Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz „Przejdź do serwisu”, prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Free Sky sp. z o.o. z siedzibą w z siedzibą w Rzeszowie, ul. kpt. Stanisława Betleja 12, 35-303 Rzeszów.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: klikmapa@gmail.com.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Google LLC w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.

Choroby i Leczenie

Skóra bywa określana jako największy organ ludzki. Pełni ona też bardzo wiele zróżnicowanych funkcji. Nie wszystkie jej części udaje się skryć pod ubraniem jak na przykład skóra twarzy. Z tego też względu, bardzo ważnym jest by prawidłowo dbać o skórę. Nie tylko o jej atrakcyjny wygląd ale przede wszystkim o jej czystość i zdrowie. Niestety, mimo naszych starań nie zawsze się to udaje. Wtedy też skóra choruje.

Świerzb - przyczyny

Do jednej z bardziej uciążliwych chorób skóry zalicza się świerzb. Medycznie jest to pasożytnicza choroba skóry, wywołana przez szkodliwe działanie pasożyta określanego jako świerzbowiec skórny. Jest to choroba zakaźna. Zakażenie następuje drogą bezpośrednią lub też poprzez kontakt z przedmiotami lub rzeczami jakimi posługiwał się chory.

Świerzb - objawy

Objawy świerzbu to bardzo silny świąd skóry – szczególnie nocą. Na skórze pojawiają się charakterystyczne znamiona w postaci litery C lub S. Na skutek drapania pojawiają się także liczne wykwity typu pęcherzyki ropne i surowicze a także nadżerki i strupy.

Miejsca jakie atakuje ta choroba to:

- fałdy międzypalcowe,
- boczne powierzchnie palców,
- nadgarstek,
- zgięcia łokciowe,
- pachy,
- pępek,
- pośladki.
U mężczyzn często pojawia się on na skórze prącia i moszny. U kobiet z kolei świerzb atakuje niekiedy brodawki sutkowe. Świerzb u dzieci pojawia się najczęściej na dłoniach i stopach.

Świerzb - leczenie

Leczenie świerzbu jest dość rozbudowanym procesem. Najpierw należy poddać zmienione chorobowo miejsca gorącej kąpieli: woda z mydłem. Dzięki temu skóra stanie się bardziej podatna na następny etap leczenia jakim jest wsmarowanie maści siarkowej. Następnie znowu kąpiemy skórę w gorącej wodzie z mydłem. Zabieg ten powtarza się przez trzy kolejne dni. Bardzo ważne jest przy tym systematyczne zmienianie pościeli oraz ubrania, a także dokładnie pranie naszych rzeczy.

Jeśli w domu choruje kilka osób, kuracja powinna być przeprowadzana jednocześnie u wszystkich osób. Tylko w ten sposób, będziemy mogli poradzić sobie ze świerzbem eliminując go i uniemożliwiając przejście z jednego chorego na drugiego.

