli czujemy się źle? Niby wszystko do okoła niszczę, ale ja sam czuję się skrzywdzony. Nie wiem co robić. To mnie przerasta. Wiem, że nie można mieć'wszystkiego. Z jednej strony uczucie, którego zawsze szukałem, z drugiej strony odpowiedzialność, dzieci, stały związek polegający chyba na przyzwyczajenie. Co robić?

Zamyślona 2018-06-19 09:12:56

Koszmar..boje się tego co nastąpi ale nie mogę przestać w to brnąć. Ja jestem w stałym związku ,on ma żonę i dzieci. Spotykamy się głównie w pracy ale już zaczynamy inicjować spotkania poza, gdyż ciągnie nas do siebie jak magnes...i choć jeszcze żadne jasno nie określiło tego jawnie co dzieje się między nami ,wiem że jest to obopulne i może zajść daleko bo tempo zachowan przyspieszylo. czuje ze nie wyjdzie z tego nic dobrego ,ale nie mogę się mu oprzeć, jednoczenie nie chce burzyć swojego związku,nie chce nikogo krzywdzić...