Nerwica serca, inaczej zwana dystonią nerwowo – krążeniową, neurowegetatywną bądź zespołem Da Costy jest zespołem objawów chorobowych, mających podłoże psychogenne. Po raz pierwszy choroba ta została opisana w roku 1871 przez Jacoba Mendesa Da Costę, amerykańskiego lekarza. Miało to miejsce podczas wojny secesyjnej, pierwotna nazwa grupy objawów brzmiała „serce żołnierskie”, później schorzenie nazwano imieniem lekarza.
Nerwica serca to czynnościowe zaburzenie pracy serca powstające na podłożu lękowym. Do najczęstszych przyczyn zaburzeń należą zaburzenia stanu psychicznego chorego powstające na tle niepowodzeń w życiu zawodowym, osobistym, niskie poczucie własnej wartości czy choroba lękowa.
Nerwica serca - objawy
Objawy nerwicy serca mogą być rozmaite i mieć różne nasilenie, do podstawowych objawów należą: bóle w klatce piersiowej, mocne bicie i kołatanie serca, niepokój, osłabienie, duszności, przy jednoczesnym braku zdiagnozowanych chorób serca czy nieprawidłowości w układzie krążenia. Bóle te lokują się zazwyczaj w okolicy przedsercowej, mają charakter kłujący i przeszywający, co dodatkowo przyczynia się do odczuwania lęku i wzmożonego napięcia nerwowego. Ból może być również tępy, niezbyt nasilony i może utrzymywać się nawet do kilku dni. Bóle te nie promieniują, nie są związane z wytężonym wysiłkiem i nie zanikają po zażyciu nitrogliceryny, osłabia je natomiast lub całkowicie eliminuje zażycie leków na układ nerwowy.
Chorzy na nerwicę serca dość często mogą również odczuwać duszności. Polegają one na niemożności wykonania odpowiednio głębokiego wdechu. Specyficzna jest również zmiana akcji serca, która przyśpiesza pod wpływem niewielkich bodźców psychicznych i równie łatwo zwalnia. Mocne bicie serca i kołatanie może mieć charakter subiektywny.
Często u chorych na zespół Da Costy występuje zwiększony niepokój psychiczny i ruchowy, nasilone stany lękowe oraz potliwość dłoni, stóp i pach. Ponadto mogą współwystępować: ziębnięcie kończyn, czerwienienie się i blednięcie.
Nerwica serca - leczenie
Leczenie nerwicy serca opiera się głównie o psychoterapię. Najważniejsze znaczenie ma zdiagnozowanie oraz wyeliminowanie szkodliwych czynników pochodzących ze środowiska zewnętrznego, które (wedle domniemań) mają wpływ na ujawnienie się choroby. Chorym zaleca się uregulowanie trybu życia, pracy, przeznaczenie odpowiedniej ilości czasy na racjonalny wypoczynek, aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Ponadto mocno akcentuje się zły wpływ używek (alkoholu, papierosów, kawy, mocnej herbaty) i postuluje się ich odrzucenie. Czasem konieczne jest również użycie farmaceutyków obniżających napięcie układu nerwowego. Jeśli choroba cechuje się mocnym natężeniem, konieczne jest również korzystanie z pomocy psychiatry, czy poradni leczenia nerwic.
moja mama ma silna nerwice serca i jakos jej leki nie pomagaja i laduje praktycznie co drugi dzien na pogotowiu . i dlaczego tak sie dzieje ma 52lata!!!!
mnie pomaga banalna NEOCARDINA, a poza tym kiedy mnie dopada /zawsze znienacka/ kołatanie serca i cholerne lęki, ćwiczę hantelkami, robię pompki czy jakieś przysiady i po chwili już jest ok., najgorsze są dla mnie dolegliwości kiedy kładę się spać, mam tę nerwicę, czyli ostrą jazdę już 15 lat i jakoś żyję, i już się nerwicy nie daję chociaż czasem mnie zmęczy, ale kiedyś był szpital, pogotowia, forsa na prywatne wizyty u kardiologa - nikt mi nie pomógł, więc mam radę - kiedy kogoś dopada, wyśmiać ją ostro, drwić z niej i mieć ją w d...tzn. nie przejmować się !
mam niestety to samo czyli nerwica, kolatanie serca problemy z zasypianiem itp.tak jak piszesz chyba nie ma na to innego lekarstwa jak tylko to olac i starac sie zyc normalnie i pelnia zycia nie myslac o tym co w naszej glowie zyje wlasnym zyciem.jestem z wami nerwicowcy...
zazdroszczę Wam takiego podejścia,mi nic nie pomaga,ostatnio do opisywanych objawów doszło mi drżenie w środku,nie umiem tego nazwać i odrętwienie głowy(skronie i czoło)okropne uczucie, nie mam siły już z tym walczyć!!!o spaniu nie ma mowy,jęsli uda mi się zasnąć to śnią mi się koszmary i budzę się dalej zmęczona...
MNIE NERWICA atakuje juz prawie siedem lat cos okropnego ale jezeli sama sobie nie pomoge to nikt mi nie pomoze nie spie juz prawie dwa tygodnie ale zaczelam chodzic na silownie i pomaga
ja mam takie objawy przechodzi mnie dreszcz od głowy do stup i tak jak by ktoś mnie uderzał np w brzuch nie mogę się ruszyć i nic powiedzieć czy to możne być nerwica
Mnie wykańcza zachowanie żony, niby nie jest taka zła, ale strasznie namolna, wścibska, skąpa, ciągle czegoś płacze i działa na mnie depresyjnie stąd mam nerwicę serca. Czy ratuje mnie tylko rozwód? Pytam poważnie
Mam to samo. A mam dopiero 12 lat!!! Nie śpię po nocach, cały czas sprawdzam pracę serca i siedzę w necie wyszukując jakiś chorób. Jedynym i najlepszym sposobem jest nie martwienie się o to, olanie tego. Ja też czasem piję rumianek, żeby było lepiej. Pozdrawiam nerwicowców :)
Nie przejmować się tą chorobą dużo ruchu na powietrzu i robić swoje , ja to mam 40 lat żyję i idę do przodu innego wyjścia nie ma , pozdrawiam .
WITAJCIE JA TEZ WALCZE OD 10 LAT Z TA STRASZNA CHORBA PRZESZLAM TERAPIE LEKOWA BRALAM CLONAZEPAN KTORY MI BARDZO POMAGAL JEZDZILAM DO BIOENERGO TERAPEUTY JEST LEPIEJ ALE JAK MNIE DOPADNIE TO KOSZMAR POPROSTU NIE DA SIE ZYC STRACH NIEPOKOJ BICIE SERCA MOCNE A TAKZE BOJ ZOLADKA JAK TEZ I OBENIE POJAWILO SIE TO DRETWIENIE W GLOWIE KOSZMAR ALE WALCZE JUZ TERAZ CORAZ MNIEJ BOJE SIE TEJ CHOROBY DAWNIE BYWALAM W SZPITALU NAWE 2 RAZY W TYGODNIU ALE MUSZE POWIEDZIEC ZE JEST TO CHOROBA DUSZY BO NIKT NIE POTRAFI ZROZUMIEC JAK TEGO NIE PRZEZYL
Krystyna Witajcie to jest okropne ja tez walcze z tym od 25 lat i nie udalo mi sie pokonac tej okropnej choroby.
Ja mialem nerwice serca i stany lekowe przy duzych temperaturach tez serce mi skakalo wiec prawie co dziennie bo pracuje w elektrowni a tam dosyc goraco ale poszedlem do kardiologa kktory stosuje akupunkture i wlasbe srodki i juz jestem zdrowy :)
ja jestem w 8 mies ciazy i tez walcze z nerwica serca. czasami mam wrazenie ze przegrywam...