Komentarze:
Jafe 2015-07-11 17:20:01

Świerzb moja historia. Witam wszystkich cierpiących, jak również szanownych lekarzy dermatologów oraz pierwszego kontaktu. Przez pół roku męczyłem się ze świerzbem, wiem jakie to upiardliwe i wbijające w ziemię, dlatego postanowiłem podzielić się swoim doświadczeniem, ku pokrzepieniu dotkniętych tą przykrą dolegliwością oraz wyedukowaniu naszych przedstawicieli służby zdrowia. Świerzba przywlokłem z czterogwiazdkowego hotelu, nazwy nie wymienię, bo dowodów jak zwykle w takich przypadkach brak. Cóż, gdzieniegdzie można jeszcze znaleźć informacje o tym, że świerzb, to "choroba brudnych rąk". Z moich obserwacji wynika, że to nic bardziej mylnego - to dolegliwość rozwijająca się w warunkach przesadnej higieny. Jest oczywiście zaraźliwa, ale tylko w szczególnych warunkach i na co dzień, przez tzw. podanie dłoni, trudno się nią zarazić. Ja kilka nocy z rzędu spałem w tym samym łóżku hotelowym, jak również korzystałem z okryć na łóżko, kładąc się na nich bez ubrania. To wystarczyło, abym od początku lutego, aż do dziś (lipiec) musiał walczyć z czymś, co aktywowało się w mojej skórze. Zmieniło to moje podejście do spraw higieny, nocowania w hotelach, korzystania z bielizny i wielu innych przyzwyczajeń, jak również do opinii n/t poziomu wiedzy w organizacji służby zdrowia. Pół roku ciężkiej pracy i konieczności dostosowania życia do cykli wylęgowych pajęczaków... aż wstyd, że nasza świadomość zdrowotna zawodzi w tak trywialnych kwestiach. PORAŻKA!!! Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że to uczulenie. Dermatologiem nie zawracałem sobie, w związku z tym, głowy, bo i trudno się do niego dostać. Leczyłem się sam. Octem - bo mniej swędziało. Przez 6 tygodni trwało bezustanne pasmo popraw i nawrotów. Gdy po tym okresie zaraziła się ode mnie moja żona, a potem dziecko, postanowiłem działać inaczej. Pojawiłem się w końcu u dermatologa. Diagnoza - świerzb. Przynajmniej już wiedziałem na czym stoję. Otrzymałem mega drogą maść InfectoScab 5% (angielska wersja to Lyclear), której jedna tubka wystaczyła na 2-3 krotne smarowanie, a których w sumie kupiliśmy za ok. tysiąc złotych i... ciągle było mało. Kolejne 6 tygodni, a infekcja ciągle nawracała. Zacząłem podejrzewać, że 5% Permetryny w maści to za małe stężenie. Zacząłem szukać czegoś mocniejszego. Znalazłem szampon Sora Forte 10% na wszy (do włosów na głowie). Zaczęliśmy używać szamponu, tyle że nie do końca zgodnie z przepisem stosowania, bo myliśmy w nim całe ciało. Nastąpiła poprawa. Po miesiącu żona i córka odetchnęły, pozostałem jeszcze ja. Było już dużo lepiej, ale ciągle w okresach wylęgowych, miałem kolonie nowych swędzących krost. Kolejna wizyta u dermatologa. Otrzymałem maść do zrobienia w aptece (znana pod nazwą Wilkinsona). Miała zrobić definitywny porządek. Niestety nie zrobiła, bo okazało się, że jestem uczulony na któryś ze składników i puchłem od niej. Powinienem był smarować się nią przez 3 kolejne dni, a dałem radę wytrzymać jedynie 12 godzin... stąd pewnie słaby efekt. Kolonie krost pojawiały w nowych miejscach. Swoją drogą, żeby użyć tej maści zgodnie z przepisem, trzeba wziąć kilka dni wolnego i odizolować się od otoczenia. Smierdzi potwornie, w czasie stosowania i jeszcze długo po tym:( Wszystko trzeba potem wyrzucić. Dochodzimy do puenty. Gdy wszystko zawiodło, pozostał jeszcze kochany internet:) Ktoś z internautów pisał, że pomogła mu gorąca kąpiel z dodatkiem soli. Zacząłem więc stosować taką kąpiel. 2 kg soli + 0,5 litra ocu na wannę gorącej wody (40+ stopni). Mnie taka woda parzy i jak się okazało świerzba też. Zajęło mi to ok. kolejny miesiąc, bo leczenie tej dolegliwości jest potwornie czasochłonne, ale na dziś nie mam nowych krostek. Jeszcze obserwuję skórę i co jakiś czas prewencyjnie biorę gorące kąpiele, jak pisałem wyżej. Słuchajcie, to dopiero działa!. W okresie letnim, kto ma dostęp do plaży i morskiej wody, też można nacierać się piachem i kąpać się w morzu - tak kilka razy w czasie jednego pobytu na plaży. Też działa, sprawdzone;) Co do spraw organizacyjnych, to moja dzielna żona oczywiście prała wszystko w 60 stopniach i prasowała przez 2 miesiące, ubrania należy zmieniać codziennie, ale po 3 dniach można je znów założyć. Gdy rodzinka wróciła do formy, spałem sam w śpiworach, codziennie innym, aby przez łóżko, nie zarażać. Tyle tytułem podsumowania tego przykrego okresu w życiu. Nikomu nie życzę, a jeśli mogę to pomogę. Dlatego się tu uzewnętrzniam, bo szkoda mi słów na to, jak (nie)działa nasza służba (nie)zdrowia. Aż chciałoby się powiedzieć: ludziska, myjta się w gorącej wodzie ale z solą:) W razie konieczności skontaktowania się ze mną, podaję adres email: jafeMAŁPAvp.pl. Proszę jednak nie nadużywać mojego czasu i nie pytać o głupoty;) Czystej skóry życzę:) Jafe