Miłość i Randki

Nie wiem czy go kocham

Wrzuć artykuł na Fejsa! poleć na NK

Miłość jest skomplikowanym uczuciem, trudnym do opisania i wyjaśnienia. Posiada wiele definicji, jednak która jest prawdziwa? Miłość ma wiele twarzy i często bywa mylna, a może nie jest miłością? Czy miłość w ogóle istnieje? Jeśli tak, to jak ją rozpoznać i zatrzymać przy sobie?

Każdy z nas poszukuje miłości, pragnąc jej zaznać i być szczęśliwym. Jedni odnajdują ją bardzo wcześnie, a nawet za pierwszym razem, inni zaś szukają całe życie i choć pragną nie zawsze dostają. Nieliczni mijają miłość niezauważalnie, tracąc na zawsze lub spostrzegając gdy jest już zbyt późno. Szczęściarze trafiający na miłość bez pomyłek, wiążą się już na stałe, jednak czy im się udaje tę miłość zatrzymać? Czy to na pewno jest miłość czy może przyzwyczajenie?

Nie wiem czy go kocham

Zazwyczaj słyszymy wtedy „nie wiem czy go jeszcze kocham?” lub „kocham go ale nie wiem czy on kocha mnie?”. Wieloletni związek z pierwszym partnerem w pewnym momencie staje się monotonią i rutyną. Partnerzy zastanawiają się czy ich uczucie jest prawdziwe, bo skoro jest, to dlaczego wszystko w nich wygasło? Gdzie ta namiętność, nieplanowany seks, głębokie spojrzenia i czułe słowa? Zamiast tego, monotonia, nuda i przyzwyczajenie, które często mylimy z miłością.

Czy to znaczy, że jeśli do związku wkrada się nuda, nie jest on z miłości? Oczywiście, że nie, jest to po prostu kryzys, który tylko prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać i wzmocnić, by znów aż żarzyło miłością. Jeśli nie jesteśmy w stanie stawić mu czoła, poddajemy się i pozwalamy na rozpad związku, a nawet miłości. Wahanie czy się kogoś jeszcze kocha lub czy ten ktoś kocha nas, pojawia się nawet w najlepszych związkach, zazwyczaj w chwili kryzysu. Zdarza się i tak, że dana osoba jest panicznie zakochana i bojąc się utraty ukochanej osoby, zaczyna wątpić w jej miłość. To nic dobrego, przez takie zachowanie można miłość stracić.

Jednak negatywne myśli, pełne strachu i obawy przychodzą same i nie pozwalają skupić się na tym co istotne, na miłości i partnerze naszego życia. Miłość w przypadku każdego ma swoje etapy, zaczyna się od wielkiej i grzmiącej lawiny uczuć, ogromnego pragnienia, tęsknoty i strachu przed utratą. Z czasem staje się wsparciem, przyjaźnią, tolerancją, zaufaniem, bliskością, namiętnością i zrozumieniem, która prowadzi zakochanych przed ołtarz i stawia przed kolejnym etapem.

Co się zmienia? Wszystko, nadchodzi etap kryzysów, pierwszych kłótni, monotonii, pełnego zrozumienia, wsparciem w każdej sytuacji, zagubienia i wahania, etap, który nie łatwo przejść mimo iż jest przedostatnim i trwa najdłużej. Bojąc się utraty bliskiej osoby gubimy się i popełniamy błędne decyzje, które zamiast nam pomóc, szkodzą. Warto w chwilach wahania i nękania przez pytania „czy ja go jeszcze kocham?”, wrócić do czasów gdy się poznaliście i przypomnieć sobie za co jesteście razem tyle czasu, co cię rozkochało w drugiej osobie i sprawiło, ze zaszliście tak daleko.

Nie wiem, czy go jeszcze kocham

Niestety - nawet najbardziej gorąca miłość, jeśli nie pielęgnowana, gaśnie i umiera. Każdy związek potrzebuje zainteresowania, troski, pielęgnacji i fascynacji by mógł być wciąż silny i wyjątkowy. Jeśli zasiadasz właśnie przed kartką papieru i wypisujesz sobie wady i zalety waszego związku lub próbujesz odpowiedzieć sobie na pytanie „czy ja go kocham?”, weź pod uwagę wszystko czym cię obdarował, co się w tobie zmieniło dzięki niemu, czy częściej byłaś szczęśliwa czy też może nie, za czym tęsknisz gdy go nie ma, czy może w ogóle nie tęsknisz? Prawdziwa miłość nie powinna się kończyć wiec jeśli ci na niej zależy, walcz, bo warto, nawet jeśli miałabyś się pomylić, będziesz pewna, że spróbowałaś i zrobiłaś wszystko co było w twojej mocy.


Co świadczy o tym, że nadal go kochasz, a on kocha ciebie?