Witajcie drodzy nerwicowcy :), ja też mam tę chorobę od 3 lat, nic tak nie pomaga jak odpoczynek. Na początku też jeździłem po lekarzach, wydałem na to mnóstwo pieniędzy i nikt mi nie pomógł. Postawiła mnie na nogi akupunktura i pewna dobra kobieta która przechodziła kiedyś przez to samo. To co mi zaleciła: dużo ruchu, szczególnie ćwiczeń (fizykoterapia), ćwiczenia różne ale ważne by był ruch, zdrowe odżywianie tj. omijać słodycze ale poza tym jeść normalnie, jednakże dodatkowo stosować: olej lniany, 2 łyżki natki pietruszki, zielona herbata, mało mięsa a dużo warzyw. Pomaga mi też sauna :). Jeszcze mam dolegliwości ale już coraz rzadziej. A kiedyś i bywałem w szpitalu, i byłem u psychiatry ale całe szczęście szybo się wziąłem w garść i tylko wziąłem 1 talbetkę - tego dnia kiedy przyszło przełamanie nie zapomnę do końca życia :). I co ważne: higiena psychiczna - to nowe pojęcie mi bardzo pomogło, bo ja rozumiem pod tym pojęciem szanowanie własnych myśli i uczuć i nie daje się złym myślą a staram się myśleć zdrowo. Pozdrawiam wszystkich :). Jak coś to piszcie luberon@wp.pl
ja tez mam nerwice mialem straszne jazdy myslalem ze dostane zawalu tak mi w sumie tez powiedzial lekarz ze duzo mi nie braklo... jakos to przezylem bylo ciezko i jest nie raz ciezko... mialem spokoj przez jakis miesiac zapominalem o tym ze mam wogle ta nerwice ale zaczyna powoli ona znow o sobie przypominac znow wlacza sie to nocne kolatanie i klucie no coz trzeba jakos z tym zyc nie przejmowac sie za bardzo ja sie przyzwyczajam
czytam wasze komentarze i wszystkie opisane objawy pasuj do mojego stanu. myslalam ze to stan przezawalowy i w tym leku objawy sie nasilaly teraz jestem pewna ze to nerwica serca ale odwiedze specjaliste zeby sie upewnic
Mam 19 lat, od połowy roku dręczy mnie ta choroba. Na początku czułem tylko przyspieszone bicie serca... ale kiedy dochodziły ostre zawroty głowy pojawiał się lęk i nagle serce zaczynało bić nierytmicznie. Nie mogłem spać normalnie, oddech płytki i zawsze ten sam lęk. Mogłem sie jednak uspokoić. Wczoraj miałem jakiś atak, bałem sie ze umrę, czułem jakby serce miało mi wystrzelić, spociłem się cały, zaczynało mi się robić ciemno przed oczami. Nie mogłem myśleć racjonalnie... To byl najgorszy stan w moim życiu. Wezwałem pogotowie, kobieta starała się mnie uspokoić i troche pomagalo ale kiedy na nich czekałem wróciło. Ratownicy jak mnie zobaczyli... uznali mnie za naćpanego. Jeden ciągle mnie wyśmiewał, mówiąc ze przez takich jak ja ktoś inny mógł umrzeć... Na miejscu się już uspokoiłem, a ekg nic nie wykazało. Jednak nie mogłem sie od nikogo dowiedzieć co powinienem zrobić... do jakiego lekarza sie zgłosić. Przez te napady mam same problemy. Czuje się zmęczony, nie mogę normalnie spać. Do jakiego lekarza powinienem sie zgłosić?
wyśmiany==opisze Ci co ja mam i jak to wygląda.I UWAGA idz do lekarza i opisz mu krok po kroku dolegliwości napewno od razu będzie wiedział co Ci jest.Ja tak zrobiłem Mnie od jakiegoś czasu zaczęło ostro boleć w klacie w tym miejscu gdzie serce,kłócie, pieczenie, ucisk.Mam od tamtego czasu problem z normalnym oddychaniem a raczej częściej oddycham ustami, męczę się prawie natychmiast.Śpię normalnie, niczym się nie denerwuje i mam to po prostu w d....Wstaję rano wypoczęty ale oddech dalej świszczący i ciężki.W pracy wczoraj i dzisiaj miałem silne zawroty głowy słabość i bół w klacie koło serca, prawie od tego zemdlałem ,mimo iż stresu żadego nie miałem , wylądowałem od razu w szpitalu.EKG w porządku inne badania związane z zawałem również.Diagnoza ,nerwica ....no rozwaliło mnie to bo kompletnie nic się u mnie w życiu stresującego nie dzieje niczym się nie denerwuje.Takie ataki przychodziły niezależnie ode mnie, no bez powodu i to jest najgorsze.Chyba z kosmosu do mnie to przywędrowało.Przepisał mi leki więc trzeba jutro kupić i brać , zobaczymy co z tego będzie,czy człowiek beż stresów jak ja może mieć nerwicę sercową?Hm...bardzo dziwne.
kochani nie wkrecajcie się z to tak bardzo i minie tak jak mi mineło a myślałam ze do końca życia już tak będę miała.
witam wszystkich.mam 29 lat w tym roku w maju 2011,wstawałam z tapczana i zakreciło mi sie w głowie,od tego czsu mialam zawroty głowy i potem balam sie ze zemdleje bedac sama w domu jakies co 4 dni robiło mi sie ciemno przed oczyma.dostałam skierowanie na szpital zrobiono mi rezonans magnetyczny glowy ,wszystko ok pani neurolog ztwierdziła ze to od napiecia,dostalam cavinton forte na zawroty i afobam na lęki.Zawroty głowy przeszły alle doszło do tego 160 bicie serca ,uderzenia gorąca do glowy.I stwierdziłam ze udam sie do psychiatry.Doktor usłyszawszy moją wersje stwierdził ze to nerwica.Tabletki które zażywam to concor cor 2,5 lek ten jest dla mnie jak zbawienie ,nie mam bicia serca powyzej 100 tylko 60 .70 bardzo sie z tego ciesze ,kolejny lek to rudotel 10 mg 2razy dziennie .nie mam juz objawów wegetatywnych ale nadal biore leki by nerwica nie powróciła .POLECAM PSYCHIATRE W TAKICH PROBLEMACH JEST WINNE NASZE MYSLENIE ,POZDRAWIAM WSZYSTKICH.ACHA LEKI BIORE JUZ 4 MIESIACE TE OD PSYCHIATRY I CIESZE SIE ZE MOGE NORMALNIE ZYC.WIEM ZE BEDE JE BRAC JESZCZE JAKIES 6 MIESIECY BO Z RUDOTELU CIEZKO SIE SCHODZI ALE trzEBA MYSLEC POZYTYWNIE POZDRAWIAM
ja mam uczucie jakby serce podskakiwało albo zatrzymywało się, czasen odczuwam to jako podskok w gardle lub klatce piersiowej strasznie sie wyedy boję objawy nie są zalezne od wysilku - dodam że jak jestem czymś zajęta to raczej nic mi nie dolega, objawy pojawiają się jak naprzyklad się położę. Badania u kardiologa w normie i ogolnie nic mi nie powiedzial konkretnego.
ja tez cierpie na te chorobe ,ale zazywam validol ,i jakos daje rade .
Ja mam 41 lat i od roku mam takie właśnie lęki,duszności,szybsze bicie serca.Wszelkie badania,EKG i wysiłkowe było ok no i lekarz powiedział ,że on nie wie co mi jest, a jutro mam wizytę u kardiologa i w sumie nie wiem co ma mu powiedzieć >że podejrzewam nerwice serca?
znam ten problem....katastrofa. Ja kłade się do łóżka i zaczynam miec problem z oddechem i boje sie wtedy,że to coś z sercem i późniaj jest jeszcze gorzej mam okropne zawroty głowy jak bym był ciągle pijany. Ale najgorszy jest ten brak oddechu i ból w okolicy serca. Kiedyś byłem u lekarza i powiedział,że może to być nerwica ale moje zdziwienie było ogromne bo przeciez żadnych stresów nie mam i nie brałem leków ale czas najwyższy sie wybrać znów. Tylko ze mnie to łapie żadko ale jest bardzo dokuczliwe. np ostatnie takie ataki miałem jakieś 4,5 m-cy temu wy też tak macie??????????????????????????????????????????????
witam, Mam 32 lata. Zastanawiam się czy mnie również "dopadła" nerwica serca. Rok temu miałem skok ciśnienia 170/110, który później już się nie powtórzył, lecz od tamtej pory przyjmuję Bisocard 5 mg. Stan psychiczny jest jednak nadwyrężony do dziś(specyficzne poczucie destabilizacji, skutkujący lękami i "wkręcaniem" sobie dziwnych myślowych scenariuszy). Nie jest to przyjemne, a można nawet powiedzieć, że czasem przerażające. Opisane na wcześniejszych postach dolegliwości jak: kołatanie serca itp. pojawiają się nieco rzadziej. Mam zatem pytanie: czy nerwica serca może mieć aż tak duży wpływ na sferę psychiki? Pozdrawiam Was serdecznie.
hey nerwóski... polecam strone do poczytania: http://moja-nerwica.republika.pl/ chlopak opisuje co przerobil temat i mu sie udalo. Ja walcze juz 4 lata. Probuje teraz wlasnie diety niskocukrowej. Warto wziac pod uwage czy nie ma sie grzybicy ogolnoustrojowej. Podobno zdrowego organizmu nerwica nie atakuje, tylko taki, ktory ma oslabiony uklad immunologiczny. Poszperacje na stronach w tym temacie.
