Pojawił się w zasięgu naszego wzroku, jest na wyciągnięcie naszej ręki, patrzymy mu prosto w oczy, szczerząc zęby i licząc, że podejdzie, a on? Uśmiecha się i odchodzi, wraz z naszą nadzieją na bliższe poznanie. Jednak my i tak zamierzamy go poznać, a nawet zdobyć jego serce na dłużej. Tylko jak poderwać chłopaka by myślał, że to właśnie on o nas walczył i zdobył nasze trudne do zdobycia serce?
Mężczyźni są dość trudni i wymagający, a co w tym wszystkim najbardziej skomplikowane to, to że uwielbiają sami zdobywać, a tylko czasami lubią być zdobywani. Bardziej interesuje ich walka między płcią damską o nich, niż zabiegająca kobieta o męskie względy, który od razu z miejsca staje się mniej atrakcyjna. Więc jak ich poderwać skoro nie wolno nam nic robić? Ile można czekać na ich reakcję i zainteresowanie, jak mogą nas nie zauważać, kiedy kręcimy pupą tuż przed ich nosem.
Drogie Panie, jak same widzicie to nie takie proste, podpowiem wam więc kilka sztuczek i zasad, które powiedzą wam jak poderwać chłopaka i sprawić by oszalał na waszym punkcie. Jak poderwać chłopaka w szkole, w pracy czy gdziekolwiek indziej?
Najważniejsze by przy tym wszystkim zachować spokój i zachowywać się jak najbardziej naturalnie i jak najmniej okazywać emocji. Nie okazujmy, że jesteśmy zainteresowane i za wszelką cenę chcemy zwrócić na nas jego uwagę. Jest dla nas mężczyzną jak każdy inny mijany na ulicy, a my wyluzowane i zrelaksowane jak przy najlepszym znajomym.
Mężczyźni mają dość skomplikowany język, jednak musisz spróbować go słuchać i choć odrobinę zrozumieć. Zazwyczaj nie zagadują ciekawostkami o modzie czy kosmetykach, a o mniej interesujących nas rzeczach, jeśli jednak wam zależy wysłuchajcie co ma do powiedzenia, a czasami przytaknijcie by poczuł, że was to interesuje i ciekawi.
Bardzo ważne by to on się starał o was, a nie na odwrót. Pamiętaj, że każdy mężczyzna to urodzony łowca, który uwielbia zdobywać, walczyć i jeszcze raz walczyć. Mężczyźni nie znoszą mieć podanej kobiety na tacy, która na wszystko przytakuje i jest gotowa pobiec za nim na koniec świata, mimo iż znają się zaledwie dwa dni. Naszym zadaniem jest delikatnie zwodzić, a zarazem kusić, zachęcać ale nie ulegać. Oni uwielbiają czuć się z początku nie pewnie i zastanawiać „czy ona mnie w ogóle lubi?”
Jeśli jesteś nim szczególnie zainteresowana, zdobądź jakieś informacje na jego temat, by łatwiej było go zdobyć na swoją stronę. Podpytaj znajomych czym się interesuje i jakim jest człowiekiem, gdyż jesteś ciekawa czy jest wart twojego zainteresowania. Zdobyte informacje mogą ci pomóc nie tylko go poznać ale i poderwać.
Najważniejszym twoim atutem teraz powinien być blask jakim razisz każdego w oczy. Bądź zawsze gotowa na spotkanie, bo przecież przypadkiem też możecie na siebie trafić, a ty bez makijażu w rozciągniętym dresie nie zrobisz na nim zbyt dobrego wrażenia (zostaw mu to na później). Bądź zawsze kusząca, a zarazem delikatna i subtelna, makijażem podkreśl jedynie usta lub oczy w zależności co uważasz za swój większy atut. Ubierając się nie podkreślaj wszystkich części ciała, pokaż mu tę najciekawszą np. nogi, a zakryj tę, która raczej nie skradnie jego serca. Nie przesadzaj ze strojnością czy elegancka, gdyż zawsze powinno być w tobie najwięcej naturalności.
Zachowuj się zawsze odpowiednio do okazji i sytuacji w jakiej się znajdujesz. Powinnaś być w domu gospodynią, dla dziecka matką, a łóżku kochanką, gdyż taką kobietę wymarzy sobie każdy mężczyzna. Są dość wymagający mimo iż oni nie są w stanie na tyle poświęceń. No cóż jeśli chcesz poderwać chłopaka, musisz się poświęcić i postarać, później gdy będzie twój, zawsze możesz to sobie odbić.