• Tęsknicie za sobą, mimo iż się na siebie gniewacie, a jedno z was wyszło niecałą godzinę temu.
• Choć często macie odmienne zdanie, umiecie ustąpić sobie i nie macie z tym problemu.
• Niecierpliwie oczekujecie wspólnych wieczorów, tylko we dwoje.
• Macie wspólne plany na przyszłość.
• Seks wciąż sprawia wam wiele radości i powoduje dreszcze.
• Oddalibyście drugiej połowie wszystko, mimo iż sami nie wiele macie.
• Nie powiecie na partnera złego słowa, a gdy ktoś będzie próbował go oczernić, obronicie go pełną piersią.
• Mimo braku czasu dla siebie, staracie się być razem w każdej możliwej chwili.
• Mówicie o sobie poważnie i przyszłościowo.


Warto zwracać uwagę na drobne sygnały, które mogą wiele znaczyć i odpowiedzieć na większość waszych pytań. Rzadko przestaje się kogoś kochać bez przyczyny, jednak warto jej szukać po obu stronach, bo nikt nie jest bez winy. Związek potrzebuje stałego zaangażowania w jego rozwój, jeśli o tym nie zapomnicie, będzie zawsze kwitł pełnią namiętności i ciepła.

Mając natomiast wątpliwości czy pytania, usiądźcie z partnerem i szczerze porozmawiajcie zamiast się zadręczać, bo kto inny powie wam prawdę i lepiej doradzi niż wy sami.

Komentarze:
zakochana 2012-01-07 00:23:00

.... gdyby to wszystko było takie łatwe w rzeczywistości, jak jest to opisane .. ale Gratulację dla autora.. napisane z dużym przekazem , dało mi dużo do myślenia .

niepewna 2012-02-07 18:13:30

szkoda, że w rzeczywistości wszystko jest znacznie trudniejesz....

...... 2012-02-12 18:30:29

jednak go nie kocham

edzia 2012-02-20 19:55:53

dokładnie ,rzeczywistość jest całkiem inna.....

e, 2012-02-25 22:08:14

mam straszne watpliwosci co do mojego zwiazku. nie wiem, czy chce z nim byc, nie moge z nim porozmawiac, bo zwyczajnie mnie nie slucha i nie ma mi nic do powiedzenia. Czuje sie zmeczona tym wszystkim. Nie wiem co mam robic. :(

Zyta 2012-03-10 17:24:57

miłość .. słowo względne .. najpierw burza miłość potem ulewa rozstania___

grabsio 2012-04-11 09:01:42

miłość jest drogą która trzeba poznawać wciąż na nowo. Kocham swoja kobiete wiem otym bo musieliśmy rostać by otym przekonać lecz nikomu nie życze bólu z tym związanym. Niewiemy czy nadal bd ale pragne byśmy juź razem pozostali. Źycie pokaże. Mam 30lat i już bym chciał miec poukładane wspólnie źycie. Kocham moją Samante.

ti 2012-04-24 19:02:05

'mam straszne watpliwosci co do mojego zwiazku. nie wiem, czy chce z nim byc, nie moge z nim porozmawiac, bo zwyczajnie mnie nie slucha i nie ma mi nic do powiedzenia. Czuje sie zmeczona tym wszystkim. Nie wiem co mam robic. :(' czuję to samo... :(

Sisi 2012-05-30 11:57:41

Moje drogie jeśli łapią Was wątpliwości co do partnera i trwają coraz dłużej lub mimo Waszych próśb nie zmieniają tego co Was w nich boli, myślę że czas odejść i pobyć samą. Jeśli po rozstaniu będziecie tęsknić weźcie kartkę i napiszcie sobie plusy po rozstaniu i minusy, za czym tęsknicie. nie wracajcie, bo po krótkiej sielance wszystko się powtórzy, szkoda czasu!! Czas na zmiany i bycie szczęśliwym bo na tym polega miłość i związek, na byciu szczęśliwym,a gdy pojawiają się wątpliwości to nie ma prawdziwej miłości.

iwona 2012-06-14 12:57:15

Milosc jest skomplikowana..tez sama już nie wiem czy go kocham a mamy synka to jest dopiero dylemat....:-(

kama 2012-07-26 22:56:03

no tak to nie takie proste odejść jak są dziec zmienia postać rzeczy ja odeszłam od męża mając dwójkę obecnie mam z nowym partnerem wspólne trzecie dziecko,bardzo go kocham a czasami jest ciężko że mam dość.

