Choroby i Leczenie

Tętniaki naczyń mózgowych powstają w wyniku zaburzeń budowy ścian tętnic mózgowych, powstają one zwykle w naczyniach tętniczych podstaw mózgu. W momencie gdy tętniak nagle pęknie, następuje wylew krwi do przestrzeni podpajęczynówkowej lub do mózgu. Jeśli krwawienie nie jest rozległe, dolegliwości bólowe mogą utrzymywać się przez kilka dni.

Tętniak mózgu - objawy

Nasilone krwotoki mają zwykle gwałtowny przebieg. Może to spowodować poważne zaburzenia świadomości, a w wielu przypadkach śmierć. Silne bóle głowy mogą towarzyszyć tętniakowi. Duże tętniaki mózgu, uciskające któryś z nerwów wychodzących z mózgu, mogą dawać objawy kliniczne takie jak np. porażenie mięśni poruszających gałkami ocznymi, a ucisk nerwu wzrokowego może powodować ubytki w polu widzenia, bądź też postępujące osłabienie wzroku. Jest to choroba poważna, zagrażająca życiu. Oprócz silnego bólu, który może promieniować do karku, szyi lub w okolice gałki ocznej, pojawiają się nudności i wymioty. Zdarza się również , że w momencie zachorowania dochodzi do utraty przytomności.

Tętniak mózgu - zapobieganie.

Niestety, obecnie nie ma jeszcze pewnych sposobów uchronienia się przed tętniakiem mózgu. Jedyne co możemy zrobić dla swojego zdrowia i uniknięcia ataku tętniaka mózgu to rezygnacja z nałogowego palenia oraz dbanie dobre ciśnienie. Ciśnienie nie powinno przekraczać 140/90 mmHg. Warto na zapas ograniczyć spożycie soli, unikać wody z wysoką zawartością sodu oraz regularnie przyjmować leki przeciw nadciśnieniu. Jeśli należysz do osób otyłych postaraj się o zmniejszenie masy ciała i osiągnięcie odpowiedniej wagi. Niestety mimo wielkich starań i zastosowania się do powyższych zmian w życiu, nie mamy pewności iż uchronimy się przed atakiem tętniaka mózgu.

Tętniak mózgu - przyczyny

Jednym z czynników ryzyka jest miażdżyca i nadciśnienie tętnicze, a więc tutaj można zadbać o odpowiednią profilaktykę. Często do powstania tętniaka mózgu przyczynia się palenie papierosów, choroby tkanki łącznej, nadciśnienie. Jednak wiele przyczyn do dziś jest nie znanych, gdyż tętniak mózgu pojawia się niespodziewanie, długo nie dając o sobie znać, może zaatakować każdego, bez wyjątków.

Tętniak mózgu - leczenie

Jeżeli badania wykażą tętniaka, to powinno się go leczyć, ponieważ jest on nieprzewidywalny i zawsze istnieje ryzyko jego pęknięcia. Leczenie tętniaka polega na jego zamknięciu w taki sposób, żeby nie zamknąć tętnicy, na której on się znajduje. Dokonuje się to tylko na dwa sposoby:
• Metoda klasyczna, a więc leczenie operacyjne, tj. zaklipsowanie tętniaka drogą kraniotomii (przecina się kawałek kości czaszki, dociera do tętniaka i zakłada na niego klips ze specjalnego metalu).
• Druga metoda nazywa się embolizacją tętniaków - specjalista nakłuwa tętnicę na udzie, wprowadza wzdłuż tętnic specjalne cewniki (rureczki) aż do naczyń mózgu i wypełnia się wnętrze tętniaka od środka specjalnym materiałem powodującym powstanie zakrzepu. Obie operacje zawsze niosą ryzyko powikłań, które jest nieco mniejsze po embolizacji.