Witam mam nerwicę serca od 10 lat . Nie raz jest lepiej czuję się dobrze przez 2 tygodnie . Ale jak mnie dopadnie to trzyma następne 2 , proszę odpowiedzieć do jakiego lekarza mam się zgłosić co zażywać jak zwalczyć to coś . Mam szczęście wspaniałą rodzinę córeczkę i żonę . Tłumacze sobie że to dla nich żyję i wszystko robię , mimo to gdzieś w głowie siedzi i mnie zżera , ta wredna choroba . Proszę o rady pozdrawiam i życzę zdrówka.
witam, t0mi dziękuję za stronkę. Warto było się zagłębić w jej treść. Następny krok to wizyty u psychiatry. Dziś skorzystam i chętnie podzielę się z Wami swoimi wnioskami. Pozdrawiam serdecznie.
witam, mam malenkiego dzidziusia, urodzil sie jako prawdziwy cud gdyz moja cholerna nerwica dawala mi niezle w d.... bedac w ciazy:( Ale jakos przebrnelam - bralam asertin i depreksolet, na szczescie dzidzius sie urodzil zdrowy. Mowi sie ze ciaza uzdrawia wszystkie choroby mijaja - a ja mowie - guw.. prawda! Moja nerwica wrocila - i cholernica mnie dopada przewaaznie jak jestem sama w domu z malenstwem. To jest straszne - szybkie bicie serca pocenie sie okolicy pach, zimne stopy i dlonie i co gorsza takie drzenie miesni ze nie mozna utrzymac w dloni nic:( Czy nerwica jest wyleczalna w 100%? To mnie wykancza zawsze wtedy mysle ze umieram w dodatku w samotnosci. Mieliscie takie mysli?
witajcie nerwusy....własnie zapisałam sie na echo serca...i ...sama nie wiem...z jednej strony chciałabym zeby cos tam było,moze w koncu swiadomosc ze wiem co mi jest pomoze,a zdrugiej sami wiecie ,kto by chciał miec problemy kardio....ale zawroty głowy, pisk w uszach ,czarno przed oczami,głosy ludzi z którymi rozmawiasz odpływajace gdzies daleko,drenie nóg, ból zoładka. i te diabelskie bóle w klacie....znacie to pewnie......i tak od 10 lat..cofa sie ta cholera i znowu nie wiadomo dlaczego i kiedy atakuje.....ciezko...ale sie zyje.....pozdrawiam ....trzymajcie sie jako i ja sie trzymam...
Ja chetnie podziele sie z Wami nerwicowcy,po 60 latach zycia stwierdzam,ze najlepszym lekarstwem jest ruch na swiezym powietrzu,tzw.chodzenie z kijami itd.ie ma na to lekarstwa innego tylko ruch...jeszcze raz ruch...co powoduje ze nie mna czasu myslec o chorobie.Zycze zdrowka!!!!
ja juz mam tez tego dość to jest paskudne cigle ból klatki pieczenie w sercu kłucie puls 190 masakra karatka kursuje na okrągło a teraz dostalam lek isoptin 40 ale boje sie go brac bo cisnienie mam normalne tyle ze puls mi skacze juz mecze się rok ale szczerze aprawde mam dosc najgorzej boje sie tego ze zostaje sama z 2 letnim dzieckiem i boje sie ze własnie wtedy stanie sie cos złego
Witam mam chyba to samo objawy nasilily sie gdy lekarz stwierdzil lekkie zwezenie naczynia wiencowego (mam powazny problem z cholesterolem).dodatkowo dochodzi ucisk lewej stronu szyji ,kolatanie serca ,leki ,zawroty, bole e klatce piersiowej,przyspieszone tetno,dlawienie w gardle.Mam 35 lat wiec diagnoza lekarza mnie martwi ,nie ma zadnego medycznego wytlumaczenia tych objawow .kardiolog wykluczyl choroby serca a ja czuje sie strasznie .problemy zaczely sie pojawiac regularnie gdy zaczolem przyjmowac statyny:leki obnizajace poziom cholesterol.podobno zle wplywaja na uklad nerwowy.Twardo stapam po ziemi,JESTEM NERWOWY,ale nie jestem panikarzem itd.Moze nie umiem sam siebie ocenic jeszce i dlateg troche nie wierze w nerwice a problemy z cholesterolem utwierdzaja mnie w przekonaniu ze cos jest nie tak z moim sercem.jesli to nerwica to jestem poczatkujacy jak wspomnalem objawy mam dopiero od jak wiec prosze o porady .martwie sie najbardziej o moja rodzine moj stan zaczyna odbijac sie na najblizszych.W JEDNYM SIE ZGADZAM ZYC TRZEBA DALEJ
Witam wszystkich. Moja nerwica zaczęła sie od zawrotów głowy,myslałam że mam tętniaka w głowie (rezonans, tomograf) wykluczyły to, a ja tak sie tym wszystkim przejmowała że schudłam 15 kilo nic nie mogłam przełkną. Kiedy sie okazało że nic nie ma w mojej głowie dopadło mnie to paskudne kołatanie serca tak gdyby się zatrzymywałao i zaczynało bic od nowa. Znalałam sie u lekarza zrobiono mi ekg wszystko ok. Potem wizyty prywatne u kardiologa holter echo ok. nerwica?? 2 tyg temu urodziłam synka kołatanie dało mi w koś już od połowy ciąży. Urodziłam normalnie choc bałam się że umrę przy porodzie. Po porodzie kilka dni było wspaniale myslałam ze juz na zawsze pożegnałam się z tą cholerną chorobą Niestety nie cieszyłam się długo. Wróciło . Siędze i płacze boje sie zostac sama z dziemi bo myśle ze umre na zawał.Nie wytrzymuje już nie wiem co mam robic. To jest cos okropnego.
Witam, mam pytanie. Czy ktoś z was cierpiących na nerwicę serca ma może takie wrażenie, że serce jest jakby uwięzione, zdławione i bardzo słabe? Bo kołatanie to jedna rzecz, ale ja mam właśnie często takie wrażenie, jestem wtedy potwornie osłabiona, nie śpię całą noc, odczuwam potworny lęk. W ciągu dnia odczuwam bóle w klatce piersiowej a w nocy to osłabienie. Męczę się z tym od 2 miesięcy, miałam robione różne badania, ale niby nic poważnego się nie dzieje. To wszystko zaczęło się tak nagle i jakby bez przyczyny. Chciałabym się wreszcie normalnie wyspać...
Od jakiegoś czasu też zmagam się z tym problemem. Ciągłe kłucie w klatce, ataki lęku w nocy. Miałam tego dosyć, postanowiłam pójść do lekarza. Wizyta u lekarza rodzinnego w niczym nie pomogła, miałam robione EKG, RTG, badania krwi i moczu-wszystko dobrze, dostałam skierowanie do kardiologa i mam zrobić gastroskopie. Lekarka zapisała tabletki na serce-których nie biorę, bo po ich zażyciu źle się czuję i ciśnienie mi spada, a puls mam ledwo 52- co wzmaga we mnie jeszcze większy strach. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, chciałabym po prostu żeby przestało boleć i żyć normalnie jak kiedyś?!
a ja mam 17 lat i też mam nerwice , kiedyś szłam z ciocią przez molo i zakreciło mi się w głowie myślałam że zemdleje i od tamtej pory w szpitalu byłam i wgl. no i przez cały pazdzernik było git nie mdlałam i nic mnie nie boliało a teraz powróciło chyba ide do psychiatry bo bez kituu . wkrecam se jakieś choroby że mam zawał hahahahhah . czasem jak ide przez miasto to kreci mi sie w głowie czy chce mi sie zemdleć to mowie sylwia idz dalej mmiej to w dupie co bedzie to bedzie juz w zyciu zrobilam prawie wszystko moge umierać . i jak tak mysle to dobrze ale na chwile to tak jest bo potem dalej to samo i takie sieki w głowie jak bym jakąś ćpunką była i zjazd miała. u mnie w rodzinie to juz nie licza ile razy umierałam hahah . pozdrooo :)
Ja też zmagam się z tym problemem już 5 lat.Mam 36 ,studiuję i bardzo dużo się uczę.Myślałam,że jak zajmę głowę nauką ,to wszystko minie.Niestety bardzo się pomyliłam,bo ataki ze strony serca wracają jak bumerang.Dolegliwości są z każdym rokiem gorsze.Nigdy nie korzystałam z psychoterapii,ale zaczynam się nad tym zastanawiać.