O czym jeszcze warto pamiętać chcąc poderwać faceta, a właściwie czego nie robić w jego towarzystwie?
• Zapomnij o wulgaryzmie, gdyż każdy mężczyzna jest na nie wyczulony. Przy tobie będzie się śmiał i udawał, że nie zauważył, a jednak zakoduje to w głowie i poruszy przy najbliższej okazji.
• Nie upijaj się jak spragniona zabawy nastolatka, zachowaj klasę i umiar by pokazać się z jak najlepszej strony i dać mu poczucie bezpieczeństwa że nigdy nie narobisz mu wstydu, zataczając się z przepicia.
• Nie obgaduj wspólnych znajomych ani też tych o których istnienia nie ma pojęcia, wystraszy się, że gdy wam nie wyjdzie i on znajdzie się na twoim języku.
• Nie szukaj księcia z bajki, czy romantycznego mężczyzna z ostatnio oglądanego romansidła, zanim się na niego zdecydujesz, zastanów się dokładnie czy właśnie jego chcesz.
• Nie opowiadaj mu o swoich eks - partnerach, a tym bardziej go do nich nie porównuj. Raczej nie będzie chciał tego słuchać, a szczególnie jacy byli źli i okrutni, że cię zostawili. Pomyśli wtedy „skoro tylu ich ją zostało, musieli mieć powód, więc może nie warto się w to pchać?!”
Pamiętajcie drogie Panie, że mężczyzn jest wielu i naprawdę mamy w czym przebierać. Zaczynając się spotykać nie jesteście do niczego zobowiązane ani nie składacie tym samym żadnej obietnicy. Jeśli coś zaczyna wam przeszkadzać zakończcie znajomość by uchronić się przed dalszymi rozczarowaniami. Lepiej nie spotkać nikogo niż kogoś kto na was nie zasługuje, a tych niestety jest najwięcej. Poza tym zawsze możecie zostać po prostu znajomymi, bo przecież przyjaźń jest również ważna jak miłość. Gdzieś tam na pewno jest ten jedyny, wam przeznaczony, który znajdzie się w odpowiednim czasie. A jeśli chcecie poderwać chłopaka, po prostu bądźcie sobą, by mogli was pokochać za to co w was najpiękniejsze.
Bardzo mi to pomogło ... czekałam z tym komentarzem do tej pory gdyż teraz dzięki tym sposobom jak i moim nie zdradzę bo nie widzę takiej potrzeby Drogie Panie każda ma swoje tajniki ... poznałam wspaniałego faceta , Tomasza :) . Dziękuję . Kasia .
Kasiu ja również poznałam wspaniałego faceta choć na razie podkreślam na razie jesteśmy baaardzo dobrymi przyjaciółmi (coś miedzy nami iskrzy ) . Zakochałam się . Kocham cię Marcin ;* Aneta .
Poznałam super chłopaka jesteśmy przyjaciółmi ale już nie długo to się zmieni :)
Mam problem znam się z chłopakiem już 3 lata Na jego domówce coś zaczęło między nami iskrzyć nawet się całowaliśmy.Minęły już cztery miesiące a on nic tylko parę razy się do mnie uśmiechnął i mnie przytulił. Co to znaczy i co ja mam zrobić. Proszę o pomoc.