Komentarze:
:-( 2012-08-24 14:46:15

Kolege dzis znalezli w ubikacji,po okolo godziny ,lezal nieprzytomny oraz mial tresc zoladka na sobie,niemogli go dobudzic ,gdzy sie ocknol to ero swiadomosci,amnezja ,po przeswietlemniu prawdopodobnie ma tętniaka.Zwolnienia z pracy,kredyt na 40 lat,zona w ciazy-MASAKRA!!!

lala 2012-10-22 17:36:49

hmmm,mama nadzieję ,że będzie więcej ludzi którzy będą pisać o takich problemach bo to jest bardzo ważne:(

Marta 2012-10-25 21:06:07

Wiem co to jest moja Mama to przeżyła... to jest coś strasznego.... na szczęście żyje ale to co przeżyłam to ja tylko wiem... Zaczęło się od silnego bólu z tyłu głowy i bardzo wysoki skok ciśnienia (wszystko dzieje się w pracy) zabrała Mamcię karetka na izbie że to nadciśnienie kroplówka i do domu ... bóle dalej nie ustawały więc na następny dzień izba po raz kolejny z wielką łaską Pan doktor zleca tomografię w opisie jest coś ale nie ma wskazania że tętniak i każe iść do domu zapisać się do poradni na rezonans (liczy się teraz czas) niestety nic się nie zmienia ból jest nadal... jedziemy po załatwieniu do szpitala i kładą Mamcie na oddział.. robią rezonans i dalej nic nie wskazuje na niego w dalszym ciągu jest coś w opisie, punkcja jest krew lekarz (tuman) stwierdza że to świeża krew z tkanki a to był znak jest to 4 dzień od pęknięcia... i dalej nic usg doplerra za szybka przepływowość tętnic czy jakoś tak ale dalej nic sobie lekarze z tego nie robią, Mamcia dostaje leki przeciwbólowe i na tym koniec tydzień nic i nagle udar który sie cofa robią rezonans i jest karetka i do specjalistycznego szpitala operacja po 2 dniach uszkodzona pamięć świeża, lekki udar prawej strony, ale jest ok po tygodniu skurcz naczyniowy obrzęk mózgu, udar, stan krytyczny (wszystko nagle) jedyny ratunek odbarczenie kości czaszki... po 2 operacji respirator jest źle... ale Mamcia nie poddała się jest w niej chęć życia... 2 miesiące w szpitalu powoli lewa strona wraca do siebie prawa nic... zaczyna coś mówić .... w końcu krótki powrót do domu i rehabilitacja która czyni cuda Mamcia zaczyna chodzić po 3 miesiącach ale pamięć jest uszkodzona cały czas jest wesoła i wszytko zaczyna się poprawiać.... Kocham ja tak strasznie że nie pozwalam jej się poddać jej uśmiech jak mnie widzi jak czeka na mnie coś wspaniałego i wyjdzie z tego na pewno stanę na głowie ... Pan Bóg nad nami czuwa ... i jest jest jest....

elzbieta 2012-11-09 17:04:27

Tetniak to jak mina ktora moze w kazdej chwili wybuchnac niczym jak wulkan., Tetniak to powazna juz choroba tetniakiem nazywamy zlosliwym guzem.Taki tetniak ktory peka w mozgu chory zostaje sparalizowany do smierci

iwa 2012-12-27 21:05:29

drugi dzien swjat godz.14 dzwoni szwagier -ela mjala wylew nic wjecej niewjem jest w szpitalu -dzwonimy i nic dzwonimy kturys raz z koleji wkoncu ktos odbjera telefon i na nasze pytanie odpowjada -jest w cierzkim stanie przewjeziona do innego szpitala -dzwonimy tam mowja -przykro nam pacjetka mjala tetniaka ktory pekl musimy czekac az zejdzi obrzek wtedy bedziemy prubowac wybudzic ja ze spjaczki farmakologicznej wtedy tez bedzie wjadomo co dalej musimy czekac czekac ale ile kiedy wkoncu nam cos powjedza i ten strach

Mariola 2013-01-23 16:43:20

Czytam te wasze komentarze i dochodzę do wniosku jak kruche i niewiadome jest życie ludzkie. Dlatego apeluję do was ludzie, przebuźcie się, czasami zatrzymajcie się na chwilę w tym "pędzie" życiowym. Nauczcie się w tych drobnostkach życiowych zauważać szczęście i cieszyć się każdą chwilą, które życie nam daje. Nie niszczmy go zwadami, nadmiernymi kredytami i wygórowanymi ambicjami! Ja nauczyłam się cieszyć z życia, doceniam to co mam, staram się nie narzekać i dziękuję Bogu, że zdążyłam jeszcze posiąść w życiu tę mądrą świadomość, która mam nadzieję, pomoże mi resztę życia przeżyć "dobrze", bowiem wielu innym, nawet młodszych ode mnie los tej szansy nie dał. Pozdrawiam Mariola

sports 2013-01-25 21:25:34

tak to wszystko jest straszne a wiem co to znaczy moja mama tez miala tetniaka ktory pekl cudem przezyla bog jest z nami