Tez mam nerwicę, ustepuje gdy nie pije kawy po 2,3 dniach, a zapalenie papierosa i wypicie kawy zwielokratnia kolatania
Ja teraz wiem ,ze mam nerwice od dziecka tylko kiedyś nie było to jeszcze tak znane.Lekarze nie wiedzieli co mi jest.Jako dziecko balem się zasnąć, bo śniły mi się koszmary.Wydawało mi się że nie mogę się ruszyć, wszystko słyszałem a nie mogłem się poruszyć ani krzyczeć,najgorzej było jak zaczynałem się dusić napływającą śliną do gardła albo zatykającą poduszką usta, to był koszmar.Lekarze nie wiedzieli co mi jest bo byłem według nich całkiem zdrowy a napady kołatania serca i leku tłumaczyli ze jestem po prostu bojący.Póżniej jak dorastałem trochę się to uspokoiło.W wojsku było już wszystko ok.Po wyjściu z wojska zacząłem się za bardzo cieszyć wolnością i kiedyś po obficie zakrapianym stole na drugi dzień mnie dopadło.Okropne kołatanie serca bule w klatce ogromny lęk myślałem że to już koniec wylądowałem na izbie przyjęć i po zrobieniu ekg lekarz się patrzy na mnie i na pielęgniarkę myślę sobie pewnie mam rozległy zawał a miałem wtedy 23 lata.Okazało się że nic mi nie jest.Po jakimś czasie powtórzyła się sytuacja z alkoholem.Poszedłem do lekarza on przepisał mi leki od serca i się wtedy zaczęło.Byłem ciągle u różnych lekarzy nic nie pomagało.Ciągle to nowe leki.Wpadłem w taką nerwice lękową że bałem się wyjść z domu zabierałem ze sobą leki, że coś mi się stanie.Byłem w strasznym stanie, wydawało mi się że ciągle mam zawał lub za chwile go dostane.Pojechałem do sanatorium do Polanicy, zmiana klimatu oraz zabiegi a szczególnie bicze wodne zimną i gorącą wodą na przemian oraz bieganie po górach postawiło mnie na nogi.Zrozumiałem że jestem zdrowy, jak zobaczyłem po zawałach ludzi którzy nie mogli szybciej iść nawet a ja biegałem i to bez żadnego zmęczenia. Jednak po alkoholu na drugi dzień tym zawałowcom nie było nic a mnie męczyło.Jednak alkohol mi szkodził i wtedy już byłem pewny że mam chore nerwy a nie serce bo alkohol w małych ilościach jest leczniczy dla zawałowców a bardzo szkodzi na nerwy.Mam teraz 55lat i czasami dopadają mnie te bule w klatce ale nauczyłem się z tym żyć.Najbardziej jest żle po alkoholu na drugi dzień ,więc staram się unikać.A z leków to jeśli mnie dopadnie to biorę ziołowy uspokajający,bardzo pomaga bieganie jazda rowerem zresztą ruch na świeżym powietrzu.Żle wpływa na mnie np.leniuchowanie szczególnie póżna jesień, zima, wczesna wiosna najczęściej mnie wtedy dopada.Nie ma lepszego leku na tą chorobę jak aktywność fizyczna a szczególnie bieganie z rana i żeby czymś się zająć. Najgorzej jak się leży albo siedzi i słucha gdzie boli. czy to nie zawał czasem się zbliża.Jest to uciążliwa choroba ale da się jakoś z nią żyć inii jeszcze gorzej mają wystarczy tylko wejść do szpitala.
jejku czytajac komentarze doszlam do wniosku ze tez mam nerwice. od kilku boli mnie w klatce piersiowej < jest mi zimno i sie poce a mam dopiero 21 lat ,;(
nie sugeruj się komentarzami, tylko do lekarza śmigaj :) Najgorzej jest diagnozować samego siebie, każdą chorobę można sobie wmówić :)
Jak czytam te wasze wypowiedzi to mi sie smiac chce bo mam tak samo nawet teraz kuje mnie serce. Najgorzej jest w marketach nie wiem czemu ale zawsze tam dostaje ataków ;D najbardziej pomaga siłownia i zdrowe odżywianie a nie jakies psychotropy !!
Ja mam objawy takie same jak Wy wszyscy. Bóle w klatce piersiowej, chwilami nagle zaczyna walic mi serducho z 70 to 110/min, odczówam potezny lek ze zaraz mi sie cos stanie, boje sie zawsze ze dostane zawał i po mnie. Nie raz wyladowałem na pogotowiu a tak okazało sie zawsze ze mam podwyzszony puls i ekg wporzo. Dla nich to nic powaznego ale kto tego nie doswiadczy na własnej skórze to nie wie jakie to straszne. Czasami takze mam silne mrowienie karku, mroczki przed oczami, robi mi sie słabo, straszny lek przed utrata przytomnosci ale naszczescie nic nigdy złego sie nie stało. wiem ze to nerwica, wszyscy mi to powtarzaja i wiem ze jest to w mojej głowie, ale niestety ciezko mi z tym. Biore czasami ziołowy validol i nieraz bisocard na obnizenie tetna. Bardzo chciałbym sie uwolnic od tej strasznej choroby, jezeli ktos zna dobre metody prosze o pomoc. gg 8735464
witam mam te wszystkie objawy jake opisujecie cos okropnego mi pomogla zimna woda codziennie rano i przed snem mycie w okolicach serca zimna woda pozdrawiam i polecam pa
Straszna choroba.
a jedzenie ma wplyw na serce unikac maki cukru soli i jesc optymalnie a o wszystkim zapomnicie uzywac oliwy masla ekstra tlusta smietane radze sprubowac na jeden lub dwa tygodnie
ja też juz bardzo dlugo walcze z nerwica serca i za kazdym razm jak mam atak to wpadam w panike tak bardzo bym chciala normalnie zyc
Witam wszystkich. Widze,ze nie jestem sama. Odkad zaczelam czytac na internecie wszystkie te objawy jedtem spokojniejsza. Nie jestem sama. Mam ten sam problem.miesiac temu wylądowałam na pogotowiu. Szybkie bicie serca i paniczny strach przed smiercia. Zrobili mi ekg,dali srodek uspokajajscy i przeszlo. Ale ataki mam srednio co dwa dni. Jak to ktos ładnie nazwał i idealnie pasuje do tego stanu Umieranie. Bo tak sie wtedy czuje. Ja myslałam juz ze jestem wariatka. Ale jak sie okazuje mam nerwice serca. Straszna rzecz. Nie mozna normalnie funkcjonowac. Dopoki mam zajecie jest ok. Ale jak wchodze do łòzka i slysze swoje niemiarowe bicie serca pulsowanie w szyji ciezki oddech i paniczny strach to mam dosc. Zaczynam plakac i pytsc boga za jakie grzechy, czemu ja?wszyscy spia a ja sie męcze. Bylam u lekarza rodzinnego. Wszystkie badania ok. Jutro wizyta u kardiologa juz druga. Zakladam jutro holter. Zobaczymy co mi powie. Przepisal mi leki na spowolnienie akcji serca. Serce spowolnilo ale strach zostal. Kluczem do tego ze wpadlam na trop tej choroby okazaly sie srodki n uspokajajace po ktorych czuje sie w miare normalnie. Ciesze sie ze nie jestem sama.
mam takie same objawy....silne kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej w okolicy mostka. mdłości, zawroty głowy. drętwieją mi palce dłoni i "strasznie mnie boli skóra" może to dziwnie brzmi ale mam takie uczucie jakby mnie na całym ciele oskalpowali i z powrotem tą skórę przytknęli do ciała. byłam z tym u lekarza to dał mi pramolan...ale nic nie działa...a wszystkie te objawy są każdego dnia nie do zniesienia....czasem mam wrażenie, że zaraz umrę....mało to ciekawe uczucie:(powodów do nerwów mam dość sporo
no niestety wyniki dobre a człowiek wstaje rano nogi jak galareta a tu trzeba szykować się do pracy a w pracy stres i nerwica serca a wybuchy gorąca straszne to i nie ma na to leku tak się zaczęło jak miałam syna w Awganistanie i jestem sama nie mam wsparcia brakuje mi kogoś kto by mi pomógł od leków w buzi mnie pali nie mam apetytu a mieszkam sama
najllepsze lekarstwo to nie myslec o tym
Nie da sie nie myslec o tym jak czlowiek sie zle czuje. Dopoki jest sie czyms zajetym jest ok. Gorzej jak sie zostaje sam na sam ze soba. Ja juz mam tsk dosc ze mam wrazenie ze zwariuje. Nie da sie normalnie zyc. Wsparcie w bliskiej osobie tutaj jest bardzo wazne. Sama tez go nie mam niestety. Mozna zwariowac. Z dnia na dzien jest coraz gorzej. Boje sie ze pewnego dnia powiem dosc.