mi podoba się kolega z pracu chodż jestem mężadkom już szećś lat a mam 27 nie spodziewałam się nigdy tego że mnie to dopadnie że ktoś jeszcze mi się spodoba po za mym męzem ale jednak mój mąż strasznie się zmienił nie docenia mnie itp niezwraca uwagi co dla niego robje zaczą pić ja i dziecko go nie interesujemy wię gdy poszłam do pracy to ktoś mi się spodobał niewiem jak to wytumaczyć ja mu napewno niewpadne w oko ponieważ on wie że mam męza i dziecko a przedewszystkim nawet ze sobą nie rozmawiamy no może raz na jakiś czas ale to sporadycznie ale powiem że fajnie i tak jest że wiem na nowo jakie t5o fajne uczucie jak ci się ktoś podoba
ja takze poznalam fajnego faceta w pracy. Problemem jest to, ze oboje jestesmy bardzo niesmiali choc ukradakiem spogladamy w swoja strone. Udaje, ze nie jestem zainteresowana ale nie wiem czy mi to do konca wychodzi. Dodam, ze jestem rozwodka z dzieckiem a on jest kawalerem i boje sie, ze to moze odstraszac wielu wolnych mezczyzn
Kochana Asiu jeśli facetowi się podobasz i od początku będziesz z nim szczera, dziecko czy twój obecny stan go nie zniechęci.Jeśli ci się podoba kokietuj go pozostawiając w małej niepewności. Staraj się działać tak by miał wrażenie że to on cię zdobywa. Gdy sprawy zaczną nabierać obrotu bądź zawsze szczera i nikogo nie udawaj. Nie ukrywaj, że masz dziecko, przecież kochasz swe dziecko, a on gdy to poczuje również je pokocha. Ważne by zacząć uczciwie. Jesteś rozwódka bo było ci źle i się nie udało, to nic złego, takie jest życie. A dziecko to coś pięknego co nie powinno przeszkadzać a umacniać. Jesteś kobietą i zasługujesz na miłość i ciepło drugiej osoby! Powodzenia!
Beata: Mam podobny problem. Szaleje za kolega z pracy, ja jestem zonata i on tez ma zone. w naszych zwiazkach jest roznie, ale jedno jest pewne MONOTONIA :( oboje chcemy poszalec poniewaz za szybko sie pozenilismy w wieku 20 lat :( w obu przypadkach byly wpadki z dziecmi ;( wszystko dobrze sie ukladalo i nawet bylo to cos :):) ale od 2 tyg do mojej firmy zawitAL moj maz i pracuje z moim kolega. wiem ze miedzy nami mogloby byc fantastycznie, ale czuje takze ze on boji sie mojego meza. teraz to ja proponuje spotkania a on sie wacha.. czuje ze musze to zakonczyc, choc bardzo mi szkoda :( nie doszlo miedzy nami do sexu ale plany byly uh.. gorace :).. co robic ?? kocham meza i czuje cos do kolegi, pociaga mnie nawet bardziej niz maz :( oh my god :(
Droga Beatko, a może warto zmienić coś w związku z mężem? maże warto zawalczyć by znów w waszym łóżku szalała namiętność, odnaleźć wspólne pasje i zamiłowania. Monotonnie można równie szybko przegonić jak pozwolić by się wkradła. Wszystko zależy od Was. Skoro jeszcze nie zrobiłaś nic z kolegą, odpuść i spróbuj ratować swoje małżeństwo. To jakim jesteście małżeństwem zależy tylko od was więc walczcie o siebie, tym bardziej że piszesz, że kochasz męża. Co do kolegi to tylko zauroczenie, ciekawość, to normalne kiedy w związku pojawia się monotonia! Powodzenia
Pomogło... Na serio!!!!!!!!!!!Bardzo fajne rady! Pozdrawiam : -)
Mam problem by poderwac faceta,którego znam od kilku lat. To bardzo skomplikowane i dlatego wolałabym pisac przez maila jesli to mozliwe??? Czy podasz mi zebym mogła opisac wszystko?
Tak naprawdę to mężczyźni zwracają uwagę tylko na wygląd. Ładna dziewczyna już na starcie ma większe szanse na miłość niż brzydula, bo brzydule nie mają szans nawet u brzydala- smutna prawda, ale prawda.
Aneta nie koniecznie to musi być prawdą :) Facet, który zwraca tylko uwagę na wygląd kobiety myśli wyłącznie o tym żeby zaspokoić swoje potrzeby fizyczne i to jest bolesna prawda. Nie każdy facet patrzy na wygląd, ten prawdziwy będzie spoglądał głęboko w oczy i serce, zwróci uwagę na jej charakter, będzie wypatrywał zalet i wad, które będzie akceptował. Dla faceta który kocha szczerze nie wygląd lecz to jaką jest kobietą będzie najważniejsze.
Zgadzam się z Kajetanem. Jeszcze nie wypróbowałam tych rad. Taki chłopak ze szkoły jest mną zainteresowany, ale bez namysłu kazałam mu spadać. Teraz to przeczytałam i wiem, że nie warto szukać "księcia z bajki".