Ewa 2013-02-23 18:26:03

Ja też coś o tym wiem moja mama miała tętniaka podpajęczynówkowego, krew wylała sie do mózgu męczyła się miesiąc była w spiączce, lekarze operowali ,ale niestety pękł jeszcze raz krew wylewała sie nosem i uszmi.Niestety zmarła a miala 48 lat.A ja do tej pory nie moge się z tym pogodzić ,bo to nagła smierc. :)

Asia 2013-03-01 2013-03-01 01:24:58

Cześć mam na imię Asia, mam 30 lat, kilka lat temu miałam wypadek rowerowy, ze złamanym nosem i wstrząsem mózgu trafiłam do szpitala, od tamtego czasu dość często bolała mnie głowa, ból nasilił się gdy urodziłam dziecko 2 lata temu, jest nie do wytrzymania, chodzi są to 2 dni w miesiącu, to jest tak silny że nie mogę wstać z łóżka, a nawet wymioty. czy ktoś się spotkał z takim przypadkiem?? jeśli tak napiszcie proszę !!! Sama wychowuje córeczkę nie wiem co mam myśleć, co robić ! :(

Podpisz się...serduuuszko 2013-03-01 14:11:18

serduuuszko1@wp.pl ja tez mialam tetniaka,bylo to szybko ,nie wiedzialam czy przezyje czy nie,szybko operacje,spionczka,walka na zycie,spedzilam prawie rok w szpitalu,wciaz cwiczenia i tylko to bylo mi ciezko, dostawil mnie moj chlopak,przyjaciele itp ale wciaz walczylam,pozyczywnie myslam i dalam rade ,troche 5 procet bedzie do konca zycia ten znak ale tak czuje sie jak wszycy zdrowi, urodzilam corke mam kochanego meza i wszystko udalo sie dobrze

kika 2013-03-26 15:40:35

moja znajoma dobra własnie leży w szpitalu,ma tętniaka jutro będzie operacja,Boże miej ją w opiece.

Lelo 2013-03-30 15:36:48

JA też miałem tętniaka 1,5 roku temu i był to szok !!! ale wykryty w porę operacja się udała nie wystąpiły żadne powikłania, po operacji lekarz stwierdził że tętniak by pękł za pół roku max do roku tak miał cienkie ścianki ? cieszę się każdą chwilą !!! bo mogło być inaczej ?

Przerażona 2013-04-22 22:53:51

Witam Stwierdzono u mnie tętniaka tętnicy ocznej. Mam mieć konsultację u Profesora czy go operować, czy tez obserwować. Mam przeróżne myśli. Boję się.

Gośka 2013-04-23 22:16:46

Dwa lata temu pękł mi tętniak mózgu, miałam krwotok podpajęczynkowy. Jestem po embolizacji. Przeleżałam w szpitalu nieruchomo ponad miesiąc. Z czego pierwszego tygodnia wogóle nie pamiętam. Nigdy wcześniej nie bolała mnie głowa. Na szczęście wszystko jest ok. Nie mam żadnych powikłań. Ale to zdarza się bardzo rzadko. Życzę wszystkim zdrowia i ... dobra rada: doceniajcie bardziej życie.

Andrzej Cz. 2013-07-29 00:50:43

Ja maiłem dokładnie to samo (tętniak mózgu). 4 lat temu (32 lat) położyłem się do wyrka, szukałem pilota odnośnie telewizji klikając na podłodze i... naglę olbrzymi ból głowy. Poszedłem do kuchni, może łyknę Apap (przecież nie wiem co się stało). Zrobiłem się blady. 20 minut musiałem koniecznie zadzwonić po karetkę. Dalej... do szpitala (Nowy Dwór Mazowiecki). Godzina ok 2 (noc). Jakiś doktor dal mi lek z ciśnieniem i to wszystko (niby). Godzina ok 10. Doktor/lekarz zupełnie nie patrzył... nie pytał dlaczego dalej boli mnie głowa ( i to bardzo ). "Wie Pan co? Może Pan już iść do domu". Powiedziałem, że nie, nie mogę. Zadzwoniłem do mojej mamy. Gdybym poszedł niby do domu... to oczywiście bym umarł. (I to jest Polska) . Dalej koniecznie polecieliśmy do Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Oczywiście dalej czekanie. Tomografia i operacja. Byłem w szpitalu dokładnie przez cały miesiąc. Dalej miałem afazję już w domu.. pomału, pomału i jest już zupełnie lepiej :) Tak czy inaczej... dostałem 2 życie. Udało się. Pozdrawiam,