Witam was serdecznie. Moje objawy ujawniły się jak urodziłam pierwsze dziecko.od tamtego czasu nie moge zyć spokojnie kilka razy było u mnie pogotowie ale niestety wtedy karmiłam piersia i nie mogłam dostać zaszczyku wtedy lekarz kazał mi sie położyc nogi lekko uniesc na wysokosc serca i masowal mi tetnice szyjna po lewej stronie(dostalam strasznego kołatania)potem nie zwracalam na to uwagi poniewaz miałam drugie dziecko.Lecz 2 lata temu choroba sie nasilila,rozwód walka o dzieci itp.masakra.Dostałam takich bóli ze szok wyladowalam u lekarza,zlecil wszystkie badania ekg itp.wszystko wporzadku.Miałam silna depresje wyladowałam u psychiatry dostałam Parogen-psychotrop.troche sie uspokoiłam ale ciagle mam ta cholerna chorobe mam wrazenie ze mam zawał piecze mnie lewa reka bol w klatce,nawet dzis jak to pisze miałam w nocy atak i nie spie od 4 rano,czułam jak by mi serce przestało bic,potem kolatanie.z tym nie da sie zyc
Witam ja też mam ten sam problem w dzien jest dobrze ale jak kłade się spac to czuje jak by serce przestawało mi bic wstaje szybko ide do łazienki płukam się zimną wodą i łapę powietrze i już po spaniu.
Ja mialam holter i bicie serca przez caly dzien ponad 100. Na spaniu mialam normalne bicie serca bo 64, wtedy kiedy moj mozg spal. Rano doslownie jak otworzylam oczy to znowu ponad 100. Lecze sie u kardiologa na nerwice serca, jem atenolol na spowolnienie akcji serca. Najpierw 25mg,nie pomagalo nic w noc ataki. Teraz jem dwa razy po 50 mg i jest lepiej. Ae mam zawroty glowy wieczorami i czasem wrazenie jakby mi slon usiadl na klatce piersiowej. Szukam sposobu na zycie z ta choroba jak narazie marnie mi idzie. Nie jem zadnych uspokajaczy. Kardiolog powiedzial ze tabletki uspokajajace mam sobie zostawic na ciezkie chwile,ktorych mi nie zyczy. No i ze atenolol moge jesc nawet przez rok aby serce zaczelo pracowC normalnie
Witam! Ja mam chyba ten sam problem... Od roku jestem dość słaba, senna, ostatnio też codziennie (moim zdaniem) mnóstwo skurczy dodatkowych, nawet gdy próbuję się uspokoić... 3 razy miałam robione echo serca, które nic a nic nie wykazało, może oprócz ostatniego podczas którego dowiedziałam się, że mam wiotki przedni płatek zastawki mitralnej i śladową jej przepuszczalność, ale podobno taka moja uroda, poza tym mam 22 lata więc taka "wiotkość" u młodych osób jest podobno normalna... Cały czas prawie jestem taka spięta w środku... Ale już sama nie wiem czy to ze strachu od tych skurczy dodatkowych czy od jakiejś choroby... :( Czasem też nagle czuję jakby brak tchu i i słabość, a potem nagle szybkie i mocne bicie serca... Czy to może być spadek ciśnienia? Przez nerwicę...? Myślicie, że to rzeczywiście nerwica... Ale te skurcze dopadają mnie nawet wtedy gdy próbuję się wyluzować, odpoczywać... I już sama nie wiem :(
witam wszyskich mam 56 lat choruje na nerwice juz od dziecka ale nikt nie wiedzial ze to nerwica .Pierwszy taki atak mialam 35 lat temu przyjechało pogotowie dostalam zastrzyk i było dobrze ,ale ataki powracały.Chodziłam do różnych lekarzy bo wszystko mnie bolało tzn.serce,głowa, kręgosłup ,żołądek,oraz osłabienie,pocenie ,nogi jak z gąpki,poty,zimno,szum w głowie,gorąco,koszmary nocne, lęk ,niepokuj,drżenie rąk,prawde muwiąc całe ciało .pogotowie było umnie często.Teraz jestem po wielu szpitalach na odział nerwicowych i po wielu psychoterapiach uwierzcie że nic tak wam nie pomoże jak fachowa pomoc dobrego psychoterapeuty.nauczycie się jak sobie pomóc,ja to nazywam też ze nauczy was myślenia pozytywnego,z tą chorobą można żyć tylko trzeba ją dobrze poznać.Nauczycie się prawidłowo oddychać,a co waszne nie wpadać wpanike bo to jest nasz wróg.A na koniec chciałam powiedzieć ja jestem tym przykładem bałam się wszyskiego a poleciałam samolotem do londynu znalazłzm prace poruszałam sie metrem a nie znam, języka nie boje się już niczego i tej głupiej nerwicy nie może mi zabierać radości życia., życze wytrwałości można ją pokonać.pozdrawiam
ja choruje na nerwice od dziecka glownie meczyly mnie dusznosci pozniej wariowalo serce kolatanie napadowe jego bicie potykania szarpniecia przewracanie zamieranie mdlosci jelito wrazliwe dretwienie rak gula w gardle strasznie urudnia mi to zycie nie moge normalnie funkcjonowac co noc snia mi sie koszmary co tydzien karetka i diagnoza zaburzenia emocjonalne tragedia:(
ja tez choruje na nerwice so objawy kolatanie serca pieczenie w klatce piersiowej leki bul glowy i co mam zrobic prosze o pomoc
Mam nerwicę serca od 19 roku życia, jak przeszedłem zapalenie mięśnia sercowego. Teraz mam 34 lata i często robi mie się na omlenia, nagle obleję ssiępotem i dostaję palpitacji serca. Chodziłem kilka lat do lekarze to dostawałem leki po których czułem się jeszcze gorzej. Jedyny lek jaki na mnie działał pozytywnie, uspokajął i nie otępiał to klonazepam, niestety lekarze nie chcą go przepisywać bo jest uzależniajacy i wolą wciskać na chama inne leki. Wszelkie leki antydepresyjne i uspokajające, albo zaostrzały objawy nerwicy albo strasznie otępiały, dlatego od lat przestałem chodzić po lekarzach i jakoś sam sobie z tym radzę.
wiecie co ja tez mam takie objwy nie byłam u lekarza bo w sumie mam 25 lat i wstyd mi eh niewiem czy to psychitra czy psycholog cos pomoze?jak mnie łapie goraca zatykaja sie uszy,słabo serce dudni to odrazu trzeba sie upokoic i nie myslec szybko sie czyms zajac mysle o czyms przyjemnym ja sie boje nawet sama wyjsc z domu nie wspomne o siedzenie samej w domu ale jak widac takich ludzi jest tysiace a bierzecie jakies leki ziołowe na uspokojenie?bez recepty co polecacie?
Mam 28 lat moje problemy zaczęły się po śmierci babci.Poszłam normalnie do pracy i w pracy dostałam takich duszności,że dosłownie zaczęłam biegać po całym zakładzie szukając pomocy na dodatek w tym samym czasie komunikowałam się z mamą przez tel i opisywałam jej co mi jest i byłam pewna ,że tojuż koniec mojego życia.Jednak to przeżyłam ku mojemu zdziwieniu.Znalazłam wkońcu ochotnika który zawiózł mnie na pogotowie a tam ekg i ciśnienie w normie.Wydaje mi się,że mój organizm się buntował i nadal to robi.Muszę żyć w stresie bo jak się uspokoję jest gorzej tj zawroty głowy panika itp..masakra z tym można oszaleć zakupy w marketach porażka biegiem do kasy i biegiem do domu najlepiej na kanapę i leżeć.Nie chcę tak żyć mam dwójkę dzieci 4lata i pół roku.Brałam parogen ale czy było lepiej ciężko określić.Odkąd pamiętam w moim życiu jest ciągle strach,płacz nerwy stres.Ratunku!