Ernest 25 2012-09-21 21:21:36

Ja bedąc 25 latkiem w zwiazku juz 5 lat mieszkam i zyję z własną narzeczoną, narzekała mi ze nieposwiecam jej czasu i nigdzie jej nie zabieram, znalazła sobie kolegów i juz rok tylko znimi przesiaduje a mnie wogole nie poswieca ona czasu, a co mają powiedzieć faceci jak ja, tylko kobiety narzekają i pier...lą swoje farmazony, a gdzie moja kobieta kiedy kolwiek mnie zabrała albo zaprosiła, okazuje mi tak samo mało uwagi jak ja jej , choc teraz okazuje jej wiecej ale na niej nie robi to wrazenia, zawsze jak sie patrzy to my may walczyc o was kobiety, i jest to bzdurą którą sobie uswiadomiłem nie dawno, ze to kazdy ma poswiecac tyle samo uwagi i sie starac , a nie tylko wam potrzebny rycerz na białym koniu z kutas,...m po kolana i niewiem czego wy oczekujecie, ja napisze krótko macie narzekania na swoich mężow i chlopaków, a same od siebie gówno dajecie , a najwiecej dupy na lewo i same niewiecie czego chcecie jak sie okreslicie i ograniecie wasze zycie bedzie lepsze.

ja 2012-09-28 18:10:05

faceci wiecej spontaniczności okazujcie swoim kobietom. nie chodzi mi o jakies wypady do restauracji czy kupowanie kwiatow.. po prostu pokazujcie swojej kobiecie kązdym gestem, spojrzeniem, ze jest najwazniejsza, zeby zawsze wiedziala ze jest kochana a na pewno nie bedzie miala jakichkolwiek wątpliwosci...

M 2012-11-12 22:42:29

A moj maz to juz calkiem z obojetnial, ma wszytko daleko w tylku. Ja mam juz dosc tego, on nigdy nic niema do powiedzenia, zawsze to przeciez ja mam problem bo czepiam sie, a czepiam bo on nie reaguje na jakie kolwiek prosby wysluchania. Nie czuje od niego zeby mu zalezalo, juz nic sie nie stara, tylko pojdzie do pracy i wraca, zje obiad i dla niego to koniec dnia. Ja z synkiem to jestesmy jak powietrze:( Zal mi tych wszystkich straconych dni, wiem ze bedzie mi ciezko jak cholera ale wole to zakonczyc niz dusic sie w tym zwiazku beznadziejnosci:(

rozbita 2012-11-14 11:08:14

ja sama juz nie wiem:kocham,nie kocham,czy to tylko przywiazanie lub wspolne interesy?! jestem ciagle zdolowana,przygnieciona tym wszystkim,13 lat roznicy miedzy nami,jego uposledzona corka z poprzedniego malzenstwa i jej ciagle odwiedziny,cienki sex-nie wiem kiedy mialam ostatni raz orgazm:( jego brak wiary we mnie i moje mozliwosci mimo ze wszystko robie,prowadze dom,moja firme i jego,dbam o siebie i robie dodatkowe kursy a on niby powtarza jak to mnie kocha ale zakochany tylko w sobie i swoim koncie bankowym:(DOBIJA MNIE TO WSZYSTKO

aga 2013-03-06 14:40:18

Ja nie mam motyli, nie tęsknię raczej za nim, on zagłaskuje mnie na śmierć a tego nie lubię.Nie domyśla się wielu rzeczy a do wspólnego sexu mnie nie ciągnie.Nawet chyba mnie nie kręci.co mam robić?

kasia 2013-04-07 12:39:03

Nie wiem czy kocham..od kiedy pojawilo sie dziecko wszystko sie zmienilo...on sie zmienil...nie jest czlowiekiem ktorego poznalam..ja uwielbiam zycie w rodznie a on tylko bo ja to czy tamto...powoli sie wszystko psuje i nie wiem jak sie to skonczy...

honcia 2014-03-14 09:07:59

mysle ze z mojej strony uczycie juz wygasa jest mi wszystko obojetne nie czuje juz tych emocji co dawniej nie chce zeby mnie juz przytulał cos sie we mnie wypaliło choc on nadal chce byc ze mna ja juz chyba nie chce mysle ze to z mojej strony to juz tylko przywiazania a on sie boi nie wiem czy byc sam czy mnie stracic bo prosi bym była z nim

Agnes 2014-05-04 22:24:45

Trudne to życie strasznie pogmatwane.Jestem 9lat po ślubie mamy dziecko,niby wszystko ok a jednak nie jes tak jakbym chciała żeby było.Mój mąż mnie nie zauważa nie troszczy się o mnie nie chce rozmawiać ze mną tylko gra w te głupie gry w każdej wolnej chwili.Mam go dość a miało być tak pięknie

panna joanna 2014-08-21 17:31:13

ja starałam sie za nas dwoje o wszystko... czysty dom, ciepłe obiadki, ciasta i ciasteczka, dwa etaty żeby niczego nie brakowało, kiedy olał kolejną pracę. starania o awans, dodatkowo szkoła. dostałam w zamian zazdrość i narkotyki... wyszłam na tydzień, ochłonęłam. wróciłam, trzy dni sielanki i cztery horroru, wyszłam znów. mija drugi tydzień, tęskni i błaga żebym wróciła, a ja czuję pustkę i święty spokój.... czy to znaczy, że miłośc uleciała z kolejnymi winami, jakie mi przypisywał?czy zagasiłam tlący się ledwo od pewnego czsu płomyk miłości? nie wiem. nic nie czuję