Agnieszka 2013-08-13 23:20:56

Witam wszystkich leżę sobie w jednym z warszawskich szpitalu i przeżyłam pęknięcie tętniaka w mózgu . Wszyscy stają nademna i nie mogą wyjść z podziwu ze żyje i wyszłam z tego bez żadnych powikłań . Miałam embolizację podczas tomografii stwierdzono drugiego " lokatora" który jest do obserwacji. Są w życiu rzeczy ważne i pośrednie dzis wiem ze my sami jesteśmy najważniejsi nie dzieci, praca na 3 etaty, kredyty do spłacenia , etc. Kiedy nas zabraknie wszystko i tak zostanie a mamy jedno życie więc dbajmy o siebie żeby żyć i cieszyć sie życiem :) pozdrawiam wszystkich i zdrowka życzę

Krystian 2013-08-19 15:27:04

Była środa, kilka minut po 7. Do sypialni przyszła moja mama pytając o żonę. Nie słyszała by wychodziła do pracy. Na to starszy syn stwierdził, że widział mamę. Leży w łazience. Pobiegłem szybko do łazienki. Żona leżała nago z ręcznikiem w ręku. Wydawała nienaturalne odgłosy, miała zaciśnięte zęby. Próbowałem cucić - bez rezultatu. Zadzwoniłem po pogotowie. Gdy już przyjechali na miejsce pytam ratowników, co z Żoną? Słyszę odpowiedź, że coś z głową. Czy to poważny stan? - pytam. Jak z głową, to tak. - odpowiada jeden z ratowników. W szpitalu byłem szybciej niż pogotowie. Tomografia komputerowa głowy i wynik jak wyrok - wylew krwi do mózgu, pęknięcie tętniaka ok. 65x25x15mm. Konsultacja w akademii medycznej z neurochirurgami - stan zbyt poważny by operować. W szpitalu w którym Żona leżała nie owijali w bawełnę i stwierdzili, że "jak z tego wyjdzie, to będzie cud." Zmarła następnego dnia o 16:27. W godzinie jej śmierci 77 miesięcy wcześniej wychodziliśmy z kościoła mówiąc sobie sakramentalne "Tak". Od śmierci mojej Żony i jednocześnie najgorszego dnia w moim życiu mija prawie 5 miesięcy. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek kłopoty zdrowotne mojej Żony. Jak piszę ten komentarz,to płaczę. Gdy Żona odeszła zostałem z 2 synami (4,5-letnim, oraz 8-o-miesięcznym). Już jestem po tomografii głowy i u mnie jest ok. Takie badanie zrobiło już sobie kilka osób znających sytuację w której się znalazłem. Okazało się, że mamy koleżanka wykryła, u siebie tętniaka. pozdrawiam i życzę zdrowia bo cała reszta zależy tylko od nas

Klaudia 2013-09-28 23:00:41

Mój brat (12 lat) miał tętniaka. To stało się tak nagle. Nagły ból głowy i wymioty. Potem utrata świadomości i śmierć.

zuza 2013-10-09 20:41:18

Witam serdecznie. Niestety nie zawsze mamy wpływ na to co się z nami dzieje! Mamy lekarzy, którzy powinni nam pomóc,dać zlecenie na badania gdy trafiamy do nich. Przykre jest to, że szpitale oszczędzają w ten sposób na pacjentach a tu przecież chodzi o ŻYCIE!!! Wczoraj odeszła od nas bardzo młoda osoba,mama 2tygodniowej dziewczynki. W weekend zle się poczuła,miała silny ból głowy. Pojechała więc z mężem na pogotowie.

zuza 2013-10-09 20:43:42

Tam po krótkim badaniu lekarz stwierdził, że to MIGRENA!!! Zemdlała w drodze powrotnej do domu.....