straszne
trzeba duzo spokoju
Witajcie ja też mam nerwicę ale mam bardzo mocne kołatanie serca bardzo mocne bicie serca aż się boję czy wy też tak macie jak mocno serce bije to myslę ze zaraz strace przytomnosc
Witajcie,ja o swojej nerwicy dowiedziałam się kilka dni temu,objawy mam takie jak większość z was,przychodzi nagle w najmniej spodziewanym momencie,a co najśmieszniejsze kiedy wogóle nie myślę o niczym stresującym,pierwszy taki "atak" miałam kiedy siedziałam u fryzjera na fotelu kiedy nakładał mi farbe na włosy,przez godzine czasu mnie trzymało,nagłe przyspieszone bicie serca,bardzo ciężki oddech właściwie ma się wrażenie jakby nie można było do końca wdechnąc,ciężkośc na sercu,pocenie się dłoni i pod pachami i ogólna panika,mnie kiedy puszczało to cała się trzęsłam,poszłam do lekarza rodzinnego,oczywiscie wyniki ok,ale mój lekarz od razu mi powiedział że z mojego opisu to na bank nerwica,przepisał mi słabe leki na uspokojenie,kazał brać codziennie chociaż po jednej,i powiedział że niestety czeka mnie wizyta u psychiatry,on ustali dalsze leczenie,również jestem tym wszystkim przerażona ale mam dzieci i wiem że nie mogę się poddać tej chorobie,będę próbowała z nią walczyć,trzymajcie kciuki,pozdrawiam
Ja kiedys miałam tak , że jak mocniej bije mi serce to robi mi się słabo jak bym za chwilę miała stracic przytomnosc bardzo mnie to martwi i boję się o swoje zdrowie bardzo mocne bicie serca aż mi się robi ciemno przed oczami i na chwilę jak bym traciła swiadomość a po paru sekundach przechodzi ale męczące to jest jak nie wiem moze cos wiecie na ten temat .
Witam. Mój koszmar zaczął sie od śmierci bliskiej osoby. Widziałam jak umiera. Od tego czasu jakies pól roku pożniej zaczęło się...Moje objawy zaczynają sie od: (opisuję po kolei) szum w uszach, zimne dłonie i stopy, blednięcie dłoni twarzy,szybkie bicie serca, duszności,nogi jak gąbka, uczucie jakbym miała za chwile zemdleć, wtedy szybko otwieram okno lub wychodzę na balkon i wszystko mija. Zaznaczam że miałam już robione chyba wszystkie możliwe badania. Nie wiem czy to nerwica serca czy coś innego.
Hmmm...Przede wszystkim witam was.Ja od 3 lat zmagam sie z takimi objawami jak:tachykardia(nawet do 180 na min)do tego zimne poty,osłabienie ,drżenie całego chyba ciała,ucisk w gardle,duszność ból brzucha i straszny w tym czasie niepokój :(Robiłam chyba wszystkie mozliwe badania(holter,ekg,echo serca,tomografie,różne badania krwi i ku mojemu zdziwieniu nic!Do kardiologa chodze regularnie ale tylko chyba po to zeby przepisał mi nową recepte(biore concor 2,5mg).Czasami mam wrażenie jakby na chwilke zatrzymywało mi sie serce,gdy mierze sobie w tym czasie ciśnienie to jest zawsze podwyższone ok 180/130.Moje pytanko do was nerwicowcy-czy to moze byc nerwica serca?Obecnie zadnego stresu nie przechodze a objawy jak były tak sa.Gdyby to było 10 lat temu to bym sie zgodziła ze to nerwica bo wtedy maiłam traumatyczne przeżycia ale teraz?niczym sie nie martwie,nie pracuje-jestem na urlopie wychowawczym wiec skąd to???Pozdrawiam aa i dodam ze mam 33 lata,alkoholu nie pije wogóle,kawe tylko 1 dziennie i to rozpuszczalną :)
Witam beti ja Cię rozumiem ,że nie masz teraz stresów tylko jest jeden problem stres nigdy nie objawia się tak jak ty się zdenerwujesz tylko dopiero objawia się po kilku dniach tygodniach,a nawet miesiącach moja mama zmarła kilka lat temu,a ja dopiero teraz mam nerwicę i nawet pani doktor powiedziała , że nerwica stres atakuje dopiero póżniej nie w ten sam dzien co przeżywasz coś nie przyjemnego. Pozdrawiam serdecznie.
Witaj PYSIA i dziekuje za odpowiedź.Kurcze może to naprawde stres?Wczoraj wylądowałam na izbie przyjęć bo znowu mnie dopadła tachykardia i do tego silne ale to naprawde silne zawroty głowy.Jak sie rano obudziłam i próbowałam wstać z łóżka to jakby ktoś pchał mnie do tyłu,ciemno w oczach..masakra...w szpitalu porobili mi różne badania(neurolog,okulista,laryngolog)ale nic zupełnie nic nie znaleźli...co to jest-stres? jak tak to ja go nie chce....kurcze jakby sie tak dało...
Wiesz co beti najlepszym lekarstwem na nerwice jest lekceważenie tej choroby bo jak pojawi się bardzo mocne bicie serca a ty jeszcze wpadniesz w panike to nikt ci nie pomoże najważniejsze zeby się nie nakręcac tylko to olać .
wszyscy macie podobne problemy czasem myślę że zaraz umrę serce wali jak młot głowa jak by miała wybuchnąć tak się męczyłem jakiś czas poszedłem do psychiatry przypisał mi leki cloranxen na uspokojenie a na sen atarax i jest lepiej .pozdrawiam
witam wszyskich juz od 16 roku zycia mam nerwice to nic przyjemnego. mam 27 lat a czuje sie jak stary dziad co nic niemoze ,dopuki doputy sie z nerwica nieuporam zycie jest koszmarem ale jak mi sie uda to zycie jest znowu piekne najwazniejsze jest o niczym niemyslec co nas dodatkowo obciaza i nie skupiac sie nad naszym oddechem pozdrawiam i glowa do gory ;)
Witaj PYSIU :)Masz 100% racje...trzeba chyba olać dziada...Jeżeli sobie same z tym nie poradzimy to bedzie tylko coraz gorzej.Pójście do psychiatry wiąże sie tylko z jednym-dragi na uspokojenie,a jeżeli zaczniemy to łykać to z czasem nasz organizm sie na nie uodporni i bedzie trzeba brac kolejne i tak dalej i tak dalej....Zresztą na psychiatre jest zawsze czas....
Czytam te wszystkie komentarze i teraz już wiem jak mam sobie z tym radzić (przynajmniej tak mi się wydaje)... Dopadło mnie to coś, przed pięcioma miesiącami... Zima, brak zleceń,wydatki,kredyty...To wszystko spowodowało że się załamałem..... teraz już jest lepiej, ale czasem jak mnie chwyta, to poty oblewają mnie całego....Ale dam radę i muszęz tym walczyć... Mam dopiero 40 lat i dużo jeszcze do zrobienia :) Pozdrawiam wszystkich
Słuchajcie a macie cos takiego jak chwilami bardzo mocne bicie serca,że nie mogę złapac powietrza i tak jak bym miała za chwilę udusic jakie to uczucie jest wstrętne to szok bardzo dziwne kołatania serca to bardzo mnie martwi aż zapisałam się na holter ale dopiero mam 14 kwietnia jak łapią mnie te kołatania to myslę ,że zaraz cos mi się stanie ,że dostanę zawału pomużcie proszę co jest dobre jak nagle tak mocno zaczyna bic serce.
ja mam nie rowne bicie serce bije bije i za chwile jak by przestalo-tak jak by przeszkoczy tez bylem u lekarzy i twierdzo ze serce jest zdrowe-psychiatra przepisal arketis nie pomaga. podsuncie jakis pomysl-jest to naprawde uciazliwe....
Jeżeli chodzi o te kołatania serca to ja sie juz z tym zmagam 3 lata...przyśpieszony puls,ucisk w gardle ,cała sie poce i trzese..holter robiony był 3 razy,wysiłkowe,ekg,echo i wszystko jest u mnie ok...a i tak serce mi dosc czesto przyśpiesza do 170 uderzen na minute...dodam tylko jeszcze,ze u mnie te kołatania zdarzają sie z reguły rano,zaraz po przebudzeniu...źle sie czuje a wyniki badan mam dobre...szok...
Witaj ,, Mała''. Ja również tak jak Ty mam te mocne bicia serca strasznie sie wtedy nakręcam i jest jeszcze gorzej...robi mi sie słabo itd. to co mi pomaga to naprawdę świeże powietrze i głębokie oddychanie przez nos!!! Ja miałam już chyba z 2x holter ekg i 2x holter ciśnieniowy. Ten drugi zawsze ok, ale w tym pierwszym wyszło mi czasem nierówne bicie serca. miałam też robione echo serca 4x!!! za 1x wyszło wypadanie płatka mitralnego, pózniej nic nie wyszło tak że tylko jeden lekarz stwierdził to wypadanie także już sama nie wiem czy to mam czy nie. jak już pisałam wcześniej u mnie się to zaczęło po śmierci bliskiej osoby, od tamtego czasu nie jestem sobą trwa to już 2 lata. strasznie mnie to męczy ,,umierałam'' już nie pamiętam ile razy...podobno jak sie słyszy głośne bicie swojego serca to jest nerwica serca. Chciałabym sie w końcu dowiedzieć co mi jest...
Kurcze ..... Od października 2011 r. "męczy" mnie taki dodatkowy impuls na wysokości lewej piersi, bardzo dziwne uczucie, pojawia się bez konkretnego, uchwytnego powodu (bardzo staram się unikać stresu). Były badania lab., 2x EKG, echo serca i ...nic nie wykazało, wszystko ok. Męczy mnie to dziadostwo codziennie, są przerwy ale to trwa pół dnia i na nowo, w nocy nie czuję tego, nie wybudza mnie ten dodatkowy impuls, śpię spokojnie choć były noce koszmarne - serducho waliło ok.100 udarzeń/min., zero snu, zmęczenie, strach, lęk. Bywa, że przy okazji "impulsu" czuję osłabienie, takie delikatne zamroczenie, czasem czuję "odbicie" tego dodatkowego impulsu w gardle..... Kurcze męcze się z tym, dajcie dobrą radę, pocieszcie słowem, odezwijcie się.....
ja choruje na nerwice 3 lat ci ciagle nowe objawy teraz odczuwam dodatkowe skurcze ktore sa bardzo nie przyjemne
Witam ja tez mam te problemy ,ale widze że nie jestem sama. Wiecie co, do "złych" ludzi nerwica serca nie należy.
witaj Zuzanna miałam to samo co Ty, teraz jest ok. ale jak pojawiały się te dziwne ,, odbicia'', takie jakby zatykania w gardle to było nieprzyjemne, teraz z tamtym spokój a pojawiło się coś nowego taki jakby ścisk po lewej stronie nad sercem bardzo nieprzyjemne:(( nie wiem czy te wszystkie objawy to od nerwicy:((
Witaj Zuzanna. Objawy które opisałaś mogą sugerować dodatkowe skurcze komorowe lub nadkomorowe, ale zdiagnozować je można dopiero w trakcie 24 godzinnego badania EKG /Holter/. Nie oznacza to nic bardzo złego.....sam mam to od około 8 lat, ale jest męczące. Co ciekawe jednego razu miałem tych dod.skurczy ponad 2 tysiące na dobę a innym razem tylko 6 szt. i w obu badaniach nie wystąpił ani jeden w czasie snu. Moim zdaniem powinnaś zrobić to badanie dla pewności żeby wykluczyć bądź potwierdzić te przypuszczenia i ewentualnie brać odpowiednie leki. Ja z nerwica borykam się już od 20 lat, sam mam teraz 43 lata....czyli prawie pół mojego życia :( Przechodziłem wszystkie objawy które opisujecie. Z perspektywy widzę, że ta choroba cały czas ewoluowała. Bardzo ważny jest higieniczny tryb życia: czyli odpowiednia ilość snu, nie ekscytowanie się niczym bez potrzeby i chodzi tu za równo o te negatywne jak i pozytywne bodźce. Nadmierne pobudzanie wrażliwego systemu nerwowego może skutkować zaburzeniami w funkcjonowaniu całego organizmu /kawa, mocna herbata, komputer, długie oglądanie telewizji a nawet seks w nadmiarze :( szkodzą naszym nerwom/ W przypadku wystąpienia jakiegoś nieprzyjemnego objawu nie powinno się skupiać na nim całej uwagi bo to tylko pogarsza sprawę. Kochani, powinniśmy się nauczyć cieszyć każdym dniem a nie "umierać" co dziennie w swoich lękach. Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości...jest cudnie ..... idzie wiosna!!!
Arko jesteś fajny.
Hej u mnie jeszcze dochodzi mocny ścisk w gardle i czuje jak serce wali i fala gorąca idzie od klatki piersiowej w górę i wtedy robię się czerwona i drżą mi ręce i się poce:(
hej.. mam cos podobnego, tylko ze mnie cały czas boli serce, ostatnio zaczęla lewa ręka, badania wychodza dobrze, tylko to efekt stresów na studia, gdybym wiedziała ze tak bedzie nigdy nie zamartwiałabym sie ocenami, to całkowicie paralizuje zycie, nie moge się na niczym skupic, dostałam tabletki uspokajające, magzen( koniecznie bierzcie ) i jakies tabletki do ssania zwiększajaće oddech....
Witajcie , ja również mam nerwicę od czterech lat w zasadzie tylko z niewielkimi przerwami natomiast po każdej przerwie przychodzą jeszcze gorsze objawy nienawidzę tego , mam skurcze komorowe i nadkomorowe serca , szybki puls a za chwilę zamieranie serca , jestem ciągle w lęku , kołatania i duszności towarzyszą mi codziennie do tego zaburzenia równowagi i lęk czy przeżyje następny dzień, dziś koszmar:( jeśli ktoś chciałby pogadać zapraszam gg 41930667 pozdrawiam was wszystkich
Nerwica to dziadostwo... ale mi sie udalo chyba ja unieszkodliwic... przeszlo nawet nie wiem kiedy...dalo mi popalic dusilem sie dlawilem ...szukalem nerwowo tetna.. stawalo potem bilo jak szalone. Wiem co czujecie ...ale trzeba sie otwierac..biegac spiewac...jezeli przestales pic bo sie obawiasz smierci ..zacznij..:) bez obaw!!!! Nie zamykajcie sie.. Sport i zapewnianie siebie ze jest ok ..pomaga. Ja mam teorie ze trzeba nerwice zmeczyc tak jak i ona nas dobija..trzeba cialo i umysl podkrecic na wyzsze obroty i spali to dziadostwo. Glowa i dupa do gory TO MINIE!!!!!!!!!!!!!!!!! musi ..ODWAGI!!! buziaki PS mam nadzieje ze ktos to przeczyta
Witam jestem w 5tygodniu ciąży przed ciążą leczylam się ns depresję miałam stany lekowe dziś miałam niskie ciśnienie wypilam mocna herbatę potem jedną kawę i bez efektu ciśnienie było nadal niskie lekarz kazał wypić jeszcze jedną mocna ekawę po jej wypiciu byłam pobudzona i miałam stany lekowe czy to jest efekt przedawkowania kawy prosze o jakoś odpowiedź bo martwię się.ps przez kawę zjadlam o 5.30 2kronik małego chleba i o 9salaterke kaszmir potem nic tylko kawy.