jola 2013-12-22 20:44:15

tez mam tetniaka czekam na operacie bardzo sie boie najbardziej paralizu zastanawiam sie czy wogole sie podac operaci w szczecinie czy w poznanu gdzie lepsza klinika doracie

zbyszek 2014-02-17 17:03:52

witajcie jestem pol roku po operacji tetniaka muzgu przed operacjia chodzilem do lekarzy prosilem o badania bo zle sie czulem bole glowy problem z widzeniem niestabilnosc w nogach lekarze mnie poprostu olewali a ja czulem sie coraz gorzej wreszczcie przyszedl czas ze poprostu wymusilem tk glowy wynik tetniak szok lekarze byli bym zdziwieni Nastapilo szybkie szukanie specjalistow od tetniaka udalem sie do mielca do neurochirurga super fachowiec po tygodniu bylem na oddzale mieleckiej neurochirurgi po dowch tyg mnie zoperowano metoda otwarcia czaszki i zaklipsowaniu tetniaka jestem pol roku po operacji czuje sie niezle mam niesamowity zal do lekarzy z mojej miejscowosci ze niewpadli na pomysl wzrobienia mi tomografi glowy tylko wmawiali mi ze te wszystkie objawy to objawy nerwicowe a ja i tak szukalem powodow tak paskudnego zlego samopoczucia cieszymy sie wszyscy cala moja rodzina ze to tak sie skonczylo podziekowania za super przeprowadzona operacje neurochirurga dr zawadzkiego st lat dla pana doktora pacjent zbyszek p

lylak 2014-03-31 02:33:15

03.03.2013 moj tata dowiedzal sie ze ma tetniaka w glowie i trwalo to pelny miesac 03.04.13, to zmarl mial 43 lata szkoda ze go juz niema jeszcze mial zyc.te kurwy z raciborza i wodzislawia go wykonczyli

Dominika 2014-07-12 00:31:40

Jestem trzy tygodnie po operacji tętniaka mózgu,mam 34 lata...zaczęło sie jakieś dwa miesiące przed prawidłową diagnozą,bolała mnie głowa,mialam łzawienie i ból prawego oka,następnie ból ucha jak przy zapaleniu uszu...byłam w ty, czsie u 9 różnych lekarzy,opadla mi powieka leczyli mnie na zapalenie nerwu twarzy,wysyłali do stomatologa,okulisty,po jakimś czasie kiedy leki zastrzyki nic nie dawały,a ból głowy nie odpuszczał pojechałam na ostry dyżur do szpitala na Banacha,tam młoda neurolog zostawila mnie na oddziale bo już podejrzewała tętniaka,w pierwszą noc potwierdziło się i rano szybko operacja bo tętniak duży,byłam przerażona dzieci malutkie w domu....ale uratowali mnie wspanialy ooddzial neurochgirurgii...u mnie bylo otwieranie czaszki wycinaniem kości i zaklipsowanie tętniaka,ciesze sie że żyje

kasia 2014-07-18 22:17:41

Dwa lata temu moj brat rodzony mial pekniecie tetniaka mozgu.Mial 35 lat.Przywieziono go do domu z pracy,jeszcze mial kontakt z mama z zona i bratem.Moja mama zadzwonila po lekarza z osrodka zdrowia Przyjechal,zmiezyl cisnienie i powiedzial,ze wezmie go na obserwacje do osrodka zdrowia.Moj mlodszy brat zawiozl go do osrodka zdrowia.Lekarz w miedzy czasie przyjowal pacjetow.Moj brat byl w pokoju zabiegowym z zona.Zaczal sie czuc coraz gorzej az stan sie pogorszyl,lekarz czasem zagladal jaka jest sytuacja.Moja bratowa mowila lekarzowi,ze cos sie dzieje z glowa,ze trzeba go zawiesc do szpitala a lekarz powiedzial jeszcze po obserwujemy.Stan brata sie bardzo pogorszyl az lekarz zmuszony byl wezwac karetke.Niestety tetniak sie rozlal.Stalo sie to w piatek 2012r 8 czerwca.W niedziele byl zabieg,potem wybudzenie ze spiaczki farmakologicznej i na koniec stwierdzenie smierci mozgu.Dwa lata temu moj brat uratowal 4 zycia,moze z biegiem czasu nawet wiecej.Przynajmniej czesc jego zyje w innych osobach,to tak jakby jeszcze nie odszedl na zawsze.Pozostal bol i smutek i to pytanie,zeby byl zawieziony natychmiast do szpitala moze by przezyl?