Witam was serdecznie .Tak samo jak wy walcze z nerwica mam 52lata bardzo szybka prace serca i wysokie tetno 120 cisnienie troszke podwyzszone ale najgorsze jest to ze nie moge pozbyc sie leku kiedy mam wyjsc z domu to sie zaczyna straszne poty bicie serducha dusznosc i sinienie ust i oczywiscie zawracam do domu .Moje zycie zamienilo sie w pieklo jezeli znacie dobrego lekarza to bardzo prosze o pomoc bo mi sie juz wydaje ze to juz koniec mojego zycia juz nie radze sobie .POZDRAWIAM SERDECZNIE
Witam mam 26 lat i tez mam wiekszośc tych objawów co tu sa opisywane,a do tego mam jeszcze ekstrasystolie nadkomorową(podobno każdy z nas ma dodatkowe skurcze serca ale ja mam ich troche wiecej biore na to beta-bloker nazwa Bisocard) i nadcisnie tetnicze (tez leczone tabletkami). Ostatnio wyladowałem w szpitlu z podejżeniem zawłu bo miałem wysokie jakieś enzymy (ale podobno było to spowodowane przetrenowaniem sie na siłowni. I tu sie kłania pytanie czy jest to możliwe ze ten niby zawał mogł byc spodowany tym że sie przetrenowałem? I dlaczego co chwile mam te jeb.. uczucie ze mnie rozerwie od środka i ucisków w klacie? Z góry dzieki za pomoc pozdro
Cześć mam 20 lat na nerwice sercową tzn. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypadanie_p%C5%82atka_zastawki_mitralnej) choruje od pięciu lat. zachorowałem przez przeholowanie na boisku coś jebło.jak normalnie tętno uspokajało mi się przez 2 minuty to po tym treningu nie mogłem się ogarnąć przez pół godziny. przez ten okres doszedłem do pewnych wniosków. leczenie oczywiście pomaga ale to jest jak ucieczka od problemu. leczyłem się 3 lata temu kropelkami milocardin(ziołowe). pomagały.przestałem je łykać i żyje. Jak czytam niektóre posty to naprawdę słabo mi się robi. nie użalajcie się tak nad sobą a wszystko przejdzie. Ta nerwica ma podłoże w psychice i tutaj ją rozwiązujcie. lęki, stres to nie jest choroba fizyczna ( psychiczna zresztą też) pigułki na tętno nie pomogą. Jak już tak bardzo pragniecie się z tego leczyć to proponuje magnez i jakieś suplementy diety. wiem o czym mówię. czasem jak mnie najdzie to nie śpię przez 4 noce i wyglądam jak trup. polega to na tym ze im bardziej się myśli o sercu to ono bardziej napierdziela i tak w kółko.ehh moja rada-znajdzie sobie zajęcie które uspokaja i nie myślcie o tym nie z takich chorób ludzie wychodzili.pozdro
Witajcie rene ma chyba racje. Miałem podobnie jak wy. niby przyspieszone tętno, napady zimna i pocenie się oraz ogomny strach przed śmiercią, a wszystkie wyniki ok. EKG zawsze w normie, ASH, morfologia, ob itp też w miarę. Rzuciłem papierosy, alkohol itp. Zacząłem się zdrowo odżywiać, schudłem itd. Brałem przez jakiś czas leki uspokajające i zwalniające pracę serca, ale po miesiącu postanowiłem je odstawić, bo bałem się uzależnienia i byłem ciągle na "fazie". Ciągle tylko leżąć w łóżku. Teraz jest mi lepiej, ale kilka razy dziennie napada mnie stracha i sprawdzam swoje tętno, ale zawsze jest prawie w normie. Najgorszy jest właśnie ten ból w klatce. Co najgorsze u mnie najczęściej występuje wtedy kiedy lęże spokojnie i nie jestem niczym zajętym. Jednak w pracy o tym zapominam i jakoś żyję. potrafiłem ostatnio w te upały pracować cały dzień na budowie i co lepsze po tej pracy przez resztę dnia czułem się normalnie zmęczony bez żadnych bólów i leków oraz kołatania. Po prostu tak jak dawniej. Najważniejsze w tej chorobie to nasza psychika, bo to właśnie my sobie wkręcamy te chorobę. Pozdro dla wszystkich i zdrowia i dobrego samopoczucia
witam ja mam 37lat i nerwicę-lekową i boje się że moje powolutku bije i nie chcę teraz umierać co mam robić
Witam wszystkich. Też mam tą wstrętną chorobę (nerwice:( ), i próbowałam już chyba wszystkiego. Aż któregoś dnia trafiłam na wątek w którym pewna osoba opisywała swoje zmagania z tą chorobą. I poleciła tą świetną książkę, która bardzo pomogła zrozumieć jej swoje ciało, umysł i duszę tytuł tej książki to; ,, POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI'', Joseph Murphy,. Ja osobiście też bardzo polecam tę książkę!!! Naprawdę pomaga zrozumieć i na nowo nauczyć się cieszyć z życia!!! Są w niej opisane różne metody jak radzić sobie w danej sytuacji, w momencie kiedy dopada nas lęk, itp. Przeczytanie jej nie raz ale przynajmniej 3 razy, ( bo za każdym razem umacnia w nas i pokazuje jak jesteśmy silni i że to tylko nasza podświadomość płata nam takie figle:) sprawia że człowiek zaczyna patrzeć na swoje życie z innej perspektywy, wtedy to życie wydaje się prostsze, piękniejsze. Wiem że się rozpisałam i już kończę i mam nadzieję że Tobie też ona pomoże tak jak mi. Pozdrawiam wszystkich:)
witam was mam 28 lat odczuwam straszny ból w okolicy klatki piersiowej, mam takie same objawy jak większość z was ale do chodzi nadciśnienie tętnicze 150/90 puls 89.mam lęki wychodzenia z domu czy do pracy wciąż sprawdzam bicie serce słysze ludzi których rzeczywiscie nie istnieja dla innych tylko dla mnie czeste myslenie o samobojstwie. jak znacie kogos kto jest i w stanie pomoc to napiszcie z gory dzieki
Sunshine ja czytałam tą książkę i uwierz mi nie pomaga,albo inaczej pomaga tylko na jakiś czas,życie jest całkiem inne nie da się żyć jak w książce.Ja już tyle lat męczę się z nerwicą,nie pomagają mi nawet psychotropy.Czytałam wiele książek i starałam się żyć według tego co tam pisze,ale przychodzi taki moment,taki stres że żadna książka Ci nie pomorze.Życie pisze różne scenariusze,nie da się przewidzieć co przyniesie kolejny dzień.Inni są silni i maja gdzieś swoją chorobę jaką jest nerwica serca,innym (takim osobą jak ja)nie radzą sobie i każdy dzień to udręka,nie możesz normalnie funkcjonować,bo ciągle myślisz kiedy Cię dopadnie.Starasz się myśleć racjonalnie ale to nie wychodzi.AHHHH dużo by pisać.Pozdrawiam Was serdecznie
anulka wiesz jak pokonasz najlepiej nerwicę poprostu jak nadchodzi ten moment to musisz to olac zlekceważyc nie poddawac się zeby nerwica nie brała góry nad tobą musisz pokazac ze ty tu rządzisz ja własnie tak się lecze bo jak nadchodzi ten momęt to ja wiem ze to nerwica i mam ją gdzies a czasami jak mnie bardzo telepocze to biore jedną tabletkę hydroxyziny 10mg. i to wystarczy pozdrawiam trzymaj się.
ból zęba i ucha na raz wole niż to skakanie kołatanie pieczenie w klatce piersiowej. ból zęba nie przeraza tylko denerwuje a tu boje sie na maxa :( chce to wyleczyc. dziurawe zeby moga byc tez przyczyna tych problemow z sercem powaga.konkretny lekarz jak zobaczy zeby ktore gnija nie bedzie chcial z wami rozmawiac.
misia ja mam tak silną nerwice że mi nic nie pomaga,coraz gorzej ją znoszę,najgorzej jest wieczorem kiedy idę spać wtedy mnie dopada spada na mnie jak bomba atomowa,wszystko mnie denerwuje i cały ten ból kumuluję się na sercu,na drugi dzień to wychodzi,właśnie dzisiaj przez to się okropnie czuje,jest mi słabo boli mnie serce,nie mogę już normalnie funkcjonować,staram się z tym walczyć,powtarzam sobie jesteś młoda powinnaś żyć normalnie,ale nie mogę to jest silniejsze odemnie.Pragnę żyć normalnie a nie wiem jak,może ktoś mi powie jak żyć z nerwicą serca?
argh! szczerze? wszystko mi się wydaje lepsze od tego paskudztwa z perspektywy nerwicy. Jak żyć z nerwicą? anulka- dobre pytanie. Trzeba jej się chyba pozbyć bo inaczej nie ma życia. Kurcze też jestem młoda i czasem to jak sobie pomyslę, jak ja się zachowuję to się nie dziwię, że niektórzy się ze mnie smieją. Ogólnie sama bym się z tego śmiała jeszcze trzy lata temu ale teraz nie jest mi wcale do śmiechu. Kurcze...Chyba jestem nieprzystosowana do tego świata. Teraz sobie moge mówić, że wszystko jest ok i jestem silna i moge to olać ale kiedy mnie dopada (racja, wieczorem najczęściej albo przed jakimś stresującym wydarzeniem) to jestem jak dziecko, któremu się nie przemówi do rozumu i najchetniej bym uciekła. Nie wiem czy robienie niektórych rzeczy mimo wielkiego stresu tylko po to żeby się przekonać, że jednak nie taki diabeł straszny ma sens. A "Potega" to swietna ksiązka tak swoją drogą.
Czytaja te komentarze stwierdziłem za mam podobne objawy .i chyba trzeba bendzie lekarza odwiedzić .
ludzie ja tyle lat walcze z lękiem paniki i wiem ze wystarczy zućić palenie i pobrać leki antydepresyjne np coaxil. jak nie paliłem dwa lata to byłem zdrowy, jak pale nerwica wraca.
wiesz co idz do psychiatry psychiatra ci powie ze to jest nerwica i jak masz z nią zyc tylko on cię tego nauczy słuchaj ja miałam to samo wszystko mnie bolało serce kuło myslałam ze zawał ze juz koniec jak obudziłam się w poniedziałek rano to mówłam ze dzis dostanę zawału i zleciało do piątku i zawału nie było ale cał tydzin zyłam z lękiem ze to na pewno zawał a okazało się ze nie i powiedz trzeb było się martwic słuchaj dobry psychiatra powi ci jak walczyc musisz pobrac leków trochę nauczyc się z tym zyc i naprawdę będzie duzo lepiej niż ci się wydaję ty nie mozesz tak zyc bo zycie jest za krótkie ty musisz isc do dobrego lekarza który cię zprowadzi na dobrą drogę .